<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605</id><updated>2012-02-09T21:44:09.401+01:00</updated><category term='kasze'/><category term='zupy'/><category term='ziemniaki'/><category term='makaron'/><category term='głęboki tłuszcz'/><category term='owoce'/><category term='krokiety / kotlety'/><category term='zapiekanki'/><category term='smarowidła'/><category term='grzyby'/><category term='soja'/><category term='tofu'/><category term='galaretka'/><category term='kuchnie świata'/><category term='pizza'/><category term='placki'/><category term='gofry'/><category term='orzechy'/><category term='sprzęt'/><category term='kolacja'/><category term='mleko roślinne'/><category term='naleśniki'/><category term='ryż'/><category term='słodycze'/><category term='obiad'/><category term='przekąski'/><category term='sałatka / surówka'/><category term='deser'/><category term='spec. okazje'/><category term='wegetariańskie'/><category term='książki'/><category term='ciasto'/><category term='śniadanie'/><category term='ciastka'/><category term='wegańskie'/><category term='pieczywo'/><category term='pasty'/><category term='zabawy blogowe'/><title type='text'>Kuchnia wegańska</title><subtitle type='html'>Facet w kuchni i wege szamka :)</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>100</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-7068857310813983988</id><published>2012-02-09T18:30:00.004+01:00</published><updated>2012-02-09T18:36:32.536+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodycze'/><title type='text'>Batony owsiane</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj, w dniu 9 lutego, jest Międzynarodowy Dzień Pizzy. Z tej okazji przedstawiam przepis na batony owsiane ;). Prawdę mówiąc nic o tym święcie nie wiedziałem i dlatego nie ma pizzy. Jestem wielkim fanem "włoskiego ciasta" i możliwe że przygotowałbym coś na tą okazję. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Batonami owsianymi zainteresowałem się z dwóch powodów. Po pierwsze lubię słodycze. Ich spożycie po przejściu na wegetarianizm bardzo ograniczyłem, ponieważ wcześniej jako mięsożerca pałaszowałem je bez opamiętania. Brak ograniczeń w spożywanych produktach nie hamowała mnie w żaden sposób. Nie chcę jednak z tej przyjemności zupełnie rezygnować. Z drugiej strony przydają się jako posiłki energetyczne przy uprawianiu sportu. Lubię jeździć rowerem i brakuje mi czekoladowych przekąsek dodających sił (chociaż banany też są dobre) i czasem z zazdrością patrze na innych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zainspirowałem się przepisem na &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Dv-LcIC5gtc&amp;feature=related"&gt;Peanut butter protein bars&lt;/a&gt; pochodzącym z kanału kulinarnego amerykańskich kulturystów na Youtube. Kulturystą nie jestem, bo jest to sport dla mnie nużący. Niedawno sprzedałem swoje dwie sztangielki i definitywnie zakończyłem przygodę z tą dyscypilną, która nawet nie zdąrzyła się rozkręcić. Batonów nie zaszkodzi mi jednak spróbować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis minimalnie zmodyfikowałem. Zastąpiłem odżywkę białkową mlekiem sojowym w proszku. Zamiast agawy dodałem melasy z trzciny cukrowej i resztki syropu klonowego, natomiast mus jabłkowy (apple souce) dżemem morelowym. Dodałem kilka sparzonych i posiekanych w kostkę suszonych moreli. Zabrakło u mnie ekstraktu waniliowego w płynie. Dotąd nie spotkałem go w okolicznych sklepach, a z internetu nie zamiawiałem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Konsystencja batonów jest jeszcze do dopracowania, ponieważ pomimo spędzenia kilku godzin w lodówce są nadal klejące i miękkie. Powinienem dać jednak więcej płatków albo mniej płynu. &lt;br /&gt;Smak jest wyśmienity, ale dodatek mleka sojowego w proszku spowodował, że reszta smaków gdzieś się zagubiła. Autor nie wskazał ilości masła orzechowego i ja dodałem go chyba zbyt mało. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie proporcje podaje poniżej. Reasumując zamiast batonów wyszła zmodyfikowana wersja bloku czekoladowego, który robiłem wcześniej. W chwili pisania tekstu zauważyłem, że zapomniałem dodać cynamonu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawdopodobnie następnym przepisem, który zaprezentuje będzie modyfikacja domowej "Nutelli", ponieważ znalazłem inny przepis, który chcę wypróbować. Mam nadzieję, że mi wyjdzie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;2 szkl. płatków owsianych&lt;br /&gt;1 szkl. mleka sojowego w proszku (zapewne można pominąć, ale za to dać mniej płynu lub więcej płatków)&lt;br /&gt;1/4 szkl. płatków migdałowych lub posiekanych migdałów&lt;br /&gt;1/4 szkl. żurawiny&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki cynamonu&lt;br /&gt;3 łyżki masła orzechowego (proporcja niejasna)&lt;br /&gt;1/4 szkl. syropu z agawy (lub innego - np. melasy)&lt;br /&gt;1/4 szkl. płynu (mleka sojowego, migdałowego, wody itp.)&lt;br /&gt;1/4 szkl. musu jabłkowego (dżemu)&lt;br /&gt;1/4 szkl. czekolady 75%&lt;br /&gt;1 łyżeczka ekstraktu waniliowego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Płatki owsiane i inne suche składniki wymieszać z bakaliami. W misce roztopić czekoladę wraz z masłem orzechowym (kąpiel wodna lub w mikrofali) i wymieszać ze składnikami mokrymi. Dokładnie wymieszać. W razie czego dosypać płatków owsianych. Konsystencja musi być bardzo gęsta - tak aby można było wyrabiać przy mieszaniu mięśnie ;). Następnie przełożyć do płaskiego naczynia wyłożonego papierem do pieczenia. Najlepiej rękami. Odstawić do lodówki na kilka godzin (min. 2 h). Po wyjęciu przełożyć na deskę do krojenia papierem do góry. Zdjąć papier i pokroić na paski dowolnej szerokości. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-cXVJPZrhNg0/TzQDMUTqjtI/AAAAAAAAAcM/DftmuUOqkqw/s1600/IMG_7247.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-cXVJPZrhNg0/TzQDMUTqjtI/AAAAAAAAAcM/DftmuUOqkqw/s400/IMG_7247.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5707190137929764562" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-7068857310813983988?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/7068857310813983988/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2012/02/batony-owsiane.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/7068857310813983988'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/7068857310813983988'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2012/02/batony-owsiane.html' title='Batony owsiane'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-cXVJPZrhNg0/TzQDMUTqjtI/AAAAAAAAAcM/DftmuUOqkqw/s72-c/IMG_7247.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-7013650042224054180</id><published>2012-02-02T21:58:00.005+01:00</published><updated>2012-02-02T22:55:45.579+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnie świata'/><title type='text'>Sajgonki</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis na farsz do sajgonek znalazłem na blogu &lt;a href="http://cottien.blogspot.com/2011/11/moj-pomys-na-obiad-kazdego-dnia.html"&gt;Temperature&lt;/a&gt;. Przy okazji dowiedziałem się, że Cottien prowadzi bloga, bo przyznam że umknęło to mojej uwadze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak na pierwszy raz, tylko jednej sajgonki nie udało mi się zwinąć. Do niej nałożyłem więcej farszu, ponieważ nie chciałem, żeby został (dzisiaj dojadałem) i był problem z zawinięciem. Dwie (max. 2 i trochę) łyżki na jeden papier to ilość wystarczająca w przypadku, gdy używacie papieru ryżowego Tao-tao.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Korzystając z okazji pochwalę się, że na początku stycznia stuknął mi roczek weganizmu. We wcześniejszym poście zapomniałem o tym wspomnieć. Już szukam przepisu na jakiś torcik.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki w oryginale, a w nawiasach moje zmiany. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;papier ryżowy&lt;br /&gt;50 gram makaronu sojowego (dałem garść spagetti pszennego) ;)&lt;br /&gt;2 marchewki&lt;br /&gt;2 papryki (np. czerwona i zielona)&lt;br /&gt;3 cebule&lt;br /&gt;1/2 puszki kukurydzy&lt;br /&gt;1/2 puszki fasoli czerwonej&lt;br /&gt;trochę mrożonej fasolki szparagowej (u mnie brak)&lt;br /&gt;przyprawy: &lt;br /&gt;słodka i ostra papryka&lt;br /&gt;curry&lt;br /&gt;kurkuma&lt;br /&gt;przyprawa do ziemniaków (u mnie brak)&lt;br /&gt;sos sojowy (nie za dużo jeśli później będziecie moczyć w nim sajgonki)&lt;br /&gt;olej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Makaron ryżowy i spagetti przygotowuje się inaczej. Ten pierwszy wystarczy zalać wrzątkiem, a drugi trzeba gotować. Wszyscy powinni znać procedurę ;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cebulę, marchewkę, papryki oczyszczamy (obieramy, myjemy itp.) i siekamy w kostkę. Smażymy, a później dusimu w garnku do miękkości marchewki (al dente). Dodajemy następnie połowę fasoli z puszki i kukurydzę. Na koniec wkładamy makaron odsączony na sitku. Przyprawiamy i mieszamy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do miski nalewamy ciepłej wody i zanurzamy na kilka sekund płaty do sajgonek. Wyjmujemy na deskę płat. Nakładamy porcję farszu trochę niżej niż na środek. Zawijamy najpierw dół, później boki i na końcu ostrożnie rolujemy w górę. Na opakowaniu moich sajgonek był obrazek, więc nie było problemu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na blachę do pieczenia kładziemy papier do pieczenia i smarujemy go olejem. Kładziemy sajgonki i je również smarujemy. Pieczemy ok. 20 min w 200 st. C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podajemy z sosem sojowym tj. moczymy w nim sajgonki i do gęby ;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-dl90XuvO9TU/TysDYCuOHxI/AAAAAAAAAb0/16zKghBaegM/s1600/IMG_7236.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-dl90XuvO9TU/TysDYCuOHxI/AAAAAAAAAb0/16zKghBaegM/s400/IMG_7236.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5704657064577343250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-SvAdeIJdo-A/TysDYfwiENI/AAAAAAAAAcE/V59UvpdxWqs/s1600/IMG_7238.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-SvAdeIJdo-A/TysDYfwiENI/AAAAAAAAAcE/V59UvpdxWqs/s400/IMG_7238.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5704657072371667154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-7013650042224054180?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/7013650042224054180/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2012/02/sajgonki.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/7013650042224054180'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/7013650042224054180'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2012/02/sajgonki.html' title='Sajgonki'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-dl90XuvO9TU/TysDYCuOHxI/AAAAAAAAAb0/16zKghBaegM/s72-c/IMG_7236.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-4898476980356622674</id><published>2012-01-22T22:30:00.016+01:00</published><updated>2012-02-04T00:48:30.113+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodycze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pasty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gofry'/><title type='text'>Dawno, dawno temu...</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witam po długiej przerwie w "nadawaniu". Zanik mojego blogowania widoczny był już od kilku miesięcy, nawet ominąłem wrzesień. Listopad i grudzień przemilczę. &lt;br /&gt;Wypaliłem się, skończyły mi się pomysły, a przede wszystkim chęci. Poniżej prezentuje to co w ostatnich tygodniach przygotowałem. Nie wiem ile czasu upłynie zanim coś nowego dodam. Może być nieregularnie. Nie chce niczego obiecywać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Zupa fasolowo-soczewicowa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powstała na &lt;a href="http://kuchniaww.blogspot.com/2010/02/zupa-wiejska-pomidorowka-z-fasola.html"&gt;bazie zupy wiejskiej (pomidorówki) z fasolą&lt;/a&gt;. Dodałem soczewicy czerwonej i selera naciowego, a zrezygnowałem z kaszy gryczanej, bazylii, kostki rosołowej na rzecz naturalnej włoszczyzny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-Wk7pTymgzlE/TxyDzfoOMFI/AAAAAAAAAa8/voraMmqZteo/s1600/zupka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Wk7pTymgzlE/TxyDzfoOMFI/AAAAAAAAAa8/voraMmqZteo/s400/zupka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5700576149030973522" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Pasta soczewicowa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo prosty przepis na smaczną pastę, która zagościła na stałe w moim menu. Praktycznie nie robię innej. &lt;br /&gt;Ugotowaną i zmiksowaną soczewicę (w ilości "na oko") mieszamy z posiekaną na drobno i przesmażoną cebulką. Dodatkiem smakowym, zdrowotnym i estetycznym może być posiekany koperek lub natka pietruszki. Przyprawiamy w zasadzie czym chcemy. Oprócz soli, pieprzu czarnego lub ziołowego, najczęściej dodaje garam masalę albo same curry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-QRQIIwy-DzE/TxyFB5QNxOI/AAAAAAAAAbI/xlp8-7-FJu0/s1600/pasta.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-QRQIIwy-DzE/TxyFB5QNxOI/AAAAAAAAAbI/xlp8-7-FJu0/s400/pasta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5700577495939400930" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;inne wersje:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1) &lt;span style="font-style:italic;"&gt;pasta soczewicowa z pomidorami&lt;/span&gt; - do zmiksowanej soczewicy dodać koncentratu pomidorowego, przyprawy (bez garam masali, tylko papryka słodka, ostra, sól, suszona bazylia).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2) &lt;span style="font-style:italic;"&gt;pasta soczewicowa z pieczarkami i cebulką&lt;/span&gt; - do soczewicy dodać cebulkę i pieczarki przesmażone na patelni i doprawione wyłącznie solą i pieprzem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3) &lt;span style="font-style:italic;"&gt;pasta soczewicowa z cebulką, marchewką i selerem naciowym&lt;/span&gt; - do soczewicy dodać przesmażone warzywa i pomidora świeżego lub puszkowanego, doprawić ziołami prowansalskimi (wersja łagodna) albo pieprzem cayenne (na ostro)  &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;przepis Eweliny&lt;/span&gt; (z komentarzy). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Foccacia z oliwkami, rozmarynem i solą&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Focaccia to potrawa kuchni włoskiej i nic innego jak "pizza", a dokładniej samo ciasto. Włosi traktują je jako przystawkę lub dodatek do innych dań. &lt;br /&gt;Do wypróbowania przepisu zachęciły mnie zdjęcia z poratlu &lt;a href="http://ugotuj.to/przepisy_kulinarne/56,87978,10930653,Menu_dnia.html"&gt;ugotuj.to&lt;/a&gt;. Lubię oliwki, ale tu było ich stanowczo za dużo i aby ciasto dało się zjeść musiałem użyć keczupu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt; Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;500 g mąki pszennej &lt;br /&gt;1/2 łyżeczki soli&lt;br /&gt;odrobina cukru do zaczynu&lt;br /&gt;30 g świeżych drożdży piwnych (dysponowałem zwykłymi drożdżami)&lt;br /&gt;200 ml ciepłej wody&lt;br /&gt;2 łyżki oliwy z oliwek (zamiennik: olej)&lt;br /&gt;sól gruboziarnista (sól drobna)&lt;br /&gt;1 szklanka czarnych oliwek bez pestek, odsączonych (zielone z pastą paprykową)&lt;br /&gt;listki z 2 gałązek świeżego rozmarynu (suszony rozmaryn)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Proste do bólu jeśli komuś nie straszna jest pizza. Z niewielkiej ilości mąki, cukru, drożdży i ciepłej wody przygotować zaczyn i pozostawić do wyrośnięcia. Gdy wyrosną połączyć z pozostałą mąką, solą. Dolać olej i wyrabiać ciasto po czym odstawić do wyrośnięcia na 1 h. Rozwałkować na grubość 2 cm i pozostawić do ponownego wyrośnięcia na 30 minut. Następnie wciskać oliwki, posypać rozmarynem i solą. Piec wg przepisu w 220-230 st. C przez 15-20 min. lub jak pizze. Ja dałem ok. 175 st. C z termoobiegiem i sprawdzałem na oko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-bTjVOSgPi3c/TxyKq6O_lsI/AAAAAAAAAbU/jdkF4I4qNec/s1600/foccacia.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-bTjVOSgPi3c/TxyKq6O_lsI/AAAAAAAAAbU/jdkF4I4qNec/s400/foccacia.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5700583698135488194" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Gofry&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze podejście do gofrów (w tym wypadku bananowych) skończyło się wielkim myciem. To skutecznie zniechęciło mnie do próbowania kolejnych. Niedawno wypróbowaliśmy jednego przepisu dołączonego do gofrownicy (made in PRL), który o dziwo się udał. Oczywiście został zweganizowany, ponieważ zawierał jajka i margarynę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(z tej ilości wychodzi ok. 9 gofrów)&lt;br /&gt;2 szkl. mleka sojowego&lt;br /&gt;3 szkl. mąki&lt;br /&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;1 łyżeczka cukru&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;olej do smarowania powierzchni gofrownicy (niekoniecznie)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wszystko należy wymieszać, nawet zmiksować. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-NzSHsL-A8HQ/TxyNJ9Lq4rI/AAAAAAAAAbg/OkefoWnXMP8/s1600/gofry.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-NzSHsL-A8HQ/TxyNJ9Lq4rI/AAAAAAAAAbg/OkefoWnXMP8/s400/gofry.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5700586430526055090" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-4898476980356622674?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/4898476980356622674/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2012/01/dawno-dawno-temu.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/4898476980356622674'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/4898476980356622674'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2012/01/dawno-dawno-temu.html' title='Dawno, dawno temu...'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Wk7pTymgzlE/TxyDzfoOMFI/AAAAAAAAAa8/voraMmqZteo/s72-c/zupka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-47928459205627447</id><published>2011-10-21T22:56:00.016+02:00</published><updated>2011-10-22T00:29:43.544+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodycze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orzechy'/><title type='text'>Domowa "Nutella"</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Kremów wegańskich na rynku raczej brakuje. Na "normalnych stoiskach" (poza zdrową żywnością lub orientem) ich nie spotkałem. Na półkach z wege żarełkiem czasem coś się znajdzie, ale najczęściej jest to produkt Valsovi. Na razie nie kupiłem go i próbowałem. Kiedyś na blogu "I can't believe it's vegan" dowiedziałem się, że w Rossmanie można kupić jakiś krem wegański, ale w moim osiedlowym sklepie go akurat nie ma (może jest w innym bydgoskim). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepisów na domową "nutellę" nie było zbyt wiele. Zainteresowałem się tematem dzieki przepisowi z cincin, ale jest on niekompletny i dlatego zacząłem szukać innego. Wujek Google jak zwykle pomógł, bo natknąłem się na filmik z portalu spryciarze.pl, zlinkowany na &lt;a href="http://www.wykop.pl/link/830707/jak-zrobic-domowa-nutelle/"&gt;wykopie.pl&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Domowa "nutella" smakuje jak ta sklepowa. Tak mi sie przynajmniej zdaje, ponieważ już dawno jej nie jadłem. Ta swojska jest bardziej orzechowa, bo jest tu 100g orzechów, bez żadnej ściemy. Z powodzeniem można wykorzystać jako krem do różnego rodzaju ciast (bez dodawania kakao "nutella" jest jeszcze lepsza). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;100 g orzechów laskowych&lt;br /&gt;2 łyżeczki cukru pudru&lt;br /&gt;2 łyżeczki mleka sojowego w proszku&lt;br /&gt;4 łyżeczki kakao (raczej płaskie)&lt;br /&gt;50 margaryny wegańskiej (Alsan)&lt;br /&gt;kilka kropel aromatu waniliowego&lt;br /&gt;odrobinę oleju &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Orzechy bez łupinek, ale w skórkach wkładamy na 5 minut do piekarnika rozgrzanego do 200 st. C. Następnie wykładamy na ściereczkę, składamy rogi do środka i rolujemy po stole, gnieciemy w rękach. Tym sposobem zdejmiemy skórkę. &lt;br /&gt;Mikserem mielemy na gładką masę orzechy, cukier, mleko w proszku, margarynę z dodatkiem oleju i olejku aromotycznego. Następnie dodajemy kakao i jeszcze przez chwilę miksujemy. Przekładamy krem do miseczki i odstawiamy do lodówki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na zdjęciu widoczne grudki orzechów, bo nie zmiksowało się na gładko.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-Gq0hhtG7Qso/TqHqxDX4jNI/AAAAAAAAAao/0d0jxnaJhYU/s1600/nuti.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 262px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-Gq0hhtG7Qso/TqHqxDX4jNI/AAAAAAAAAao/0d0jxnaJhYU/s400/nuti.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5666067934648765650" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po ostatniej wizycie w markecie naszła mnie myśl, aby spisywać asortyment wegański w moim mieście. Akurat z Bydgoszczy mam niewielę czytelników (nikt?), ale może się komuś z przyjezdnych przyda ;). Na razie zacząłem i dopóki mi się nie znudzi będę to prowadził. Oczywiście nie robię tego na zasadzie - wbijam do sklepu i przeglądam wszystko co jest wegańskie. Sukcesywnie, w  zależności od swoich potrzeb będę spisywał co gdzie jest. Przy większości produktów zapisałem jeden sklep, ponieważ tylko tam je widziałem, a nie miałem jeszcze okazji sprawdzić w innym. Ceny są orientacyjne (nawet jeśli dokładne), bo mają raczej tendencje zwyżkowe i za jakiś czas będę nieaktualne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spis ma na celu pomoc weganom (wegetarianie też skorzystają, są też ogólne produkty) w robieniu zakupów. Gdyby ktoś chciał naśladować to zachęcam :). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pliki umieściłem na moim chomiku. Link do plików znajdziecie &lt;a href="http://chomikuj.pl/michu666/produkty+wega*c5*84skie"&gt;tu&lt;/a&gt; oraz pod banerami po prawej stronie.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-47928459205627447?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/47928459205627447/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/10/domowa-nutella.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/47928459205627447'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/47928459205627447'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/10/domowa-nutella.html' title='Domowa &quot;Nutella&quot;'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Gq0hhtG7Qso/TqHqxDX4jNI/AAAAAAAAAao/0d0jxnaJhYU/s72-c/nuti.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-4844476378738283166</id><published>2011-08-28T16:44:00.004+02:00</published><updated>2011-08-28T17:07:28.623+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnie świata'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='głęboki tłuszcz'/><title type='text'>Falafel</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W poprzednim przepisie na samosy sprawdzałem swoje umiejętności kucharskie ze smażeniem w głębokim oleju. Kolejną potrawą, którą przygotowuje się w taki sam sposób jest falafel i dlatego dzisiaj padła na nie kolej. Nie przetrząsałem internetu w poszukiwaniu oryginalnego przepisu. Luźno oparłem się ten &lt;a href="http://icantbelieveitsvegan-veganstories.blogspot.com/2009/05/falafele-z-ciecierzycy-i-buki-oliwkowe.html"&gt;przepis&lt;/a&gt;. Zabrakło u mnie czosnku i kminu rzymskiego, ale ten drugi był w przyprawie thandori garam masala, którą nabyłem jakiś czas temu. Smażenie w głębokim oleju jakoś nie wypaliło, bo kulki utonęły i zaczęły się rozpadać - nie wiem dlaczego?. Resztę przesmażyłem tradycyjnie na patelni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka dni temu przygotowałem murzynka z suszonymi morelami. To bardzo dobre połączenie. Wczoraj z tymi samymi owocami zrobiłem drożdżówkę, która jednak nie wyrosła za wysoko. Znajomym jednak smakowała. Fotek nie ma, trzeba sobie wyobrazić ;).&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki (na ok. 32 małe kulki):&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;ok. 250 g ciecierzycy&lt;br /&gt;1 duża i 1 mała cebulka&lt;br /&gt;trochę natki pietruszki&lt;br /&gt;odrobina wody (z gotowania ciecierzycy)&lt;br /&gt;odrobina mąki pszennej&lt;br /&gt;sól, odrobina pieprzu kolorowego&lt;br /&gt;1 łyżeczka przyprawy garam masala&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ciecierzycę moczymy przez noc i gotujemy do miękkości. Miksujemy, dolewamy odrobinę wody, aby wyszła jednolita pasta. Siekamy i przesmażamy cebulkę. Kroimy drobno pietruszkę. Razem łączymy składniki, dodajemy przyprawy i mąkę. Mieszamy. Lepimy kulki (niecała duża łyżka) i smażymy na złoty kolor z kilku stron (ew. w głębokim tłuszczu).&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-BgF5j8tvxHQ/TlpZocM3ozI/AAAAAAAAAag/mP61Ce8iOKw/s1600/falafel.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-BgF5j8tvxHQ/TlpZocM3ozI/AAAAAAAAAag/mP61Ce8iOKw/s400/falafel.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5645923634162148146" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-4844476378738283166?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/4844476378738283166/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/08/falafel.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/4844476378738283166'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/4844476378738283166'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/08/falafel.html' title='Falafel'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-BgF5j8tvxHQ/TlpZocM3ozI/AAAAAAAAAag/mP61Ce8iOKw/s72-c/falafel.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-3910500009386477863</id><published>2011-08-06T23:42:00.006+02:00</published><updated>2011-08-07T00:02:55.168+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnie świata'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='głęboki tłuszcz'/><title type='text'>Samosy</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do samodzielnego zrobienia samosów przygotowywałem się bardzo długo. Sądziłem, że wymagają one dużo roboty, no i nie byłem przekonany do smażenia w głębokim tłuszczu. Dzisiaj wreszcie podszedłem do tego problemu. Przekonałem się, że to nic trudnego. Inne dania jak na przykład falafel, pączki etc. są teraz dla mnie w zasięgu ręki i w końcu ich też spróbuję ;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Farsz nie był jakiś super. Składał się z ugotowanych ziemniaków, marchewki, groszku z puszki. Na zdjęciu wygląda glutowato, ponieważ zmiksowałem składniki zamiast rozgnieść je widelcem. Nie wiedziałem też czym przyprawić, żeby było smacznie. Przypraw orientalnych np. garam masali nie posiadam, więc dodałem pieprz, sól, szczyptę curry, mieszankę ziół do pizzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto uzyskałem przez zmieszanie mąki pszennej (więcej), żytnej (mniej), odrobiny oleju, soli z wodą. Nie trzymałem się żadnych proporcji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie "przygodę" z samosami oceniam na 4, bo farsz trochę się nie udał, natomiast ciasto wyszło ok. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-3Kga0yiw0SQ/Tj25rnzwXfI/AAAAAAAAAaY/PB3y7o6_yok/s1600/samosy1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-3Kga0yiw0SQ/Tj25rnzwXfI/AAAAAAAAAaY/PB3y7o6_yok/s400/samosy1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5637866467609304562" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-Ld0Em-iX8K0/Tj25rUDdCaI/AAAAAAAAAaQ/IIKHMpKt7f8/s1600/samosy2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Ld0Em-iX8K0/Tj25rUDdCaI/AAAAAAAAAaQ/IIKHMpKt7f8/s400/samosy2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5637866462306437538" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-JBONXMPefOM/Tj25rUwnU-I/AAAAAAAAAaI/ZV9mLgnoCZI/s1600/samosy3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-JBONXMPefOM/Tj25rUwnU-I/AAAAAAAAAaI/ZV9mLgnoCZI/s400/samosy3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5637866462495855586" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-3910500009386477863?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/3910500009386477863/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/08/samosy.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/3910500009386477863'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/3910500009386477863'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/08/samosy.html' title='Samosy'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-3Kga0yiw0SQ/Tj25rnzwXfI/AAAAAAAAAaY/PB3y7o6_yok/s72-c/samosy1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-6008839186382167885</id><published>2011-08-02T11:04:00.003+02:00</published><updated>2011-08-02T11:12:49.169+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><title type='text'>Ciasto zebra</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto "zebra" jest prostym wypiekiem i nie będę się zbytnio o nim rozpisywał. Przygotowałem je w oparciu o sprawdzony przepis na murzynka. Rozrobiłem ciasto w podwójnej proporcji, ale tylko do jednego dodałem kakao. Biała część jednak nie jest taka do końca, bo zmieniła kolor za sprawą "przyprawy do szarlotki". Charakterystyczne pasy nie rozłożyły się rownomiernie na całej powierzchni ciasta, bo nie było ono zbytnio lejące się. Zebrę uzyskałem wylewając na środek blachy na przemian białą i kakaową masę.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-FAidR89AHgg/Tje_YsrPXzI/AAAAAAAAAaA/60qWpCFm-Ow/s1600/zebra1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-FAidR89AHgg/Tje_YsrPXzI/AAAAAAAAAaA/60qWpCFm-Ow/s400/zebra1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5636183889707753266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-THH5Mcn1dRM/Tje_YdhL2SI/AAAAAAAAAZ4/szn8TerhtrA/s1600/zebra2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-THH5Mcn1dRM/Tje_YdhL2SI/AAAAAAAAAZ4/szn8TerhtrA/s400/zebra2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5636183885639047458" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-6008839186382167885?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/6008839186382167885/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/08/ciasto-zebra.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/6008839186382167885'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/6008839186382167885'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/08/ciasto-zebra.html' title='Ciasto zebra'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-FAidR89AHgg/Tje_YsrPXzI/AAAAAAAAAaA/60qWpCFm-Ow/s72-c/zebra1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-2168748315219689486</id><published>2011-07-05T00:01:00.010+02:00</published><updated>2011-07-05T00:32:01.489+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ziemniaki'/><title type='text'>Ziemniaki, smażona młoda cebulka i miks marchewkowy</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gotowane ziemniaki z podsmażoną na brązowo cebulką jakiś czas temu zrobiła moja mama. Bardzo mi one zasmakowały i teraz dość często je przygotowujemy. Dzisiaj była moja kolej :). Może nie są one dla wszystkich, bo tuczące, ale wtedy jest pretekst, żeby spalić kalorie w aktywny sposób. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wykorzystałem 1 kg młodych ziemniaków, które ugotowałem do miękkości. Posiekałem 3-4 cebulki i smażyłem aż zrobiły się brązowe (nie wszystkie takie były co widać na zdjęciu). Dzięki temu miały fajny posmaczek. Właśnie taki lubię. Na koniec wymieszałem ziemniaki z cebulą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprócz ziemniaków na talerzu znalazł się miks gotowanej marchewki i młodej włoszczyzny - były to niewielkie ilości selera, pietruszki i pora, także w ogóle ich nie widać... no może oprócz natki pietruszki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie dodałem żadnych przypraw: soli, pieprzu, etc. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;Wczoraj ruszyło głosowanie w konkursie na Najseksowniejszego wegetarianina i wegetariankę roku 2011. Galeria kandydatów znajduje się &lt;a href="http://wegetarianie.pl/sexy/2011/"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-h8O0BYOafko/ThI9cfx5hsI/AAAAAAAAAZw/tbNGzV0iaTE/s1600/ziemniaki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-h8O0BYOafko/ThI9cfx5hsI/AAAAAAAAAZw/tbNGzV0iaTE/s400/ziemniaki.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5625626444315592386" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-2168748315219689486?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/2168748315219689486/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/07/ziemniaki-smazona-moda-cebulka-i-miks.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2168748315219689486'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2168748315219689486'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/07/ziemniaki-smazona-moda-cebulka-i-miks.html' title='Ziemniaki, smażona młoda cebulka i miks marchewkowy'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-h8O0BYOafko/ThI9cfx5hsI/AAAAAAAAAZw/tbNGzV0iaTE/s72-c/ziemniaki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-7382924166843552993</id><published>2011-07-03T23:28:00.005+02:00</published><updated>2011-07-04T00:17:53.423+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='galaretka'/><title type='text'>Ciasto z galaretką</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Ciasto z galaretką miało pojawić się już kilka tygodni temu, ale niestety nie wyszło i długo zbierałem się po tej kulinarnej porażce. Trochę się wtedy napracowałem - przede wszystkim dlatego, że pierwszy raz wykorzystywałem agar. Leżał on u mnie dość długo, zdążył się nawet przeterminować i z tego powodu zdecydowałem się wreszcie na wykorzystanie go do czegoś. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis na to ciasto pochodzi jeszcze z czasów przedwege(tari)ańskich. Dzisiejszy wpis jest wersją uboższą, bo nie zawiera pianki z mleka wymieszanej z galaretką (żeby było na sztywno). Poprzednio złe proporcje "usztywniacza" sprawiły, że zjadłem "zupę" biszkoptową ;). Jest to jeszcze do nadrobienia, bo efekt końcowy powinien być tego wart (przynajmniej kiedyś tak było). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto piekłem w nowej tortownicy o średnicy 24 cm. Biszkopt urósł, a później opadł i zrobił się lekki zakalec. Poprzednim razem zrobiłem je w tortownicy 26 cm i wyszło naprawdę dobrze, było równe.   &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W "ugryzieniu" tematu agaru pomógł mi &lt;a href="http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=4524&amp;mode=threaded"&gt;cincin&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kuchniaww.blogspot.com/2011/05/przekadaniec-z-dzemem-wisniowym.html"&gt;biszkopt&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;2 szklanki soku owocowego - wykorzystałem pomarańczowy&lt;br /&gt;agar - 3/4 łyżeczki na szklankę płynu &lt;br /&gt;(dawałem 1 łyżeczkę dla pewności)&lt;br /&gt;owoce - jakie lubicie, można bez&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Biszkopt musi ostygnąć w foremce. Do rondelka wlewamy większość soku, który zagotowujemy. Niewielką ilość płynu rozprowadzamy razem z agarem i wlewamy do reszty. Dokładnie mieszamy całość. Wyłączamy gaz i czekamy aż schłodzi się i zacznie ścinać. Na cieście układamy owoce i zalewamy galaretką. Można wlać rzadką jednak należy uważać, aby nie zaczęła przechodzić przez dziury w formie. Wkładamy do lodówki i schładzamy. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-QslLxQoMj0w/ThDqGicsGMI/AAAAAAAAAZo/z5mlaOT-BzQ/s1600/ciasto1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-QslLxQoMj0w/ThDqGicsGMI/AAAAAAAAAZo/z5mlaOT-BzQ/s400/ciasto1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5625253332633000130" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-HhnhLL56PYY/ThDqGA8jxfI/AAAAAAAAAZg/--NAou_qbyo/s1600/ciasto2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-HhnhLL56PYY/ThDqGA8jxfI/AAAAAAAAAZg/--NAou_qbyo/s400/ciasto2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5625253323639866866" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-7382924166843552993?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/7382924166843552993/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/07/ciasto-z-galaretka.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/7382924166843552993'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/7382924166843552993'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/07/ciasto-z-galaretka.html' title='Ciasto z galaretką'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-QslLxQoMj0w/ThDqGicsGMI/AAAAAAAAAZo/z5mlaOT-BzQ/s72-c/ciasto1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-3731958871998038811</id><published>2011-06-11T17:34:00.004+02:00</published><updated>2011-06-11T17:59:40.915+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><title type='text'>Szarlotka sypana</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maj miał być miesiącem wytężonej pracy kulinarnej, a znowu nie był. Miałem zaplanowany jeden przepis, ale z powodu braku składnika - margaryny Alsan - wszystko się pospało i nie wystarczyło chęci do nowych eksperymentów. Jeszcze te cholerne upały odbierały mi siły. W międzyczasie nabyłem też nowe akumulatorki, więc aparat nie odmówi posłuszeństwa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szarlotkę sypaną przygotowałem na podstawie przepisu z &lt;a href="http://puszka.pl/przepis/44-szarlotka_wandy_sypana_.html"&gt;puszki.pl&lt;/a&gt;. Zamiast margaryny zastosowałem olej. Wsypałem mniejszą ilość cukru (1/2 szklanki), bo nie przepadam za mocno słodkimi wypiekami. Kruszonkę robiłem "na oko" i nie wyszła jaka powinna. To jest do nadrobienia. Ciasto jest bardzo smaczne, a jego przygotowanie nie nastręcza problemów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis cytuje za puszką.pl &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;/proporcje podane na małą tortownicę, ok. 25cm średnicy/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 szklanka mąki (białej, razowej lub mieszanej)&lt;br /&gt;1 szklanka kaszy manny&lt;br /&gt;1 szklanka cukru (część, nawet 2/3 szkl., można zastąpić mieszanką mąki i manny) [*]&lt;br /&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;ew. cukier waniliowy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1-1,5 kg jabłek [**]&lt;br /&gt;3 łyżki cukru&lt;br /&gt;cynamon&lt;br /&gt;ew. esencja waniliowa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;0,5 kostki margaryny lub masła (musi być twarde, schłodzone, żeby dało się zetrzeć na tarce) lub kilka łyżek oleju (to wersja dla wegan)&lt;br /&gt;ew. mąka lub bułka tarta do wysypania tortownicy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt; ponad 60 min.&lt;br /&gt;1. Jabłka umyć, obrać, utrzeć, wymieszać z 3 łyżkami cukru, cynamonem i ew. esencją waniliową. NIE PODPIJAĆ SOKU ŁAKOMCZUCHY JEDNE!!! :-) To nie jest tradycyjna szarlotka, do której jabłka muszą być starannie odsączone. Wręcz odwrotnie - potrzebny jest sok!&lt;br /&gt;2. Wymieszać mąkę z kaszą i cukrem, dodać proszek do pieczenia i ew. cukier waniliowy.&lt;br /&gt;3. Podzielić tę "suchą masę" na 3 części.&lt;br /&gt;4. Do wysmarowanej tłuszczem (i ew. wysypanej bułką tartą lub mąką) małej tortownicy wsypać I-szą część "suchej masy".&lt;br /&gt;5. Przełożyć połową jabłek.&lt;br /&gt;6. Wysypać II część.&lt;br /&gt;7. Wyłożyć resztę jabłek.&lt;br /&gt;8. Teraz są 2 możliwości:&lt;br /&gt;a/ Wersja z margaryną: wysypać III część suchych składników i zetrzeć na to wiórki margaryny lub masła.&lt;br /&gt;b/ Wersja z olejem: do reszty suchych składników dodać 2 łyżki oleju i 2-3 wody, mieszać łyżką "rozcierając" powstającą masę o ścianki naczynia. Ma się zrobić coś, co wygląda jak kruszonka. Takie lekko "wilgotne" grudki. W razie konieczności dodać jeszcze trochę oleju. Wysypać to na ciasto, przyklepać delikatnie.&lt;br /&gt;9. Piec ok. 50 min. w standardowej temperaturze, czyli 180°C (ciasto wkładamy do nienagrzanego piekarnika). Zostawić do wystygnięcia i dopiero kroić, jeśli zależy nam, żeby szarlotka zachowała formę.&lt;br /&gt;Wskazówki i uwagi:&lt;br /&gt;[*] Ja nie lubię zbyt słodkich ciast, dlatego daję 1/3 szkl. cukru, a resztę zastępuję mieszanką mąki i kaszy - tak, żeby sumaryczna ilość sypkich składników się zgadzała. Kiedyś dawałam 1/2 szkl. cukru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[**] Najlepsze do szarlotki są antonówki, ew. pół na pół antonówki + inne, słodkie i soczyste jabłka. Mogą być też inne kwaśne lub przynajmniej kwaskowe jabłka. Muszą też być soczyste - tak jest, niebywałe w przypadku szarlotek, ale tutaj sok odgrywa bardzo ważną rolę: z suchej masy robi ciasto (w górnej warstwie tą rolę spełnia margaryna). Z tego powodu naprawdę nie należy podpijać soku z utartych jabłek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-sCb3LzMPbR0/TfOQxWUiRNI/AAAAAAAAAZI/tv4HsbJ-47k/s1600/szarlotka1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-sCb3LzMPbR0/TfOQxWUiRNI/AAAAAAAAAZI/tv4HsbJ-47k/s400/szarlotka1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5616992337740842194" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-WLcTydlzGjQ/TfOQxPPpq2I/AAAAAAAAAZA/X_Cp3jEG4dE/s1600/szarlotka2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-WLcTydlzGjQ/TfOQxPPpq2I/AAAAAAAAAZA/X_Cp3jEG4dE/s400/szarlotka2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5616992335841307490" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-3731958871998038811?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/3731958871998038811/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/06/szarlotka-sypana.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/3731958871998038811'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/3731958871998038811'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/06/szarlotka-sypana.html' title='Szarlotka sypana'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-sCb3LzMPbR0/TfOQxWUiRNI/AAAAAAAAAZI/tv4HsbJ-47k/s72-c/szarlotka1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-8883714663975551880</id><published>2011-05-15T15:21:00.005+02:00</published><updated>2011-05-15T15:54:44.085+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><title type='text'>Przekładaniec z dżemem wiśniowym</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Przekładaniec powstał na bazie &lt;a href="http://kuchniawege.blogspot.com/2009/11/weganski-biszkopt.html"&gt;biszkoptu&lt;/a&gt; z wegetariańskiego żarłoka. Upiekłem go, żeby sprawdzić czy wyjdzie, bo mam pomysł na fajne ciasto z biszkoptem. Do różnej maści tortów też się przyda (na blogu WŻ jest ich sporo).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do biszkoptu chciałem przygotwać jakiś krem na bazie budyniu, ale po przejrzeniu różnych przepisów w necie wyszło na to, że bez margaryny się nie obejdzie. Nie miałem jej, więc przesmarowałem zwykłym dżemem. Do ciasta wsypałem połowę ilości cukru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biszkopt wyszedł lekki, puszysty i oczywiście pyszny. Proporcje są na mniejszą tortownicę, bo u mnie znowu "naleśnikowato" wygląda i z tego względu udało się zrobić jedną warstwę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przpis cytuję za "WŻ":&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;2 szklanki mąki&lt;br /&gt;1 szklanka cukru (u mnie 1/2 szklanki)&lt;br /&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;1 łyżeczka sody&lt;br /&gt;1 szklanka mleka sojowego (z wody tez wyjdzie)&lt;br /&gt;1/2 szklanki oleju&lt;br /&gt;woda - ewentualnie, jeśli masa będzie mało kleista (była niepotrzebna)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie te składniki mieszamy lub miksujemy. Ciasto ma mieć konsystencję bardzo gęstej śmietany. Tortownicę smarujemy olejem. Mozna posypać ewentualnie bułką tartą.&lt;br /&gt;Pieczemy w 200 stopniach około 35-40 minut. Po tym czasie wyjmujemy z piekarnika, studzimy, kroimy na 3 warstwy długim nożem. Nie kroimy gorącego ciasta. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-6jsyWmcarxw/Tc_adYS--aI/AAAAAAAAAYw/fVuk9DJ-VtQ/s1600/biszkopt2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-6jsyWmcarxw/Tc_adYS--aI/AAAAAAAAAYw/fVuk9DJ-VtQ/s400/biszkopt2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5606940259372693922" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-kgp67yI-QFM/Tc_adDqLy_I/AAAAAAAAAYo/wxuzOwFE6_k/s1600/biszkopt.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-kgp67yI-QFM/Tc_adDqLy_I/AAAAAAAAAYo/wxuzOwFE6_k/s400/biszkopt.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5606940253832858610" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-8883714663975551880?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/8883714663975551880/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/05/przekadaniec-z-dzemem-wisniowym.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/8883714663975551880'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/8883714663975551880'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/05/przekadaniec-z-dzemem-wisniowym.html' title='Przekładaniec z dżemem wiśniowym'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-6jsyWmcarxw/Tc_adYS--aI/AAAAAAAAAYw/fVuk9DJ-VtQ/s72-c/biszkopt2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-1081218081633793239</id><published>2011-05-09T20:10:00.003+02:00</published><updated>2011-05-09T20:37:35.327+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodycze'/><title type='text'>Drożdżówka wegańska</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawno nie zaglądałem na bloga. Dopadła mnie twórcza niemoc, czyt. brak weny kulinarnej oraz fakt kończenia zaległej pracy magisterskiej (prawidłowo powinienem skończyć ją w lipcu, góra październiku 2010) i późniejszej szybkiej obrony. Mijają już od tego dnia prawie dwa tygodnie, więc najwyższy czas wznowić pisanie bloga :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drożdżówkę (wegańską) chciałem już upiec dawno temu. Podszedłem do tego ciasta tylko raz, lecz nie wyszło mi i z tego powodu się zniechęciłem. Dzięki przepisowi dodanemu do miski Tuperrware moja mama stała się mistrzynią i robiła przepyszne ciasta. Jednak z chwilą zmiany diety na wegańską przestałem spożywać jajka i mleko, więc dawny przepis odszedł do lamusa.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O drożdżówce myślę (z przerwami oczywiście) od początku roku, ale dość długo upłynęło czasu zanim zmaterializowałem swoje myśli. Brakowało mi dobrego przepisu, jednak znalazłem jeden (&lt;a href="http://kuchniawege.blogspot.com/2011/02/placek-drozdzowy-z-mrozonym-rababrbarem.html"&gt;placek drożdżowy z rabarbarem&lt;/a&gt;) na blogu &lt;a href="www.kuchniawege.blogspot.com"&gt;wegetariański żarłok&lt;/a&gt; i postanowiłem go wykorzystać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsza próba udana, jednak jak dla mnie jest za dużo kruszonki, no chyba, że wziąłem za małą blachę. Reszta proporcji jest &gt;&gt;ok&lt;&lt; co sprawia, że ciasto jest "w dechę". Blog zainspirował do spróbowania innych ciast. Już ślinię się na biszkopt, bo mam niecne plany na jego wykorzystanie :). Efekty ujrzycie w swoim czasie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tymczasem podaje przepis na drożdżówkę (za wege żarłokiem, pomijam owoce i uzupełniam temperaturę i czas).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt; &lt;br /&gt;&lt;u&gt;Ciasto drożdżowe:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;30g drożdży&lt;br /&gt;1/3 - 1/2 szklanki cukru&lt;br /&gt;3-3,5 szklanki mąki&lt;br /&gt;1 szklanka ciepłej wody&lt;br /&gt;1/3 szklanki oleju&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Kruszonka:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;1/3 szklanki oleju (lub 1/2 kostki margaryny)&lt;br /&gt;1/2 szklanki cukru&lt;br /&gt;1/2 szklanki mąki&lt;br /&gt;cukier waniliowy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;W misce wymieszać drożdże ze szklanką wody ciepłej (nie wrzącej) oraz 1 łyżką cukru i 1 łyżką mąki. Odstawić na ok. 15-20 minut do utworzenia "piany" z pączkujących drożdży. Następnie dodawać resztę składników i zagniatać/mieszać. Odstawić na godzinę - do wyrośnięcia. Składniki kruszonki ugnieść w osobnej misce (dodałem więcej mąki, bo kruszonka była zbyt płynna).&lt;br /&gt;Ciasto jest zwarte, a nie lejące i trzeba rozprowadzić łapkami je po blasze. Na górę posypać kruszonką. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st. C i piec ok. 30-40, aż ciasto się zarumieni. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-1CJ-HALN3Z8/Tcg0TdFxFVI/AAAAAAAAAYM/qR1GjpfoqHY/s1600/dro%25C5%25BCd%25C5%25BC1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-1CJ-HALN3Z8/Tcg0TdFxFVI/AAAAAAAAAYM/qR1GjpfoqHY/s400/dro%25C5%25BCd%25C5%25BC1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604787245093557586" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-PE-dJ4ihRnk/Tcg0TnrI-AI/AAAAAAAAAYU/6YVQflVhRzw/s1600/dro%25C5%25BCd%25C5%25BC2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-PE-dJ4ihRnk/Tcg0TnrI-AI/AAAAAAAAAYU/6YVQflVhRzw/s400/dro%25C5%25BCd%25C5%25BC2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604787247934666754" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-1081218081633793239?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/1081218081633793239/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/05/drozdzowka-weganska.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/1081218081633793239'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/1081218081633793239'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/05/drozdzowka-weganska.html' title='Drożdżówka wegańska'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-1CJ-HALN3Z8/Tcg0TdFxFVI/AAAAAAAAAYM/qR1GjpfoqHY/s72-c/dro%25C5%25BCd%25C5%25BC1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-6976061622843768304</id><published>2011-04-12T11:23:00.012+02:00</published><updated>2011-04-12T11:58:03.958+02:00</updated><title type='text'>Tydzień Weganizmu (13-19 kwietnia 2011 r.)</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Chciałem Was serdecznie zaprosić, w imieniu stowarzyszenia EMPATIA i grup współpracujących, na Tydzień Weganizmu, który odbędzie się w dniach 13-19 kwietnia 2011 r. w Warszawie, Krakowie, Łodzi i Zamościu. Szczegółowy plan imprez znajdziecie na stronie &lt;a href="http://www.wegetydzien.pl/program.php"&gt;wegetygodnia&lt;/a&gt;. Odbędą m. in. spotkania z zaproszonymi gośćmi, dyskusje, pokazy filmów, pokazy gotowania, poczęstunki wegańskie i masa innych atrakcji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Listę pozostałych miast uczestniczących w programie, w których przewidywane są akcje znajdziecie w zakładce &lt;a href="http://www.wegetydzien.pl/lista.php"&gt;miasta&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href='http://www.wegetydzien.pl/program.php'&gt;&lt;img border='0' src='http://1.bp.blogspot.com/-2tjB4akEUl8/TaQcpFj-7RI/AAAAAAAAAXw/JXfyYnweeaI/s400/wegetop.jpg'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;br /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-6976061622843768304?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/6976061622843768304/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/04/tydzien-weganizmu-13-19-kwietnia-2011-r.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/6976061622843768304'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/6976061622843768304'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/04/tydzien-weganizmu-13-19-kwietnia-2011-r.html' title='Tydzień Weganizmu (13-19 kwietnia 2011 r.)'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-2tjB4akEUl8/TaQcpFj-7RI/AAAAAAAAAXw/JXfyYnweeaI/s72-c/wegetop.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-6224139699373387673</id><published>2011-04-05T22:25:00.017+02:00</published><updated>2011-04-05T23:58:49.374+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodycze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spec. okazje'/><title type='text'>Ciasto, alleycat i zaproszenie na konkurs</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;W sobotę w Bydgoszczy odbywał się Alleycat (wyścig rowerowy na orientację; szczegóły na &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Alleycat_%28wy%C5%9Bcigi%29"&gt;wiki&lt;/a&gt;), pod nazwą AlleyKAŁ. Akurat nie brałem w nim udziału. Wystartowałem w poprzednim wyścigu  po raz pierwszy w życiu, ale nie dojechałem do mety z powodu przebitej dętki. Pomimo tego pojawiłem się o wyznaczonej godzinie i w czasie gdy ludzie śmigali po mieście rozwiązujac kolejne zadania z manifestu ja pomogałem organizatorowi przewieźć sprzęt na afterparty. Po alley'u szykowało się rozdanie nagród za wyścig i bikepolo w klubie Estrada. Ze swojej strony upiekłem ciasto. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomysł na ciasto zaczerpnąłem od Maddy: &lt;a href="http://mniammniamvege.blogspot.com/2011/03/ciasto-z-konfitura-malinowa-pod.html"&gt;ciasto z konfiturą malinową...&lt;/a&gt; z bloga Maddy. Próbę zrobiłem w piątek, ale nie zauważyłem, że proporcje są na małą tortownicę i wyszedł "naleśnik". W sobotę podwoiłem ilość składników i wyszła "cud malina" ;). Poniżej podaje przepis (z moimi zmianami) na dużą tortownicę w oparciu o zapiski Maddy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;ciasto:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;2 szklanki mąki pszennej&lt;br /&gt;1 szklanka mąki pszennej razowej&lt;br /&gt;1 i trochę szklanki cukru białego&lt;br /&gt;10 łyżek oleju słonecznikowego&lt;br /&gt;2 płaskie łyżki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;1 i trochę szklanki zimnej wody&lt;br /&gt;2 łyżki soku z cytryny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;posypka kokosowa:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;3 łyżki oleju&lt;br /&gt;1/2 łyżki cukru pudru&lt;br /&gt;5-6 łyżek wiórków kokosowych&lt;br /&gt;dżem malinowy, wiśniowy itd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Mieszamy ze sobą wszystkie składniki za wyjątkiem soku z cytryny, który dodajemy na końcu. Przelewamy masę do dużej torownicy wysmarowanej olejem i posypanej bułką tartą (lub wyłożonej papierem do pieczenia). Wkładamy ciasto do piekarnika nagrzanego do 200 st.C i pieczemy przez ok 25 minut (to minimum, ja piekłem ok. 10 min. dłużej).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czasie, gdy ciasto się piecze przygotowujemy posypkę kokosową. Mieszamy ze sobą cukier z wiórkami. Rozgrzewamy olej na patelni i na małym ogniu lekko rumienimy wiórki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po ok. 25 (lub dłużej) minutach wyciągamy z piekarnika ciasto. Smarujemy je 3-4 łyżkami dżemu i posypujemy kruszonką kokosową. Wkładamy do piekarnika na kolejne 10 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-3PNOCkWz8CE/TZuEN6CVPSI/AAAAAAAAAW4/NdURBh3RMcM/s1600/ciacho.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-3PNOCkWz8CE/TZuEN6CVPSI/AAAAAAAAAW4/NdURBh3RMcM/s400/ciacho.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5592208736762805538" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciacho na imprezie. Poszło w mgnieniu oka. Wszyscy je zachwalali.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/--9vlPv1vYUE/TZuEzxvvc9I/AAAAAAAAAXA/6Xf7YD0sfmg/s1600/ciacho.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/--9vlPv1vYUE/TZuEzxvvc9I/AAAAAAAAAXA/6Xf7YD0sfmg/s400/ciacho.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5592209387372377042" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właściciel bloga gra pierwszy raz w życiu w bike polo. Nawet mi szło, 2 budy strzeliłem. Jeden meczyk wygraliśmy.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-q6IgI3WjAc4/TZuFQJBS42I/AAAAAAAAAXI/pAthw64C0hA/s1600/ja-rower.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-q6IgI3WjAc4/TZuFQJBS42I/AAAAAAAAAXI/pAthw64C0hA/s400/ja-rower.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5592209874656355170" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Konkurs, na który zapraszam wszystkich wegetarian i wegan to kolejna edycja "Najseksowniejszych wegetarian". Nieskromnie powiem, że w poprzednim roku brałem w nim udział, ale z mizernym skutkiem. Zgłosiłem kandydaturę nie dla nagród (kto w to uwierzy:P), ale po to aby się przełamać, bo jestem raczej wstydliwy ;). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zgłoszenia (dwa zdjęcia: twarzy, sylwetki, plus krótki opis) nadsyłajcie &lt;b&gt;do dnia 30 czerwca 2011 roku&lt;/b&gt; na adres &lt;b&gt;konkurs@wegetarianie.pl&lt;/b&gt;. Na zwycięzców czekają wspaniałe nagrody. Szczegóły na portalu &lt;a href="http://wegetarianie.pl/Article2007.html"&gt;wegetarianie.pl&lt;/a&gt; Zapraszamy :). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wegetarianie.pl/Article2007.html"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-knFKTJ5i3UY/TZuJOP29QFI/AAAAAAAAAXQ/uqwIRTH_M4c/s1600/najseksowniejsi2011s.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-knFKTJ5i3UY/TZuJOP29QFI/AAAAAAAAAXQ/uqwIRTH_M4c/s400/najseksowniejsi2011s.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5592214240178815058" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-6224139699373387673?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/6224139699373387673/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/04/ciasto-alleycat-i-zaproszenie-na.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/6224139699373387673'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/6224139699373387673'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/04/ciasto-alleycat-i-zaproszenie-na.html' title='Ciasto, alleycat i zaproszenie na konkurs'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-3PNOCkWz8CE/TZuEN6CVPSI/AAAAAAAAAW4/NdURBh3RMcM/s72-c/ciacho.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-1272122072788290737</id><published>2011-03-30T21:34:00.009+02:00</published><updated>2011-03-30T21:55:38.007+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krokiety / kotlety'/><title type='text'>Krokiety mielone sojowe</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis publikuje dawno po premierze. Po prostu jakoś nie miałem chęci go dodawać, a to przecież tylko chwilka. Krokiety przygotowałem na obiad z ziemniakami i surówką, która prawdę mówiąć nie była "szałowa". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sumie składała się z jabłka, kapusty białej, soli, pieprzu, oleju, cebuli i soku z cytryny W oryginalnym przepisie był sos, którego nie dodałem, bo brakowało składników i może przez to była taka sobie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;połowa paczki granulatu sojowego&lt;br /&gt;kilka pieczarek&lt;br /&gt;cebula &lt;br /&gt;ulubiona przyprawa&lt;br /&gt;bułka tarta&lt;br /&gt;olej do smażenia&lt;br /&gt;pieprz&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Granulat gotujemy w bulionie albo w wodzie z dodatkiem soli, liści laurowych, ziela angielskiego. Od jakiegoś czasu tak robię, bo stwierdziłem, że szkoda kostek. Zupełnie przestałem ich używać. &lt;br /&gt;Cebulę siekamy w kostkę, pieczarki myjemy i również siekamy. Smażymy na patelni, później doprawiamy solą i pieprzem. Granulat odsączamy na sitku. Przekładamy do wysokiego naczynia i miksujemy na papkę. Dodajemy pieczarki i cebulę, dosypujemy bułki tartej, aby masa stała się klejąca. Obtaczamy w bułce tartej z dodatkiem przyprawy, smażymy na oleju. Smak krokietów zależy głównie od przyprawy, bo soja jest neutralna.  &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-KWP4IdsCui4/TZOJtegDKLI/AAAAAAAAAWw/lV6uhCF3UwA/s1600/mielone.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-KWP4IdsCui4/TZOJtegDKLI/AAAAAAAAAWw/lV6uhCF3UwA/s400/mielone.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5589962976871524530" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-1272122072788290737?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/1272122072788290737/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/03/krokiety-mielone-sojowe.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/1272122072788290737'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/1272122072788290737'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/03/krokiety-mielone-sojowe.html' title='Krokiety mielone sojowe'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-KWP4IdsCui4/TZOJtegDKLI/AAAAAAAAAWw/lV6uhCF3UwA/s72-c/mielone.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-5656373554981849212</id><published>2011-03-23T20:30:00.006+01:00</published><updated>2011-03-23T21:06:58.657+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodycze'/><title type='text'>Czekoblok</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwa posty temu napisałem, że niedługo pojawi się przepis "na słodko". I oto właśnie nadeszła ta chwila ;). Dodaje szybko, bez zbędnego pisania, bo już od kilku dni wisi danie obiadowe. Zrobiłem je wcześniej, ale trzymam się ustalonego planu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Blok czekoladowy to dla mnie nowość. Bardzo mi się spodobały zdjęcia z innych blogów i postanowiłem spróbować go u siebie. Opierałem się dość długo, bo w wersji wegańskiej jest on trochę drogi (margaryna- u mnie Alsan, mleko w proszku- akurat ryżowe, dodatki-ciastka Digestive, rodzynki, płatki migdałów), lecz warto próbować nowych smaków. Ostatecznie przekonał mnie blok z bloga (hehe) "W jak Weganizm" (&lt;a href="http://wjakweganizm.blogspot.com/2011/02/weganski-blok-czekoladowy.html"&gt;link&lt;/a&gt;). Dodałem go dość niedawno do listy blogów. Na zdjęciu blok wydaje się duży, a ja nie chciałem zużywać wszystkich składników na raz i dlatego poszukałem innego przepisu. Znalazłem go w książce z przepisami R. Rupowskiego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój czekoblok do końca nie stwardniał jak powinien, bo przyznam, że podjadłem kilka ciastek i nie pilnowałem proporcji bakalii. Z tego powodu pewnie nie stężał, ale nie był lejący się. Wyszedł miękawy i klejący od spodu, lecz smak rekompensował wszystko. Przepis cytuje za Rupowskim. W nawiasach moje dopiski. Zamieniłem wszystko na gramy, bo nie lubie dekagramów :P.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;250 g mleka sojowego w proszku (u mnie ryżowe, jest nawet gryczane - kosmos)&lt;br /&gt;250 g margaryny wegańskiej&lt;br /&gt;200 g herbatników (u mnie ciacha Digestive)&lt;br /&gt;100 g śliwek suszonych (zastąpiłem 1 szklanką rodzynek) &lt;br /&gt;50 g orzechów włoskich (płatkami migdałów)&lt;br /&gt;2 łyżki kakao lub karobu (dałem kakao)&lt;br /&gt;6 łyżek wody&lt;br /&gt;3 łyżki syropu klonowego lub innego (u mnie z agawy)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Margarynę, syrop, kakao (karob) i wodę rozpuścić w garnuszku. Wyłączyć ogień i wsypać mleko w proszku. Dokładnie wymieszać. Wkruszyć ciastka, dodać posiekane bakalie (jeśli chemicznie konserwowane to wcześniej wyparzyć). Masę przełożyć do blachy wysmarowanej tłuszczem (ja dałem na papier do pieczenia). Odstawić do ostygnięcia. Wrzuciłem go jeszcze do lodówki.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-hluKqo6tnIY/TYpRMtH1OzI/AAAAAAAAAWQ/vPrj6032j7w/s1600/czekoblok2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-hluKqo6tnIY/TYpRMtH1OzI/AAAAAAAAAWQ/vPrj6032j7w/s400/czekoblok2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5587367566419245874" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-A--ojz57bPg/TYpRMGPOz2I/AAAAAAAAAWI/GSuhD_yy1CQ/s1600/czekoblok1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-A--ojz57bPg/TYpRMGPOz2I/AAAAAAAAAWI/GSuhD_yy1CQ/s400/czekoblok1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5587367555981299554" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-5656373554981849212?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/5656373554981849212/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/03/czekoblok.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/5656373554981849212'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/5656373554981849212'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/03/czekoblok.html' title='Czekoblok'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-hluKqo6tnIY/TYpRMtH1OzI/AAAAAAAAAWQ/vPrj6032j7w/s72-c/czekoblok2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-2219797138193508070</id><published>2011-03-18T19:28:00.012+01:00</published><updated>2011-03-18T20:24:21.796+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='soja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnie świata'/><title type='text'>Kebab Shoarma w tortilli</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak napisałem w poprzednim poście, publikuje ostatni przepis na "kebab". Przed wersją z ryżem myślalem już o przygotowaniu go jako fastfood np. w picie, tortilli lub innym "chlebku". Wybór padł na tortillę, bo robi się ją najszybciej. Ciasto na nią przyrządziłem z mieszanki 3/4 mąki pszennej i 1/4 kukurydzianej (bo akurat miałem jej resztki). Wy możecie zrobić inaczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Planowałem wykorzystanie tofu naturalnego, bądź wędzonego, ale w końcu przygotowałem z kotletami sojowymi. Chyba nadają się do tego najlepiej. Podczas jednego wypadu na zakupy wpadła mi w ręce przyprawa "Kebab Shoarma" Kamisa (bez glutaminianu sodu; czosnek i jakieś inne warzywo zawiera dwutlenek siarki). Nie przypadła mi ona do gustu. Jest dziwna w smaku. Być może zmieszana własnoręcznie byłaby lepsza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do pomocy warto poprosić drugą osobę. Jedna zajęłaby się plackami (po skończeniu zadania pomogłaby drugiej), a druga przygotowałaby resztę, bo w pojedynkę jest to praco- i czasochłonne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;tortille:&lt;br /&gt;mąka pszenna&lt;br /&gt;mąka kukurydziana&lt;br /&gt;olej słonecznikowy&lt;br /&gt;ciepła woda&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;kebab:&lt;br /&gt;10 kotletów sojowych&lt;br /&gt;przyprawa shoarma&lt;br /&gt;sos sojowy&lt;br /&gt;liść laurowy&lt;br /&gt;ziele angielskie&lt;br /&gt;bułka tarta&lt;br /&gt;olej do smażenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;warzywka:&lt;br /&gt;1 sałata lodowa&lt;br /&gt;1 cukinia&lt;br /&gt;1 papryka czerwona&lt;br /&gt;2 cebule&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;keczup do pizzy (pudliszki)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tortillę przygotowujemy  mieszając mąki, zalewając olejem i wodą. Nie pamiętam jaką wodę używa się do wyrobu placków, ale ciepła sprawia, że ciasto jest miękkie i łatwiej je wyrobić. Placki mają być takie jakie posiadacie patelnie, więc o wielkości nic nie wspomnę. Smaży się je na suchej patelni. Należy pilnować i szybko ściągać z ognia, aby nie stały się chrupkie i łamiące, bo wtedy farsz będzie wypadał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do garnuszka wlać wodę, wrzucić połamany liść laurowy, ziele angielskie i kilka kropel sosu sojowego. Kiedy woda będzie wrzała wrzucić kotlety sojowe. Przykryć naczynie i zdjąć z ognia. Po paru chwilach wyłowić i odsączyć na sicie. Można nawet ponaciskać, aby nadmiar wody wyleciał. Wodniste nie są dobre. Bułkę tartą wymieszać z przyprawą, kotlety sojowe w niej i smażyć na rozgrzanym oleju. Jak odstygną pokroić w paski. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cebulę obrać, pokroić w półplasterki i rozwarstwić. Można przesmażyć (tak zrobiłem) lub użyć surowej. Sałatę umyć, jeśli liście są duże porwać na mniejsze. Cukinię umyć, przekroić na 4 części. W przypadku, gdy miąższ jest gąbczasty wyciąć go i zrobić paski obieraczką do warzyw. Paprykę umyć, usunąć pestki i pokroić w paski (krótsze). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Układać na placku:&lt;br /&gt;1. sałatę&lt;br /&gt;2. cebulę&lt;br /&gt;3. paski kebabu&lt;br /&gt;4. paprykę&lt;br /&gt;5. cukinię&lt;br /&gt;6. polać keczupem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie bawiłem się w wymyślne składanie. Po prostu zrobiłem to na pół i tyle. &lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-07g2THIWIa8/TYOvSC4unuI/AAAAAAAAAV4/YRYqG4un3gM/s1600/kebab1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-07g2THIWIa8/TYOvSC4unuI/AAAAAAAAAV4/YRYqG4un3gM/s400/kebab1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5585500687416860386" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-uBfpUAWNKDs/TYOwwboL4aI/AAAAAAAAAWA/MER6BAqs5BM/s1600/kebab2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-uBfpUAWNKDs/TYOwwboL4aI/AAAAAAAAAWA/MER6BAqs5BM/s400/kebab2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5585502308966064546" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-2219797138193508070?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/2219797138193508070/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/03/kebab-shoarma-w-tortilli.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2219797138193508070'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2219797138193508070'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/03/kebab-shoarma-w-tortilli.html' title='Kebab Shoarma w tortilli'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-07g2THIWIa8/TYOvSC4unuI/AAAAAAAAAV4/YRYqG4un3gM/s72-c/kebab1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-1511575714276020475</id><published>2011-03-14T23:50:00.005+01:00</published><updated>2011-03-15T00:02:17.348+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mleko roślinne'/><title type='text'>Spagetti warzywne w mleku kokosowym</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Danie jest wariacją kebabu wegańskiego z ryżem (&lt;a ref="http://kuchniaww.blogspot.com/2011/03/kebab-weganski-w-mleku-kokosowym-z.html"&gt;link&lt;/a&gt;). Zostało mi pół puszki mleka kokosowego i postanowiłem wykorzystać je zanim się zepsuje. Pewnie mogłoby jeszcze stać, ale nie ryzykowałem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten przepis chciałem dodać 8 marca, w Dniu Kobiet, żeby faceci zdążyli jeszcze przygotować pyszną szamę swoim wybrankom. Jednak, nie spodobało mi się zdjęcie (znowu nawaliłem na talerz tyle, a miało być inaczej), które pstryknąłem i ostatecznie nie dodałem w ten dzień wpisu. Poza tym początkowy zachwyt (podczas pichcenia) osłabł w trakcie konsumpcji. Nie oznacza to, że danie jest niedobre, ale nie było "szału". Przepis zawsze można zrealizować wcześniej niż 8 marca 2012 r.;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam jeszcze w zanadrzu jeden przepis z kebabem w tle. W tygodniu prawdopodobnie się pojawi. Kolejny po nim wpis będzie na słodko :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;200 g mleka kokosowego &lt;br /&gt;makaron spagetti (u mnie dość sporo)&lt;br /&gt;pół papryki&lt;br /&gt;kilka pieczarek&lt;br /&gt;cebula&lt;br /&gt;por&lt;br /&gt;marchewki&lt;br /&gt;pietruszka&lt;br /&gt;seler &lt;br /&gt;2-3 łyżeczki koncentratu (ja dałem 2 i było zbyt mało, ale nie dodawałem bo wrzuciłem makaron i bałem się, że się dobrze nie rozmiesza)&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;pieprz czarny (świeżo zmielony)&lt;br /&gt;sos sojowy (miałem ciemny; nie wiem czym się różni tak naprawdę od "zwykłego")&lt;br /&gt;olej do smażenia&lt;br /&gt;"zielone do dekoracji"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Gotujemy wodę na makaron. Kiedy będzie wrzała - solimy, wlewamy ciut oleju bądź nie i wkładamy makaron w całości. Najczęściej łamałem nitki na pół, ale tak też jest spoko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W międzyczasie, gdy woda gotuje się na makaron siekamy cebulę, myjemy pora, paprykę i pieczarki oraz obieramy warzywa. Siekamy w kostkę cebulę, pora, a paprykę w "pół paski" i przesmażamy na patelni wraz z pieczarkami pokrojonymi w plasterki lub drobniej- jak kto woli. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;U siebie pokroiłem warzywa w słupki, lecz nie zmiękły wystarczająco (osobiście mi nie przeszkadzało), ale dobrym sposobem jest zrobienie pasków. W tym celu używamy obieraczki do warzyw. Jeśli są zbyt szerokie to wystarczy je poukładać jeden na drugim i przekroić na pół. Dzięki temu wystarczy chwilka, żeby zmiękły. Dodajemy je do reszty warzyw na patelnię, przesmażamy. Później dodajemy sos sojowy, sól, pieprz oraz mleko kokosowe (najpierw dobrze wymieszać), a nastąpnie koncentrat. Próbujemy, jeśli czegoś za mało, doprawiamy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odcedzony makaron (można przepłukać, dodać olej lub nic nie robić) dodać do sosu i dobrze wymieszać. Ewentualnie nałożyć na talerz makaron i polać sosem. U mnie zabrakło zieleniny, ale na pewno doda akcentu smakowego i estetycznego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-8sWttr3eEng/TX6cs16nkII/AAAAAAAAAVg/DUVfeK3YHJ0/s1600/makaron_koko.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-8sWttr3eEng/TX6cs16nkII/AAAAAAAAAVg/DUVfeK3YHJ0/s400/makaron_koko.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5584072882187112578" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-1511575714276020475?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/1511575714276020475/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/03/spagetti-warzywne-w-mleku-kokosowym.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/1511575714276020475'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/1511575714276020475'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/03/spagetti-warzywne-w-mleku-kokosowym.html' title='Spagetti warzywne w mleku kokosowym'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-8sWttr3eEng/TX6cs16nkII/AAAAAAAAAVg/DUVfeK3YHJ0/s72-c/makaron_koko.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-6036001578047107787</id><published>2011-03-02T18:29:00.007+01:00</published><updated>2011-03-02T18:43:51.698+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='soja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnie świata'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mleko roślinne'/><title type='text'>Kebab wegański w mleku kokosowym z białym ryżem</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Danko to przygotowałem wczoraj. Zrobiłem coś podobnego do &lt;a href="http://kuchniaww.blogspot.com/2010/04/ryz-w-sosie-tajsko-indyjsko-chinskim.html"&gt;tego&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://kuchniaww.blogspot.com/2010/05/2-x-curry-i-placki-ziemniaczane-z-sosem.html"&gt;tego&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;Problemem było nazwanie potrawy. Ostatecznie wybrałem kebab, ale początkowo miały to być paski warzywne w mleku kokosowym. Nie wiem, która nazwa jest lepsza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Proporcje na 4 osoby (przynajmniej tak sądzę)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;2 szklanki białego ryżu&lt;br /&gt;włoszczyzna (ok. 2 marchewki, 2 pietruszki, seler, por)&lt;br /&gt;ew. papryka czerwona &lt;br /&gt;2 cebule&lt;br /&gt;puszka kukurydzy&lt;br /&gt;ok. 200 g mleka kokosowego (miałem puszkę 400 g) &lt;br /&gt;pieprz czarny&lt;br /&gt;pęczek koperku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10 kotletów sojowych&lt;br /&gt;przyprawa do gyrosa (Galeo bez glutaminianu sodu; trzeba się niestety naszukać, żeby kupić bez tego dodatku)&lt;br /&gt;bułka tarta (lub mąka kukurydziana)&lt;br /&gt;sos sojowy&lt;br /&gt;2 liście laurowe&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Na początku gotujemy ryż. Na 2 szkanki ryżu wychodzą teoretycznie 4 szklanki wody, ale ja jeszcze dolewam trochę bo zdarza się, że jest twardawy. Dodatkowa woda jest właśnie na tą ewentualność. Nie soliłem swojego ryżu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W małym garnuszku nalewamy niewiele wody, tak aby starczyło na 10 kotletów sojowych. W czasie gotowania się wody dodajemy liście laurowe oraz sos sojowy. Kiedy będzie wrzała wrzucamy kotlety, chwilkę gotujemy lub wyłączamy wodę, jeśli spieszy się jej na zewnątrz ;). Gdy kotlety będą miękkie przekładamy je na sitko do odsiąknięcia. Przygotowujemy panierkę z bułki tartej lub mąki "kuku" (ja miałem resztki bułki i wymieszałem z mąką) oraz przyprawy do gyrosa. Ilość jak zwykle na oko. Jest ona słona, więc trzeba uważać. Tak przygotowane kotlety smażymy na patelni i odstawiamy na bok. Przecieramy patelnię jak ostygnie. Ewentualnie bierzemy drugą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warzywa obieramy ze skórki. Najlepiej użyć obieraczki do warzyw, bo będzie ona później również potrzebna. Obieraczką dalej "obieramy" warzywa z których wychodzą paski. Jeśli są za szerokie można je podzielić na pół przed lub po obraniu. &lt;br /&gt;Jeżeli wydaje się wam, że jest za mała ilość warzyw to dodajcie więcej, trzeba ocenić wzrokowo. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy posiekane cebule oraz pora. Następnie paski warzywne. Smażymy chwilę. Następnie dodajemy odsączoną kukurydzę oraz pokrojone w paski kotlety sojowe. Zalewamy mlekiem kokosowym (najpierw należy dobrze wytrząsnąć puszką, aby wymieszać mleko; ja miałem puszkę 400 g i mniej więcej wlałem połowę). Przyprawić świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Soli powinno być dość, ponieważ przyprawa jest słona. Ewentualnie dosypać. Na koniec posiekać, umyty wcześniej koperek, i dodać do całości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-DHTjCLja6M8/TW6BBONzvuI/AAAAAAAAAVY/ov_qxbVK1XI/s1600/kebab.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-DHTjCLja6M8/TW6BBONzvuI/AAAAAAAAAVY/ov_qxbVK1XI/s400/kebab.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5579538846354489058" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-6036001578047107787?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/6036001578047107787/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/03/kebab-weganski-w-mleku-kokosowym-z.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/6036001578047107787'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/6036001578047107787'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/03/kebab-weganski-w-mleku-kokosowym-z.html' title='Kebab wegański w mleku kokosowym z białym ryżem'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-DHTjCLja6M8/TW6BBONzvuI/AAAAAAAAAVY/ov_qxbVK1XI/s72-c/kebab.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-7596508264395712592</id><published>2011-02-28T20:34:00.011+01:00</published><updated>2011-02-28T21:48:31.535+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tofu'/><title type='text'>Ciasteczka kakaowe z tofu</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od tego wpisu mam zamiar "uśmiechać się" częściej do tofu i przygotowywać więcej dań z tym składnikiem. Pod koniec zeszłego tygodnia wziąłem do ręki "Zaskakujące tofu" M. Białołęckiej i zacząłem szukać czegoś niewymagającego na początek. Nie chciałem, aby książka ta okazała się niewypałem, bo kupiłem ją bodajże w listopadzie a do dzisiaj nie wypróbowałem żadnego przepisu ;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasteczka kakaowe z tofu autorka nazwała "chanelkami". Moje zdjęcie nie wyszło już tak profesjonalnie. Jeszcze mrugająca ikonka baterii mnie goniła, więc nie miałem czasu kombinować ;). Fotkę pstrykałem z lampą, wiec ciastka wyszły dużo jaśniejsze niż w rzeczywistości. Składniki cytuje za autorką, a sposób przygotowania z pamięci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;100 g wiórków kokosowych&lt;br /&gt;30 g dość grubo posiekanych orzechów laskowych bądź migdałów&lt;br /&gt;2 czubate łyżki mąki kukurydzianej&lt;br /&gt;1 łyżka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;100 g gorzkiej czekolady (50%)&lt;br /&gt;1 łyżka kakao&lt;br /&gt;1 łyżeczka cynamonu&lt;br /&gt;1 kostka tofu naturalnego&lt;br /&gt;250 ml mleka sojowego czekoladowego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wiórki kokosowe i migdały (orzechy) podprażyć do zbrązowienia. Wymieszać suche składniki: mąkę kukurydzianą, proszek do pieczenia, kakao i cynamon. Rozpuścić czekoladę w kąpieli wodnej (w garnku zagotować wodę, wstawić do niej miskę z czekoladą). W innym pojemniku zmiksować na gładką masę tofu i mleko sojowe. Dodać płynną czekoladę oraz stopniowo suche składniki. Dobrze zmiksować lub wymieszać. Na koniec dodać wiórki. Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia nakładać łyżką masę. Piec w temp 190 st. C (ja miałem 175 st C z termoobiegiem) przez 30-40 minut. W oryginale autorka proponuje nałożenie "kleksa" rozpuszczonej czekolady na ciastka, ale ja zrezygnowałem bo i tak już są wystarczająco czekoladowe. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uwaga! Ciastka są mało słodkie. U mnie cukier był tylko w mleku sojowym. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-BTRCLvQQqSY/TWwKBtD5FUI/AAAAAAAAAVI/JYVHxGfXAcc/s1600/ciastka%252Btofu.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-BTRCLvQQqSY/TWwKBtD5FUI/AAAAAAAAAVI/JYVHxGfXAcc/s400/ciastka%252Btofu.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5578845062797268290" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-7596508264395712592?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/7596508264395712592/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/02/ciasteczka-kakaowe-z-tofu.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/7596508264395712592'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/7596508264395712592'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/02/ciasteczka-kakaowe-z-tofu.html' title='Ciasteczka kakaowe z tofu'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-BTRCLvQQqSY/TWwKBtD5FUI/AAAAAAAAAVI/JYVHxGfXAcc/s72-c/ciastka%252Btofu.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-4732631311831208300</id><published>2011-02-14T22:03:00.006+01:00</published><updated>2011-02-14T22:44:34.874+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ziemniaki'/><title type='text'>Puszpana i zupa soczewicowa</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka dni temu przygotowałem dwa przepisy z książki Rupowskiego. Jakoś tak mam, że napalam się na książki kucharskie przed kupnem, a jak już je nabędę to nie używam. "Kuchnia wegańską" przejrzałem i wypróbowałem z niej kilka przepisów, natomiast "Zaskakujące tofu" leży nieużywane. Nie mam na razie chęci robić nic z tofu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze danie to puszpana. Przyznam się, że nazwa jest mi całkowicie obca. Próbowałem dowiedzieć się o potrawie czegoś więcej, ale nie udało mi się. Nazwa w książce została spolszczona i stąd problemy. Nie mam pojęcia jak pisze się je w oryginale. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;u&gt;Puszpana&lt;/u&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt; &lt;br /&gt;1 szklanka ryżu&lt;br /&gt;2 ziemniaki&lt;br /&gt;1 papryka czerwona&lt;br /&gt;1/2 szklanki zielonego groszku&lt;br /&gt;100 g słonecznika&lt;br /&gt;2 łyżki oleju&lt;br /&gt;2 szklanki wody&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ryż ugotować na sypko. Ziemniaki pokroić w cienki paski i usmażyć na patelni. Słonecznik uprażyć. Groszek i paprykę pokrojoną udusić. Ziemniaki, podduszone warzywa i słonecznik wymieszać i podawać z ryżem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-ATIZP_97Pus/TVmdkZqGfAI/AAAAAAAAAU4/Tmntp2RRRa4/s1600/puszpana.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-ATIZP_97Pus/TVmdkZqGfAI/AAAAAAAAAU4/Tmntp2RRRa4/s400/puszpana.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5573659262536023042" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;u&gt;Zupa soczewicowa&lt;/u&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zupka przypomina konsystencją, smakiem i zapachem grochówkę. Lubię grochówkę i dlatego zasmakowała mi "soczewicówka". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;150 g soczewicy czerwonej (sypnęło mi się pół paczki i trochę, czyli min. 180g+)&lt;br /&gt;włoszczyzna&lt;br /&gt;2 liście laurowe&lt;br /&gt;1 cebula&lt;br /&gt;szczypta majeranku, cząbru, imbiru&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;kostka bulionowa (oryginalnie w przepisie, nie użyłem, bo była zbędna i nie miałem:P)&lt;br /&gt;ziemniaki (mój dodatek)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Pokroić włoszczyznę - marchewki, pietruszkę na krążki, seler, ziemniaki w kostkę, pora i cebulę posiekać. Podsmażyć chwilkę. Następnie zalać wodą i wsypać soczewicę. Gotować do miękkości. Jeśli jest zbyt gęsta można dolać wody. Doprawić ziołami, przyprawić do smaku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-AUs7XkM3zyo/TVmh0FoBB7I/AAAAAAAAAVA/fxdtqfU7InQ/s1600/soczewicowa.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-AUs7XkM3zyo/TVmh0FoBB7I/AAAAAAAAAVA/fxdtqfU7InQ/s400/soczewicowa.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5573663930082985906" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-4732631311831208300?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/4732631311831208300/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/02/puszpana-i-zupa-soczewicowa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/4732631311831208300'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/4732631311831208300'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/02/puszpana-i-zupa-soczewicowa.html' title='Puszpana i zupa soczewicowa'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ATIZP_97Pus/TVmdkZqGfAI/AAAAAAAAAU4/Tmntp2RRRa4/s72-c/puszpana.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-5054167775321433610</id><published>2011-02-04T23:54:00.004+01:00</published><updated>2011-02-05T00:10:34.203+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Zupa kukurydziana</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tą notkę mogę sprowadzić do słów typu: sprawdź co masz w lodówce, a ja powiem jaki dzisiaj będzie obiad. Tak właśnie wymyśliłem tą zupę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;2 puszki kukurdzy&lt;br /&gt;1 papryka&lt;br /&gt;2,5 cebuli&lt;br /&gt;curry&lt;br /&gt;chilli&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;pieprz&lt;br /&gt;1 kostka bulionowa&lt;br /&gt;kilka kromek chleba na grzanki (opcjonalnie)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Na patelni przesmażamy posiekaną w kostkę cebulę i paprykę. W garnku kukurydzę konserwową wraz z wodą, kostkę bulionową i gotujemy, mieszamy aż się rozpuści. Miksujemy na krem (mi to nie wyszło) i dodajemy zawartość patelni. Przyprawiamy. U mnie była na ostro. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Grzanki: na patelni rozgrzewamy olej i smażymy chleb pokrojony w kosteczkę aż się zrumieni. To wszystko. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TUyHUEZoJxI/AAAAAAAAAUw/MW7OWHcv5dc/s1600/kukurydzianka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TUyHUEZoJxI/AAAAAAAAAUw/MW7OWHcv5dc/s400/kukurydzianka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5569975617998825234" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-5054167775321433610?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/5054167775321433610/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/02/zupa-kukurydziana.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/5054167775321433610'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/5054167775321433610'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/02/zupa-kukurydziana.html' title='Zupa kukurydziana'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TUyHUEZoJxI/AAAAAAAAAUw/MW7OWHcv5dc/s72-c/kukurydzianka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-2744723639212827255</id><published>2011-01-31T18:25:00.008+01:00</published><updated>2011-02-03T01:35:31.594+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kasze'/><title type='text'>Kasza gryczana i puree warzywne z curry</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To danie zjadłem na obiad, ale nie wszystkim może wystarczyć, więc możecie potraktować jako dodatek do np. kotletów sojowych, fasolowych bądź innych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio zasmakowaliśmy w połączeniu kaszy jęczmiennej, pieczarek lub grzybów leśnych, które są wyrazistsze w smaku oraz smażonej cebulki. Tym razem wersja z kaszą gryczaną. Postanowiłem zjadać więcej kasz niż ziemniaków, bo w moim menu królują właśnie pyrki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Puree warzywne na bazie włoszczyzny już kiedyś przygotowywałem - &lt;a href="http://kuchniaww.blogspot.com/2010/11/krokiety-z-fasoli-biaej.html"&gt;link&lt;/a&gt;. Pamiętam, że było z pietruszką. Teraz dodałem koperek i trochę przyprawy curry. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka dni temu zaplanowałem pieczenie drożdżówki wegańskiej, ale jakoś trudno mi było to zrealizować. Dodałem więc ten przepis bo zobowiązałem się przecież do uczestnictwa w programie Empatii. Mam nadzieję, że energia sama w końcu przyjdzie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edit(22:00) Niedawno przyszło potwierdzenie przyjęcia do programu Empatii, dlatego też oficjalnie informuje, że do niego przystąpiłem :P.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href='http://empatia.pl/program'&gt;&lt;img border='0' src='http://3.bp.blogspot.com/_SljHzw0XzwI/TNElCEXbwwI/AAAAAAAAAso/fjXFK2x7YB4/S350/program_weganizm_logo_150.png'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TUb08fCZADI/AAAAAAAAAUc/TiteMgb0CH8/s1600/kasza.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TUb08fCZADI/AAAAAAAAAUc/TiteMgb0CH8/s400/kasza.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5568407309251051570" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-2744723639212827255?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/2744723639212827255/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/01/kasza-gryczana-i-puree-warzywne-z-curry.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2744723639212827255'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2744723639212827255'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/01/kasza-gryczana-i-puree-warzywne-z-curry.html' title='Kasza gryczana i puree warzywne z curry'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_SljHzw0XzwI/TNElCEXbwwI/AAAAAAAAAso/fjXFK2x7YB4/s72-c/program_weganizm_logo_150.png' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-5376803393133690917</id><published>2011-01-19T19:10:00.004+01:00</published><updated>2011-01-19T19:34:30.994+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryż'/><title type='text'>Ryż z sosem soczewicowym</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;We wczorajszym wpisie zachwalałem sos soczewicowy. Wspominałem, że nie zrobiłem fotki i nadrobię zaległości. Nie sądziłem, że aż tak szybko. &lt;br /&gt;Pomysł na obiad był błyskawiczny. Jak zwykle pytanie - co jutro na obiad? (ja) Hmmm... (mama) Może sos soczewicowy?. No jasne, nie ma sprawy. Był taki dobry, że nie ma się nad czym zastanawiać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;1 szkl. suchej soczewicy czerwonej&lt;br /&gt;2 cebule&lt;br /&gt;1 papryka czerwona&lt;br /&gt;1 natka pietruszki&lt;br /&gt;1 koperek&lt;br /&gt;1 puszka pomidorów całych / w kawałkach zmiksowana&lt;br /&gt;ryż (u mnie biały)&lt;br /&gt;chilli / cayenne&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;czarny pieprz&lt;br /&gt;Shanghai Wok Konytai&lt;br /&gt;woda&lt;br /&gt;olej do smażenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Gotujemy wodę na soczewicę. Przyznam, że wlałem na oko- już drugi raz zapominając, że do przepisu może się przydać. Jej ilość oceniam na mniej niż lub ok. 1 szklankę. Ustawiamy wodę na ryż - 2 szkl. wody na 1 szkl. ryżu. Gdy wody się zagotują wsypujemy zawartości szklanek, chwilkę gotujemy pod przykryciem, wyłączamy gaz i odstawiamy niech dojdą. Ostatnio dowiedziałem się, że nie należy mieszać ryżu w trakcie gotowania. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obieramy cebulę, myjemy paprykę i siekamy w kostkę oba warzywa. Smażymy do miękkości cebulę. Można przesmażyć paprykę i później dodać do całości (tak robiłem), ale od następnego razu będę wrzucał paprykę na koniec żeby była surowa - po co się mają składniki odżywcze marnować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siekamy zieleninę. Do garnka z soczewicą, jeśli już doszła wlewamy pomidory z puszki zmiksowane, dodajemy cebulę i zagotowujemy. Wrzucamy następnie paprykę, zieleninę, doprawiamy przyprawami i podajemy z ryżem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TTcuOOLa5tI/AAAAAAAAAUU/lYd8aMFsc3o/s1600/soczewica.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TTcuOOLa5tI/AAAAAAAAAUU/lYd8aMFsc3o/s400/soczewica.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5563966686498580178" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-5376803393133690917?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/5376803393133690917/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/01/ryz-z-sosem-soczewicowym.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/5376803393133690917'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/5376803393133690917'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/01/ryz-z-sosem-soczewicowym.html' title='Ryż z sosem soczewicowym'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TTcuOOLa5tI/AAAAAAAAAUU/lYd8aMFsc3o/s72-c/soczewica.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-1054563016219862877</id><published>2011-01-18T19:15:00.004+01:00</published><updated>2011-01-18T19:46:44.443+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki'/><title type='text'>Placki z sosem bananowo-porzeczkowym</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzeci wpis w tym roku dotyczy "śmieciowego" żarcia. To nie do końca taki powszechnie kojarzony fast food, ale też niezbyt wartościowe danie. Mam ostatnio na takie rzeczy smaka i cóż poradzić. Oczywiście w przerwach między postami jadłem ulubioną grochówkę, pomidorówkę z fasolą, kapustową i ryż z sosem soczewicowym, który był pyszny jak nie wiem. Sądziłem, że mam już go na blogu, więc nie zrobiłem fotki. Okazuje się, że tylko mi się wydawało. Zrobi się jeszcze nieraz ;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W założeniu miały być to naleśniki, ale nie byłem pewien czy nie będą przywierać do patelni, dlatego też zrobiłem placki. Użyłem 3/4 ilości mąki żytniej razowej, a resztę zapełniłem białą. Płynem była woda gazowana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sos to 3 banany rozgniecione widelcem, sok z cytryny i kilka łyżeczek dżemu porzeczkowego. W sezonie dobrym pomysłem jest użycie świeżych porzeczek. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TTXeHBYx1_I/AAAAAAAAAUE/PdYQzIywhr4/s1600/placki.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TTXeHBYx1_I/AAAAAAAAAUE/PdYQzIywhr4/s400/placki.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5563597126898931698" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakiś przeszło tydzień temu robiłem wariację na temat pesto brokułowego z tofu. Przygotowałem bez tofu, a zamiast tego pieczarki przesmażone z cebulką. Przyprawione dość solidnie solą i czarnym pieprzem, bo brokuł jest mdły. Bardzo udana kombinacja. Dodatek prażonych pestek słonecznika jest zawsze wskazany :).&lt;br /&gt;Link do zdjęcia i wpisu -&gt; &lt;a href="http://kuchniaww.blogspot.com/2010/04/spagetti-z-brokuowym-pesto-wedzonym.html"&gt;tu&lt;/a&gt;   &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-1054563016219862877?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/1054563016219862877/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/01/placki-z-sosem-bananowo-porzeczkowym.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/1054563016219862877'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/1054563016219862877'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/01/placki-z-sosem-bananowo-porzeczkowym.html' title='Placki z sosem bananowo-porzeczkowym'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TTXeHBYx1_I/AAAAAAAAAUE/PdYQzIywhr4/s72-c/placki.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-2889302004064560105</id><published>2011-01-13T22:46:00.004+01:00</published><updated>2011-01-14T13:53:24.312+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki'/><title type='text'>Racuchy bis</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po wtorkowych udanych racuchach postanowiłem przygotować je tym razem w wersji nie na słodko. Do tego samego przepisu na ciasto dodałem 1 posiekaną i przesmażoną na oleju cebulkę. Doprawiłem solą i pieprzem. Dodatkiem były uduszone pieczarki z niewielką cebulką. Tym razem lepiej rozgrzała się patelnia, nawet za bardzo-bo teraz trzeba czyścić, ale za to dobrze wyrosły i były pulchne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TS91rVUUYoI/AAAAAAAAAT8/IRQopdrkSGI/s1600/racuchy-grzyby.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TS91rVUUYoI/AAAAAAAAAT8/IRQopdrkSGI/s400/racuchy-grzyby.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5561793452143043202" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-2889302004064560105?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/2889302004064560105/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/01/racuchy-bis.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2889302004064560105'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2889302004064560105'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/01/racuchy-bis.html' title='Racuchy bis'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TS91rVUUYoI/AAAAAAAAAT8/IRQopdrkSGI/s72-c/racuchy-grzyby.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-4379771062831695429</id><published>2011-01-11T14:38:00.006+01:00</published><updated>2011-01-11T19:43:14.876+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki'/><title type='text'>Racuchy z jabłkami</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiejszy przepis to wariacja na temat placków z jabłkami, o których pisałem na blogu (&lt;a href="http://http://kuchniaww.blogspot.com/2010/03/placki-z-jabkami-i-ananasem.html"&gt;link&lt;/a&gt;). Moja mama kilka tygodni wcześniej przygotowała na śniadanie racuchy. Bardzo mi się one spodobały, bo były puszyste (za sprawą drożdży). Do swoich dodałem starte jabłka. Przez to już tak nie wyrosły, ale uważam je za udane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sobotę robiłem pizzę, którą pierwszy raz i ostatni zapewne smażyłem na patelni, bo piekarnik się "wysypał". Przypomniało mi się teraz, że fachmanów trzeba wezwać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W niedziele na obiad przygotowałem krokiety z ciecierzycy. Przepis już jest (&lt;a href="http://kuchniaww.blogspot.com/2009/10/krokieciki-ala-falafel.html"&gt;link&lt;/a&gt;), ale dodałem nowe zdjęcie. &lt;br /&gt;Była to też prostsza wersja (ciecierzyca, cebula, sól, pieprz). Przyprawiłem dodatkowo ostrym chilli i przyprawą kuchni tajskiej "Chiang Mai Curry" firmy Konytai (skład: pietruszka suszona, sól, cebula, czosnek, imbir, kolendra, kardamon, chilli, cayenne). Bardzo ciekawe w smaku i dość ostre :). Dodałem trochę mąki do ciecierzycy. Panierka z bułki tartej solidniej niż zwykle się przysmażyła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;mąka&lt;br /&gt;ciepła woda&lt;br /&gt;drożdże świeże&lt;br /&gt;3-4 obrane i starte na "grubych oczkach" jabłka&lt;br /&gt;aromat waniliowy lub migdałowy (opcjonalnie)&lt;br /&gt;olej do smażenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;W miseczce rozmieszać drożdże z ciepłą wodą. Do miski z mąką dodać rozczyn drożdżowy i pozostałą wodę, aromat i starte jabłka. Wyrobić dość gęste ciasto. Smażyć na rumiano. Podawać z dodatkami: dżemem (miałem jagodowy), syropem klonowy, z agawy (sam nie próbowałem jeszcze;) ) lub bez niczego. Można dodać do placków cukier.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TSxidfpJBWI/AAAAAAAAATs/Mvnos8Logac/s1600/racuchy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TSxidfpJBWI/AAAAAAAAATs/Mvnos8Logac/s400/racuchy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5560927898745505122" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-4379771062831695429?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/4379771062831695429/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/01/racuchy-z-jabkami.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/4379771062831695429'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/4379771062831695429'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2011/01/racuchy-z-jabkami.html' title='Racuchy z jabłkami'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TSxidfpJBWI/AAAAAAAAATs/Mvnos8Logac/s72-c/racuchy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-210345695086539358</id><published>2010-12-31T14:20:00.004+01:00</published><updated>2010-12-31T14:52:26.621+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><title type='text'>Crumble (kruszonka) z jabłkami</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj przeglądałem sobie youtube i natknąłem się na video przepis crumble z jabłkami w serwisie kotlet.tv (&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=TVxNGNqL8ps"&gt;link&lt;/a&gt;). Znałem ten deser już wcześniej, bo na wielu blogach już się pojawiał, ale nigdy go nie robiłem. Przekonałem się, że to bardzo proste, smaczne i szybkie "ciasto". Przepis zweganizowałem - masło -&gt; olej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;kilka jabłek (dałem 5 sztuk)&lt;br /&gt;cukier&lt;br /&gt;cynamon&lt;br /&gt;odrobina wody&lt;br /&gt;olej &lt;br /&gt;mąka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Jabłka obrać, wykroić gniazda nasienne, pokroić w kostkę, poddusić na patelni wraz z cukrem i wodą. Można zrezygnować z cukru lub dać bardzo mało. Posypać na koniec cynamonem. W misce wyrobić kruszonkę z mąki, oleju i cukru (pudru). Trzeba uważać, żeby nie przesłodzić. Mi się to zdarzyło niestety. Kruszonkę najlepiej wyrabiać ręcznie. Ilości dobrałem na oko i akurat wyszło wystarczająco, ale kruszonka była drobna - co oznacza, że dałem za mało oleju. W formie do zapiekania wyłożyć jabłka i posypać kruszonką. Zapiekać w 180-200 st. aż kruszonka się zrumieni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fotki niestety nie ma. Włączyłem aparat i zobaczyłem napis "wymień baterie" ;). Przy następnej okazji dołączę do postu zdjęcie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wykreśliłem z nagłówka wegetarianizm, bo od poniedziałku zacząłem praktykować weganizm. Nie wiem czy zbytnio się nie pospieszyłem, ale jeśli wrócę do jajek czyli wegetarianizmu to odnotuje to, żeby nie ściemniać ;).&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-210345695086539358?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/210345695086539358/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/12/crumble-kruszonka-z-jabkami.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/210345695086539358'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/210345695086539358'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/12/crumble-kruszonka-z-jabkami.html' title='Crumble (kruszonka) z jabłkami'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-3386207540592082796</id><published>2010-12-22T23:14:00.006+01:00</published><updated>2010-12-22T23:38:12.953+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grzyby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie'/><title type='text'>Muffiny piernikowe, bułki z pieczarkami i cebulką</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastanawiałem się, czy dodać czy nie tego posta. Już trzeci raz podchodzę do muffinków i wychodzą one nie takie jak chce. Za pierwszym razem nie urosły, za drugim urosły, ale za bardzo się spiekły i wyszła twarda skorupa. Wczorajsze wyrosły tylko niezbyt wysoko. Na szczęście były miękkie i sprężyste. Jeszcze z żadnym ciastem nie miałem takiego problemu. Przepis zaczerpnąłem z bloga &lt;a href="http://vegan-share.blogspot.com/2010/11/babeczki-rzadza.html"&gt;vegan-share&lt;/a&gt;. Dostałem również od autorki cenne rady, które się przydały. Brakuje mi jednak doświadczenia, którego się bez kulinarnego trenowania nie nabędę ;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bułki z pieczarkami i cebulką to taki dodatek. Nic specjalnego. Zostało mi dzisiaj trochę pieczarek, które aby się nie zepsuły przesmażyłem z cebulą, doprawiłem solą oraz pieprzem i włożyłem w wydrążone z miąższu pszenne bułki. Dużo ich nie było, bo raptem 2 sztuki. Można dołożyć do tego jeszcze jakieś warzywo lub kiełki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W planach ze słodkiego mam pierniczki, ale od miesiąca nie mogę się za to zabrać. Muffinki mnie trochę zniechęciły. Chciałem też robić domową czekoladę (w tabliczkach), ale nie widziałem takiego przepisu bez mleka w proszku (bez margaryny były). Jakoś nie chce się znowu przejechać na tym, bo kiedyś już jedno wywaliłem.&lt;br /&gt;Ze zwykłych dań dobrze zapowiadające się krokiety, ale czy takie wyjdą czas pokaże ;). Zima demotywuje. Pamiętam, że rok temu miałem więcej energii. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TRJ8Fdu3ezI/AAAAAAAAATc/RiaCa0hi7Iw/s1600/muffiny.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TRJ8Fdu3ezI/AAAAAAAAATc/RiaCa0hi7Iw/s400/muffiny.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5553637723823635250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TRJ8FKu4qvI/AAAAAAAAATU/p4RBRoWafnk/s1600/bu%25C5%2582ki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TRJ8FKu4qvI/AAAAAAAAATU/p4RBRoWafnk/s400/bu%25C5%2582ki.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5553637718723439346" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-3386207540592082796?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/3386207540592082796/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/12/muffiny-piernikowe-buki-z-pieczarkami-i.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/3386207540592082796'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/3386207540592082796'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/12/muffiny-piernikowe-buki-z-pieczarkami-i.html' title='Muffiny piernikowe, bułki z pieczarkami i cebulką'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TRJ8Fdu3ezI/AAAAAAAAATc/RiaCa0hi7Iw/s72-c/muffiny.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-7729092453475120621</id><published>2010-11-20T16:00:00.004+01:00</published><updated>2010-11-20T16:17:46.924+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krokiety / kotlety'/><title type='text'>Krokiety z fasoli białej</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od ostatniego postu nie było nic godnego umieszczenia na blogu. W zasadzie przygotowywałem już opublikowane na blogu przepisy. Robiłem zupy, pizze, naleśniki, placki i ciasta. W tym tygodniu kupiłem 2 opakowania papierowych foremek do muffin, bo naszła mnie chęć, aby spróbować jak się je robi. Nie wyszły (chyba za rzadkie ciasto), więc nie było sensu ich dodawać ;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na sobotni obiad przygotowałem krokiety z fasoli białej. Dodałem też trochę ciecierzycy, ale przeważyła fasola, więc jej nie uwzględniam. Fasolę trzeba namoczyć (zostawić na noc), ugotować do miękkości, zmiksować na papkę. Jeśli gotowaliśmy w większej ilości wody to należy odlać przed miksowaniem. Dodać posiekaną, przesmażoną cebulkę i pora z włoszczyzny. Trochę pokrojonej natki pietruszki. Zagęścić mąką kukurydzianą, białą lub czymś innym. Doprawić, wymieszać. Lepić kulki, rozpłaszczać lekko, obtaczać w bułce tartej. Smażyć na patelni. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tego ziemniaczki i ugotowaną (bez pora), zmiksowaną na puree włoszczyznę z dodatkiem posiekanej natki pietruszki. Doprawiłem ją solą, pieprzem czarnym i pieprzem kajeńskim. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TOfmMOlwaMI/AAAAAAAAATM/xXoiU2xNSQc/s1600/fasola.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TOfmMOlwaMI/AAAAAAAAATM/xXoiU2xNSQc/s400/fasola.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5541650964251961538" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-7729092453475120621?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/7729092453475120621/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/11/krokiety-z-fasoli-biaej.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/7729092453475120621'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/7729092453475120621'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/11/krokiety-z-fasoli-biaej.html' title='Krokiety z fasoli białej'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TOfmMOlwaMI/AAAAAAAAATM/xXoiU2xNSQc/s72-c/fasola.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-6403590086352211181</id><published>2010-11-03T17:51:00.006+01:00</published><updated>2010-11-03T18:32:52.875+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Zupa krem z ziemniaków i kalafiorka</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj przeglądałem przepisy internetowe na zupę ziemniaczaną, bo miałem na nią ochotę od dłuższego już czasu. Zachęcony zostałem również kalafiorem ostatnio przez blogerów. Postanowiłem coś z tych obu warzyw zrobić. Padło na zupę, która jest bardziej ziemniaczana niż kalafiorowa, bo było mało kalafiora. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;1 kg i trochę ziemniaków&lt;br /&gt;1 kalafior (mój był mały)&lt;br /&gt;3 cebule&lt;br /&gt;wege kostka warzywna&lt;br /&gt;sól, pieprz&lt;br /&gt;trochę gałki muszkatołowej&lt;br /&gt;posiekany koperek / majeranek &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Oczyścić i umyć kalafior. Pokroić na mniejsze części. Ziemniaki obrać, pokroić niedbale na drobno. Warzywa i tak będą zmiksowane, ale im mniejsze tym szybciej się ugotują. Wrzucić warzywa oraz kostkę bulionową. Zalać wodą tylko tak, aby przykryła warzywa. Gotować do miękkości. W międzyczasie obrać 3 cebule i posiekać na półplasterki. Przesmażyć na patelni dość krótko, żeby była zeszklona i chrupiąca. Cebula to jedyne warzywo do gryzienia w tej zupie ;). Zmiksować na krem zawartość garnka. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Dałem więcej przypraw niż zwykle, bo nie miało smaku. Dodać świeżo startą gałkę muszkatołową lub sproszkowaną. W sumie to nigdy nie wiem do czego ona pasuje. Było w jednym przepisie z netu, więc wrzuciłem do zupy. Na koniec wrzucić przesmażoną cebulkę, wymieszać. Podawać posypaną koperkiem lub z wymieszanym koperkiem. Początkowo chciałem zamiast kopru dać majeranek, bo go lubię, ale zdecydowałem się na świeże zioła :).&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TNGcSdkBHqI/AAAAAAAAATE/576Bs7TE6Zg/s1600/zupa_krem.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TNGcSdkBHqI/AAAAAAAAATE/576Bs7TE6Zg/s400/zupa_krem.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5535377258002325154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-6403590086352211181?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/6403590086352211181/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/11/zupa-krem-z-ziemniakow-i-kalafiorka.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/6403590086352211181'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/6403590086352211181'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/11/zupa-krem-z-ziemniakow-i-kalafiorka.html' title='Zupa krem z ziemniaków i kalafiorka'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TNGcSdkBHqI/AAAAAAAAATE/576Bs7TE6Zg/s72-c/zupa_krem.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-4255485894150921115</id><published>2010-10-26T19:20:00.007+02:00</published><updated>2010-10-26T19:39:30.819+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodycze'/><title type='text'>Ślimaczki marchewkowe</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W weekend po powrocie z roweru nie miałem na nic siły. Poszperałem, więc na blogach kulinarnych jakiegoś przepisu na ciacha, które można by zrobić w najbliższej przyszłości. Przez ciasteczka orzechowe Wegetarianki (&lt;a href="http://wegetarianka.blox.pl/2010/10/CIASTECZKA-ORZECHOWE-KTORE-MIALY-BYC-ROZOWE.html"&gt;link&lt;/a&gt;) trafiłem na rogaliki marchewkowe (&lt;a href="http://wegetarianka.blox.pl/2010/10/ROGALIKI-MARCHEWKOWE.html"&gt;link&lt;/a&gt;). Z opisu wynikało, że nie są zbyt pracochłonne i skomplikowane. Przygotowałem je w poniedziałek. Wegetarianka inspirowała się przepisem pinkcake (&lt;a href="http://pinkcake.blox.pl/2009/09/Rogaliki-marchewkowe.html"&gt;link&lt;/a&gt;), ale zrobiła swoje nie na słodko. Dobrze, że Wegetarianka przekształciła ten przepis na wegański, bo mi nie chciałoby się tego robić i pewnie bym zaczął szukać czegoś innego. Z obu przepisów skleiłem jeden w wersji słodkiej. Podaje poniżej. Moje ślimaczki są rogalikami, ale nie udało mi się ich zawinąć jak rogalów. Bardziej przypominają ślimaki ;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;200 g tartej marchewki (może być więcej)&lt;br /&gt;1/2 szklanki oleju&lt;br /&gt;2 i 1/4 szklanki mąki (ilość zależy od soczystości marchwi)&lt;br /&gt;3 łyżki cukru pudru&lt;br /&gt;mielony kardamon&lt;br /&gt;marmolada brzoskwiniowa lub morelowa, dżem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie składniki (oprócz dżemu) zagnieść i rozwałkować ciasto podsypując mąką. Wycinać trójkąty i smarować je marmoladą. Zwijać zaczynając od podstawy trójkąta, układać na blaszce wyłożonej papierem lub posmarowanej olejem. Piec 30 minut w 180°C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;Ja piekłem dłużej, nawet później podniosłem temperaturę bo się dłużyło. Kilka się mocniej przypiekło, ale reszta była ok. Z tej ilości wyszło 16 rogalików. 4 sztuki już ich nie przypominały tak dokładnie, bo już mi się nie chciało lepić ;).&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TMcRf58TAoI/AAAAAAAAASk/SKkXB6SN23o/s1600/rogale.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TMcRf58TAoI/AAAAAAAAASk/SKkXB6SN23o/s400/rogale.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5532409907075285634" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-4255485894150921115?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/4255485894150921115/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/10/slimaczki-marchewkowe.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/4255485894150921115'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/4255485894150921115'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/10/slimaczki-marchewkowe.html' title='Ślimaczki marchewkowe'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TMcRf58TAoI/AAAAAAAAASk/SKkXB6SN23o/s72-c/rogale.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-8673057159728854786</id><published>2010-10-21T11:59:00.003+02:00</published><updated>2010-10-21T12:29:17.717+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie'/><title type='text'>Bułeczki śniadaniowe</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj rano na śniadanie przygotowałem bułeczki śniadaniowe Daxter (&lt;a href="http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,103026982,103026982.html"&gt;link tu&lt;/a&gt;). Na ogół staram się omijać białą mąkę, bo nie ma ona wielu wartości odżywczych. Czasem jednak mam chęć na białą bułę. Nie można cały czas odżywiać się zdrowo. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę nauczyć się piec swoje pieczywo. Nie tylko bułki, ale także chleb. Również ten na zakwasie.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis Daxter cytuje na swoim blogu. Trochę go uporządkowałem, bo na forum podane jest nieczytelnie. U mnie również wyszło 12 bułeczek, ale mniejszych. Nie czekałem aż urosną, możliwe też, że było mniej drożdży. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;ok. 500-600 g mąki poznańskiej typ 500 &lt;br /&gt;30 g świeżych drożdży &lt;br /&gt;sól szczypta &lt;br /&gt;1 łyżeczka cukru &lt;br /&gt;1 łyżka oleju słonecznikowego &lt;br /&gt;ok. 200-300 ml letniej wody &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wykonanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Mąkę przesiać, wsypać do miski. Zrobić dołek. Wkruszyć drożdże, dodać cukier, sól &lt;br /&gt;i letnia wodę po trochu wyrabiając ciasto. Musi być elastyczne i miekkie . &lt;br /&gt;Olejem podczas wyrabiania smaruje ręce i tak połączyć wszystkie składniki, &lt;br /&gt;Kulać zgrabne bułeczki i układac na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.&lt;br /&gt;Do butelki z olejem wkładam cienki nóż i robię w każdej bułeczce nacięcie. Wkładam na &lt;br /&gt;15-20 min do piekarnika ustawionego na temp. 200 st. C. Bułeczki przechowywane w woreczku foliowym wytrzymują w świeżości ok 4 dni . Wychodzi ok 12 bułeczek średniej wielkości.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TMAV3awztcI/AAAAAAAAASQ/91ZtGLDobZo/s1600/bu%C5%82eczki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TMAV3awztcI/AAAAAAAAASQ/91ZtGLDobZo/s400/bu%C5%82eczki.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5530444384231994818" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-8673057159728854786?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/8673057159728854786/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/10/bueczki-sniadaniowe.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/8673057159728854786'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/8673057159728854786'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/10/bueczki-sniadaniowe.html' title='Bułeczki śniadaniowe'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TMAV3awztcI/AAAAAAAAASQ/91ZtGLDobZo/s72-c/bu%C5%82eczki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-8628414066004215451</id><published>2010-10-16T17:25:00.006+02:00</published><updated>2010-10-16T17:53:53.647+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='naleśniki'/><title type='text'>Naleśniki z powidłami strzeleckimi</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałem dzisiaj w planach naleśniki. Zawsze robię wg proporcji "na oko". Jednak jakaś osoba pytała się mnie ostatnio na blogu o ilości, a ja nie potrafiłem odpowiedzieć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodatkowym pretekstem do opublikowania posta było to, że wpadły mi w ręce powidła strzeleckie ze Strzelców Dolnych,  przez które przypadkiem przejeżdżałem rowerem. Dlaczego przypadkiem? Wyjaśnienie tu -&gt; &lt;a href="http://michu05.bikestats.pl/index.php?did=399196"&gt;link&lt;/a&gt;. O wyrobach można przeczytać w artykule -&gt; &lt;a href="http://www.nowagospodyni.pl/?page=artykul&amp;id=318"&gt;link&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TLnGCY1S7VI/AAAAAAAAASA/x6xGjejQLYA/s1600/powid%C5%82a.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 398px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TLnGCY1S7VI/AAAAAAAAASA/x6xGjejQLYA/s400/powid%C5%82a.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5528667761902021970" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Oprócz powideł miałem też dżem wiśniowy i truskawkowy z Biedronki. Gospodarz dał mi powidła (nie za damkę ;) - zapłaciłem 7 zł) słodzone, ale w ogóle nie czuć cukru. Przemysłowe dżemy w porównaniu z nimi są hardcorowo słodkie. Poniżej przepis na naleśniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;3 szklanki białej mąki&lt;br /&gt;ponad 3 szklanki wody (dodałem też trochę gazowanej)&lt;br /&gt;aromat pomarańczowy&lt;br /&gt;olej do smażenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Z mąki, wody przygotowujemy ciasto. Miksujemy, aby napowietrzyć ciasto) i na koniec dodajemy aromat. Mieszamy. Liczyłem szklanki mąki, ale z wodą wyszło tak sobie. Jej ilość podałem orientacyjnie. Smażymy na oleju naleśniki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TLnHpLF9GTI/AAAAAAAAASI/K-C7Io_rSVg/s1600/nale%C5%9Bniki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TLnHpLF9GTI/AAAAAAAAASI/K-C7Io_rSVg/s400/nale%C5%9Bniki.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5528669527740324146" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-8628414066004215451?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/8628414066004215451/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/10/nalesniki-z-powidami-strzeleckimi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/8628414066004215451'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/8628414066004215451'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/10/nalesniki-z-powidami-strzeleckimi.html' title='Naleśniki z powidłami strzeleckimi'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TLnGCY1S7VI/AAAAAAAAASA/x6xGjejQLYA/s72-c/powid%C5%82a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-242018671852961462</id><published>2010-10-11T15:57:00.006+02:00</published><updated>2010-10-11T16:20:50.223+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='soja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryż'/><title type='text'>Gulasz sojowy</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałem na obiad przyrządzić "prawdziwe" spagetti bolognese z zamiennikiem w postaci soi. Zamiast posłużyć się granulatem dodałem kostkę sojową. Jej zbyt duża ilość sprawiła, że sos nie wyszedł taki jak bym chciał i zmieniłem (z)danie na gulasz :). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;kostka sojowa (2-3 garście)&lt;br /&gt;soczewica czerwona (sypałem z worka, pewnie niecała szklanka wyszła)&lt;br /&gt;2 małe cebule&lt;br /&gt;4 łyżeczki koncentratu pomidorowego&lt;br /&gt;pęczek natki pietruszki&lt;br /&gt;1/4 kosteczki bulionu wegetariańskiego&lt;br /&gt;szklanka ryżu&lt;br /&gt;pieprz cayenne lub chilli&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;olej do smażenia&lt;br /&gt;sos sojowy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;W garnku gotujemy 2 szklanki wody. Gdy będzie wrzała wsypujemy 1 szklankę ryżu, mieszamy, ustawiamy niewielki ogień. Niech się ryż w spokoju gotuje. Gotujemy też soczewicę. Proporcje - robiłem "na oko".&lt;br /&gt;Do jakiegoś naczynia (dzbanek, miska, garnek etc) wlewamy gorącą wodę, rozpuszczamy kostkę bulionową i umieszczamy kostkę sojową. Przykrywamy aż wchłonie płyn. &lt;br /&gt;Na patelni smażymy posiekaną cebulkę. Jeśli soczewica i soja jest gotowa to przekładamy na patelnię do cebuli. W razie czego dolewamy trochę bulionu (na pewno zostanie) w przypadku, gdy jest gęste. W niewielkiej ilości wody (bulionu) należy rozmieszać 4 łyżeczki koncentratu i kilku kropel sosu sojowego. Dodajemy do całości. Tak jest łatwiej. Doprawiamy do smaku przyprawami. Na koniec siekamy umytą wcześniej natkę pietruszki. Podajemy z ryżem. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TLMdL-aqZCI/AAAAAAAAAR4/S5VhPXA4c7M/s1600/gulasz_soja.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TLMdL-aqZCI/AAAAAAAAAR4/S5VhPXA4c7M/s400/gulasz_soja.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5526793259284325410" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-242018671852961462?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/242018671852961462/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/10/gulasz-sojowy.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/242018671852961462'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/242018671852961462'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/10/gulasz-sojowy.html' title='Gulasz sojowy'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TLMdL-aqZCI/AAAAAAAAAR4/S5VhPXA4c7M/s72-c/gulasz_soja.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-1772651391247584720</id><published>2010-10-08T16:07:00.006+02:00</published><updated>2010-10-08T16:27:12.587+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodycze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zabawy blogowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tofu'/><title type='text'>Sernik z tofu z brzoskwiniami i rodzynkami</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Postanowiłem dołączyć się do akcji "Oswajamy tofu", bo przyznam, że chciałbym zdobyć tą książkę. Planuje już ją kupić od dawna i zawsze zapominam. Tofu to dla mnie magia i poza wędzonym rzadko kiedy gości na mym stole. Przydałoby się więc poszerzyć zakres wiedzy :). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj pokonałem swoje ułomności kulinarne, gdyż zrobiłem sernik oraz kruszonkę pierwszy raz w życiu. Wszystko wyszło, więc zadowolony jestem podwójnie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sernik wyszedł płaski, ale to z powodu niedopatrzenia. Przeczytałem, że w przepisie są dwa opakowania tofu i nawet nie patrzyłem ile moje mają gram. Blacha na tą ilość też okazała się zbyt duża. W niczym mi to nie przeszkadza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cytuje za puszką.pl, z której wziąłem przepis(&lt;a href="http://puszka.pl/przepis/4800-sernik_z_tofu_z_brzoskwiniami.html"&gt;link&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(proporcje na blachę 25x40 cm)&lt;br /&gt;0.5 kg tofu (2 kostki)&lt;br /&gt;3/4 torebki budyniu waniliowego&lt;br /&gt;1 szkl. cukru&lt;br /&gt;1 torebka cukru waniliowego&lt;br /&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;2 cytryny&lt;br /&gt;garść rodzynek&lt;br /&gt;1 puszka brzoskwiń w syropie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;spód / kruszonka:&lt;br /&gt;1.5 szkl. białej mąki&lt;br /&gt;1/2 szkl. pszennej razowej mąki&lt;br /&gt;5 czubatych łyżek cukru&lt;br /&gt;1/2 szkl. oleju słonecznikowego&lt;br /&gt;1 torebka cukru waniliowego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Cytryny sparz wrzątkiem, na tarce obetrzyj skórkę i wyciśnij z nich sok. Rodzynki umyj dokładnie, połowę brzoskwiń pokrój w drobną kostkę.&lt;br /&gt;Tofu zmiel w maszynce do mielenia 2 razy. Dodaj budyń, cukier, cukier waniliowy, proszek do pieczenia, sok i otartą skórkę z cytryny, rodzynki i pokrojone brzoskwinie. Wszystko dokładnie wymieszaj.&lt;br /&gt;Przygotuj kruszonkę. Mąkę białą i razową przesiej przez sito do miski, wymieszaj dokładnie z cukrem i cukrem waniliowym. Dolej oleju i wetrzyj go w mąkę, najlepiej ręką, tak żeby mąka nabrała konsystencji wilgotnego piasku. Wtedy dodaj 4 łyżki syropu z brzoskwiń i jeszcze raz wszystko dokładnie rozetrzyj ręką.&lt;br /&gt;Otrzymaną w ten sposób kruszonkę podziel na dwie równe części. Jedną połową wysyp równomiernie dno blachy do pieczenia. Wyłóż na nią masę z tofu i posyp resztą kruszonki.&lt;br /&gt;Nagrzej piekarnik do 180°C. Wstaw sernik na 50-60 minut. Na upieczonym serniku kruszonka powinna być złotego koloru.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TK8ptPI_rjI/AAAAAAAAARw/dhJjsGX04jA/s1600/tofu2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TK8ptPI_rjI/AAAAAAAAARw/dhJjsGX04jA/s400/tofu2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5525681124941999666" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TK8pswboZ7I/AAAAAAAAARo/2V1Qni4yOdk/s1600/tofu1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TK8pswboZ7I/AAAAAAAAARo/2V1Qni4yOdk/s400/tofu1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5525681116698666930" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;a href="http://wegetarianka.blox.pl/2010/09/OSWAJAMY-TOFU-AKCJA-Z-NAGRODAMI.html" mce_href="http://wegetarianka.blox.pl/2010/09/OSWAJAMY-TOFU-AKCJA-Z-NAGRODAMI.html"&gt;&lt;img src="http://wegetarianka.blox.pl/resource/oswajamy_tofu.jpg" mce_src="http://wegetarianka.blox.pl/resource/oswajamy_tofu.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/center&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-1772651391247584720?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/1772651391247584720/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/10/sernik-z-tofu-z-brzoskwiniami-i.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/1772651391247584720'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/1772651391247584720'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/10/sernik-z-tofu-z-brzoskwiniami-i.html' title='Sernik z tofu z brzoskwiniami i rodzynkami'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TK8ptPI_rjI/AAAAAAAAARw/dhJjsGX04jA/s72-c/tofu2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-5335308845177810854</id><published>2010-09-14T16:10:00.004+02:00</published><updated>2010-09-14T16:30:48.190+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grzyby'/><title type='text'>Grzybobranie</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kwestii kulinarnej niewiele się obecnie dzieje. Przeglądam tylko notki innych blogerów i zachwycam się wspaniałymi smakołykami - szczególnie na blogu Wegan, ale także Ilovetofu zrobiła ładne ciasteczka. Mam zamiar ich spróbować i wierze, że nie polegnę tak jak przy pieczeniu placku brzoskwiniowego od Wegan ;). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem wpadłem w szał chodzenia na grzyby. Zbieramy tylko podgrzybki. &lt;br /&gt;Fotki przedstawiają zbiory z dwóch dni- niedzieli i dzisiaj. Nic z nich nie przyrządzę, bo akurat uzupełniamy zapasy suszu grzybowego, który w tym roku już się skończył. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W chwili pisania notki pada deszcz. Ważne żeby jutro i do końca tygodnia było ładnie, bo planujemy dalej zbierać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieoczyszczone. Teraz już wstępnie czyścimy w chwili zbioru, żeby roboty nie było w domu. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TI-F_AF16KI/AAAAAAAAARY/WQfLQz3MnQU/s1600/IMG_6485.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 355px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TI-F_AF16KI/AAAAAAAAARY/WQfLQz3MnQU/s400/IMG_6485.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5516775385954904226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czekają do pocięcia na plasterki i załadowania na suszarkę do grzybów. Te większe grzyby w po lewej stronie to borowiki szlachetne.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TI-F_QUnyuI/AAAAAAAAARg/0rcGSOdBrCY/s1600/IMG_6497.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 262px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TI-F_QUnyuI/AAAAAAAAARg/0rcGSOdBrCY/s400/IMG_6497.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5516775390311860962" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-5335308845177810854?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/5335308845177810854/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/09/grzybobranie.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/5335308845177810854'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/5335308845177810854'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/09/grzybobranie.html' title='Grzybobranie'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TI-F_AF16KI/AAAAAAAAARY/WQfLQz3MnQU/s72-c/IMG_6485.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-8159259303649950305</id><published>2010-09-02T13:55:00.006+02:00</published><updated>2010-09-02T14:31:34.309+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zabawy blogowe'/><title type='text'>Dzień Blogerów - dołączam się do zabawy</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzień Blogerów już był, więc mój wpis jest lekko spóźniony i nieaktualny, ale chce się dołączyć do zabawy, bo nie brałem jeszcze udziału w żadnym blogowym evencie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zasady są takie:&lt;br /&gt;1. Napisz, kto przyznał Ci tę nagrodę.&lt;br /&gt;2. Wymień 10 rzeczy, które lubisz.&lt;br /&gt;3. Przyznaj tę nagrodę 10 innym blogerom i poinformuj ich komentarzem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Nagrodę przyznała mi:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://mathildaa.blox.pl"&gt;Mathildaa&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Rzeczy które lubię (kolejność jest przypadkowa):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. gotowanie,&lt;br /&gt;2. muzykę,&lt;br /&gt;3. skecze Kabaretu Moralnego Niepokoju,&lt;br /&gt;4. rower, wycieczki, Bydgoską Masę Krytyczną, &lt;br /&gt;5. zieloną herbatę&lt;br /&gt;6. koty osiedlowe (dokarmiamy je)&lt;br /&gt;7. zachody słońca &lt;br /&gt;8. blogi kulinarne, strony z przepisami wege, &lt;br /&gt;9. moją koleżankę Monikę&lt;br /&gt;10. książki A. Sapkowskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Zapraszam do zabawy (starałem się nie dublować już zaproszonych dlatego tylko 2):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. &lt;a href="http://zielonastrona.blogspot.com/"&gt;Zieloną stronę&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;2. &lt;a href="http://pieczokas.blogspot.com/"&gt;Pieczoki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-8159259303649950305?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/8159259303649950305/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/09/dzien-blogerow-doaczam-sie-do-zabawy.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/8159259303649950305'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/8159259303649950305'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/09/dzien-blogerow-doaczam-sie-do-zabawy.html' title='Dzień Blogerów - dołączam się do zabawy'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-7258546639989730311</id><published>2010-09-02T13:05:00.004+02:00</published><updated>2010-09-02T13:30:24.999+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='naleśniki'/><title type='text'>Żółte naleśniki z sosem groszkowo-warzywnym</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Ostatni wpis był 14 lipca. Od tej daty minęło sporo czasu. Nie miałem ochoty wymyślać nowych przepisów i przygotowywałem znane już dania. Uznałem, że nie ma sensu ich ponownie publikować i dlatego nic przez ten czas nie pojawiło się na blogu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiejszy wpis to nic odkrywczego, ale bardzo mi zasmakowało, więc stwierdziłem, że warto się z Wami nim podzielić. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;ciasto naleśnikowe:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;mąka pszenna&lt;br /&gt;woda gazowana&lt;br /&gt;curry &lt;br /&gt;kurkuma&lt;br /&gt;olej do smażenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;sos:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;2 cebule lub 1 duża&lt;br /&gt;1/2 cukinii&lt;br /&gt;1 papryka&lt;br /&gt;1 puszka groszku konserwowego&lt;br /&gt;1 ząbek czosnku&lt;br /&gt;kilka rzodkiewek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ze składników na ciasto przygotowujemy ciasto naleśnikowe ;). Nie dodajemy przypraw typu sól i pieprz, chociaż można. Następnie przysmażamy pokrojoną w kostkę cebulę, paprykę, cukinię (bez nasion), rzodkiewki (również kostka) oraz posiekany ząbek czosnku (na końcu aby nie przypalił się i nie zgorzkniał). Gdy składniki będą miękkie dodajemy zmiksowany groszek konserwowy (nie wylewać wody). Przyprawiamy na koniec solą (zalewa jest solona, więc wiele nie trzeba) i pieprzem. Smażymy w międzyczasie naleśniki lub po przygotowaniu sosu. &lt;br /&gt;Układamy farsz na naleśnikach i składamy na pół.&lt;br /&gt;Smacznego :).&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TH-KuvuSgKI/AAAAAAAAARA/MvU1aVCEBNw/s1600/nalesniki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TH-KuvuSgKI/AAAAAAAAARA/MvU1aVCEBNw/s400/nalesniki.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5512277004614008994" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-7258546639989730311?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/7258546639989730311/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/09/zote-nalesniki-z-sosem-groszkowo.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/7258546639989730311'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/7258546639989730311'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/09/zote-nalesniki-z-sosem-groszkowo.html' title='Żółte naleśniki z sosem groszkowo-warzywnym'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TH-KuvuSgKI/AAAAAAAAARA/MvU1aVCEBNw/s72-c/nalesniki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-2095300726331984253</id><published>2010-07-14T12:06:00.005+02:00</published><updated>2010-07-14T12:24:33.465+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><title type='text'>Lody malinowe</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pogoda w tym roku daje się nam we znaki. Najpierw sroga zima, później duże opady deszczu, które doprowadziły do niszczycielskiej powodzi. Teraz przyszedł czas na upalne - do bólu - lato. Czekam z utęsknieniem na ochłodzenie. Dla mnie optymalną temperaturą byłoby 20 - 25 st. C. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W między czasie miło jest zjeść sobie lody np. o smaku prawdziwych malin!. Weganie albo wegetarianie niespożywający nabiału nie mają okazji aby zjeść lody ze sklepu, bo wiadomo skład nie pasuje. Nie ma się co jednak martwić. Lepiej nie zjeść, niż napychać się "chemią". Domowe rules :D. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lody przygotowałem na bazie mleka sojowego naturalnego i malin w ilości na oko. Mleko i owoce trzeba włożyć do lodówki i porządnie zmrozić - prawie, że na kamień. Wszystko przenosimy do wysokiego naczynia, nastawiamy nóż - siekacz w mikserze i rozdrabniamy. Można ponownie zmrozić, aby następnie za pomocą łyżki do lodów zrobić kulki, ładnie podać i przybrać np. listkiem mięty, albo nie bawić się i zjeść od razu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego :).&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TD2PuSUptiI/AAAAAAAAAQw/oBtZmhmsc2k/s1600/lody.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TD2PuSUptiI/AAAAAAAAAQw/oBtZmhmsc2k/s400/lody.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5493705145817085474" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-2095300726331984253?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/2095300726331984253/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/07/lody-malinowe.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2095300726331984253'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2095300726331984253'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/07/lody-malinowe.html' title='Lody malinowe'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TD2PuSUptiI/AAAAAAAAAQw/oBtZmhmsc2k/s72-c/lody.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-2615901523696529365</id><published>2010-07-02T17:17:00.006+02:00</published><updated>2010-07-02T17:37:44.683+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki'/><title type='text'>Placki z cukinii</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lenistwo w większości przypadków jest niepożądane. Przez tą negatywną cechę można narobić sobie problemów... o czym się wiele razy przekonałem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj okazało się jednak, że dzięki braku chęci na pójście do sklepu po kotlety sojowe może okazać się, że cukinia, która leży w lodówce od kilku dni jest podstawą do wyczarowania przepysznych placków :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;2 cukinie&lt;br /&gt;mąka pszenna&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;pieprz np. biały&lt;br /&gt;olej słonecznikowy do smażenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Umyć cukinie, ewentualnie obrać (lepiej zostawić skórkę), zmiksować. Doprawić solą i pieprzem. Dodać mąkę pszenną dla zagęszczenia ciasta. Nakładać łyżką i smażyć na patelni. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TC4HW022eOI/AAAAAAAAAQg/fADMyjIMkdw/s1600/placki1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TC4HW022eOI/AAAAAAAAAQg/fADMyjIMkdw/s400/placki1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5489333084538435810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TC4HXP3nJfI/AAAAAAAAAQo/KfOuh4cUwQI/s1600/placki2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TC4HXP3nJfI/AAAAAAAAAQo/KfOuh4cUwQI/s400/placki2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5489333091789383154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-2615901523696529365?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/2615901523696529365/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/07/placki-z-cukinii.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2615901523696529365'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2615901523696529365'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/07/placki-z-cukinii.html' title='Placki z cukinii'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TC4HW022eOI/AAAAAAAAAQg/fADMyjIMkdw/s72-c/placki1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-4842941364720266306</id><published>2010-06-25T21:05:00.008+02:00</published><updated>2010-06-25T22:52:16.493+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><title type='text'>Fasolka po bretońsku</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaniedbałem nieźle w tym miesiącu mojego ukochanego blogaska ;). Tym razem winowajcą nie było słodkie lenistwo jak poprzednio tylko brak weny twórczej. W trakcie tej nieobecności oczywiście nie chodziłem głodny. Pracowałem w pocie czoła przy garach, ale przygotowywałem znane już Wam potrawy. Były pitty, zupa wiejska (pomidorówka) z fasolą - przy okazji szczerze ją wszystkim polecam, pizze i wiele wiele innych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przedwczoraj stwierdziłem, że trzeba coś zmienić. Nie mogę przecież tak nic nie publikować:). Robię to nie tyle dla siebie co dla czytelników. Serce się raduje, jak słupki odwiedzin rosną w górę i dodajecie swoje komentarze :). Korzystając z okazji zachęcam do komentowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój wybór dania padł na fasolkę po bretońsku. Szczerze powiedziawszy nigdy nie jadłem jej w życiu. Nie wiem jak smakuje w wersji nieweg(etari)ańskiej. Tego już raczej się nie dowiem. Wypróbowałem 2 przepisy: 1 znalezionych na &lt;a href="http://puszka.pl/przepis/1839-fasolka_po_bretonsku.html"&gt;puszce.pl&lt;/a&gt;, a drugi gdzieś tam, które połączyłem ze sobą. Nie trzymałem się ich jednak sztywno. Dodałem więcej marchewki, co sprawiło, że danie wyszło słodsze niż zapewne miało wyjść. Suma sumarum źle nie było i zaliczam je do udanych potraw. Smacznego :).&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TCUDyWAyTcI/AAAAAAAAAP8/fOQHYx6XUlg/s1600/fasolka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TCUDyWAyTcI/AAAAAAAAAP8/fOQHYx6XUlg/s400/fasolka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5486795884458036674" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-4842941364720266306?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/4842941364720266306/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/06/fasolka-po-bretonsku.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/4842941364720266306'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/4842941364720266306'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/06/fasolka-po-bretonsku.html' title='Fasolka po bretońsku'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TCUDyWAyTcI/AAAAAAAAAP8/fOQHYx6XUlg/s72-c/fasolka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-5472405517105737243</id><published>2010-06-03T15:55:00.006+02:00</published><updated>2010-06-03T16:24:46.496+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><title type='text'>Pitta wegańska</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;We wtorek poszedłem do marketu uzupełnić moje kuchenne zapasy o buliony wegetariańskie, bo już dawno się skończyły. Przy okazji kupiłem chlebki pitta. Ich skład był zadziwiająco naturalny - mąka pszenna, woda, sól, cukier (poniżej 1%) oraz drożdże. Dodatkowo na opakowaniu producent wyraźnie zaznaczył &lt;span style="font-style:italic;"&gt;bez konserwantów&lt;/span&gt;. &lt;br /&gt;Zazwyczaj omijam gotowe produkty (tortille, spody pizzy), gdyż są naładowane ulepszaczami i konserwantami. Ponadto jako kucharz z zamiłowania lubię robić wszystko sam ;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt; &lt;br /&gt;5 chlebków pitta&lt;br /&gt;umyte i osuszone liście sałaty&lt;br /&gt;starte na tarce pieczarki, przesmażone z cebulką&lt;br /&gt;kilka zielonych oliwek pokrojonych na pół &lt;br /&gt;kilka rzodkiewek pokrojonych na pół&lt;br /&gt;kilka cienkich plasterków pomidora &lt;br /&gt;papryka pokrojona na pół-paski&lt;br /&gt;ogórek małosolny / kiszony przekrojony w paski&lt;br /&gt;keczup łagodny &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Chlebki pitta trzeba pokropić wodą (użyłem namoczonego pędzelka) i przypiec w piekarniku (tosterze, mikrofali) aż napęcznieje, ale będzie elastyczny. Następnie odciąć górę i rozepchać środek (łyżką, ręką - uwaga gorące). Posmarować keczupem, wkładać sałatę, mix pieczarowo-cebulowy. Reszta w byle jakiej kolejności. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TAe7AImVupI/AAAAAAAAAP0/VPnyRQlzlE0/s1600/pitta.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TAe7AImVupI/AAAAAAAAAP0/VPnyRQlzlE0/s400/pitta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5478553082702183058" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-5472405517105737243?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/5472405517105737243/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/06/pitta-weganska.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/5472405517105737243'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/5472405517105737243'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/06/pitta-weganska.html' title='Pitta wegańska'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TAe7AImVupI/AAAAAAAAAP0/VPnyRQlzlE0/s72-c/pitta.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-3902255292145256737</id><published>2010-05-28T23:55:00.010+02:00</published><updated>2010-05-29T00:32:49.293+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatka / surówka'/><title type='text'>Sałatka ziemniaczana</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pyry są jedynym gotowanym warzywem w sałatce (prawdę mówiąc trochę niedogotowane). Reszta jest świeżutka, nieprzetworzona i zdrowa (bez soli). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sos to połączenie dwóch olejów - słonecznikowego i sezamowego. Ten drugi jest nierafinowany, tłoczony na zimno, więc jak znalazł do sałatek. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kupiłem jeszcze olej z pestek winogron i miałem szczęście, bo idealnie przypasował do butelki korek barowy:). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;kilka rzodkiewek&lt;br /&gt;3 ziemniaczki&lt;br /&gt;natka pietruszki naciowej / zwykłej&lt;br /&gt;kilka podartych listków sałaty&lt;br /&gt;1 avocado&lt;br /&gt;3 cebulki dymki + szczypiorek&lt;br /&gt;sok z cytryny&lt;br /&gt;pieprz ziołowy&lt;br /&gt;olej słonecznikowy&lt;br /&gt;olej sezamowy&lt;br /&gt;zioła do sałatek (opcjonalnie)&lt;br /&gt;pomidor ze skórką, bez środków (opcjonalnie)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ziemniaki ugotować. Pokroić w plastry, a jeśli są zbyt duże to drobniej np. w półplasterki. Tak samo okroić rzodkiewki. Avocado po obraniu posiekać w kostkę, skropić odrobiną soku z cytryny. Posiekać drobno dymki i szczypior. Z pietruszki naciowej zebrać same listki, zwykłą posiekać drobno. Polać olejami, doprawić pieprzem i wymieszać.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TABDS2nF4UI/AAAAAAAAAPs/pU3Ep8eI9uY/s1600/sa%C5%82atka_a.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TABDS2nF4UI/AAAAAAAAAPs/pU3Ep8eI9uY/s400/sa%C5%82atka_a.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5476451138058707266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TABDSj1hHuI/AAAAAAAAAPk/1Z_a416BDoY/s1600/sa%C5%82atka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TABDSj1hHuI/AAAAAAAAAPk/1Z_a416BDoY/s400/sa%C5%82atka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5476451133018939106" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-3902255292145256737?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/3902255292145256737/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/05/saatka-ziemniaczana.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/3902255292145256737'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/3902255292145256737'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/05/saatka-ziemniaczana.html' title='Sałatka ziemniaczana'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TABDS2nF4UI/AAAAAAAAAPs/pU3Ep8eI9uY/s72-c/sa%C5%82atka_a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-7451810348882741171</id><published>2010-05-22T22:04:00.006+02:00</published><updated>2010-05-22T22:35:08.721+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><title type='text'>Bułeczki ziołowe</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Oj jak dawno tutaj nie zaglądałem. Ostatnio brakuje mi przede wszystkim inspiracji i czasu. Niedawno przygotowałem, moim zdaniem świetną, potrawę "na winie", lecz baterie w aparacie wyczerpały się w najmniej odpowiednim momencie i z tego powodu nie mogłem zrobić zdjęcia. Przepis zapisałem. Szukałem go przed chwilą i nie znalazłem, ale na szczęście jeszcze pamiętam - dobre jedzenie pamięta się nawet latami;). Dodam na bloga przy najbliższej okazji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bułeczki ziołowe&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;125 g mąki kukurydzianej&lt;br /&gt;125 g mąki pszennej&lt;br /&gt;świeże drożdże&lt;br /&gt;odrobina cukru&lt;br /&gt;sól, pieprz ziołowy&lt;br /&gt;kilka szczypt: oregano, ziół prowansalskich&lt;br /&gt;ciepła woda&lt;br /&gt;olej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S_g_PAoBGZI/AAAAAAAAAPc/gDmd3v4jOjI/s1600/bu%C5%821.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S_g_PAoBGZI/AAAAAAAAAPc/gDmd3v4jOjI/s400/bu%C5%821.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5474194874167269778" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S_g_O2DJcAI/AAAAAAAAAPU/0q5AL--6XVk/s1600/bu%C5%822.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S_g_O2DJcAI/AAAAAAAAAPU/0q5AL--6XVk/s400/bu%C5%822.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5474194871328272386" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-7451810348882741171?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/7451810348882741171/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/05/bueczki-zioowe.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/7451810348882741171'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/7451810348882741171'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/05/bueczki-zioowe.html' title='Bułeczki ziołowe'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S_g_PAoBGZI/AAAAAAAAAPc/gDmd3v4jOjI/s72-c/bu%C5%821.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-6165543265820192548</id><published>2010-05-10T17:12:00.007+02:00</published><updated>2010-05-10T17:41:41.901+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ziemniaki'/><title type='text'>Cake na słono i pieczone ziemniaczki</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;W poprzedniej notce pisałem o mojej klęsce z ciastem brownies. Chciałem wtedy zjeść coś słodkiego własnej roboty po kilku miesiącach przerwy od słodyczy. Nie wyszło, bo nie wyrosło dobrze, ale zjeść się dało :). Utwierdziłem się jednak, że słodycze są dla mnie zbędne i nic nie dają. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cake przygotowywałem na podstawie przepisu &lt;a href="http://poprostugotuj.home.pl/index.php?page=11&amp;recipe=392"&gt;Pascala&lt;/a&gt;. Dodałem jajka zgodnie z przepisem, ale wydaje mi się, że można bez i następnym razem nie omieszkam sprawdzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Użyłem taki zamienników: &lt;br /&gt;mleko krowie - mleko sojowe naturalne, &lt;br /&gt;drożdże suszone - drożdże świeże,&lt;br /&gt;kostka knorra - czosnek granulowy,&lt;br /&gt;olej z orzechów włoskich - olej słonecznikowy,&lt;br /&gt;mąka razowa - mąka kukurydziana. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cake można modyfikować, przygotować jako ciasto na słodko lub słono z innymi składnikami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S-gn__hL1JI/AAAAAAAAAPA/3Fa4uwSbmfs/s1600/cake1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 238px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S-gn__hL1JI/AAAAAAAAAPA/3Fa4uwSbmfs/s400/cake1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5469665727777330322" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S-gn_d4OL6I/AAAAAAAAAO4/v8X4w6ZB74o/s1600/cake2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S-gn_d4OL6I/AAAAAAAAAO4/v8X4w6ZB74o/s400/cake2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5469665718747148194" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To robiłem w niedzielę, a dzisiaj szybki obiad składający się z pieczonych ziemniaczków (tymianek, sól, pieprz ziołowy, odrobina curry, cayenne, olej słonecznikowy) oraz sosu a'la węgierskiego z dodatkiem startej marchewki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S-goAgmYpHI/AAAAAAAAAPI/kWvpucKSkts/s1600/ziemniaczki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S-goAgmYpHI/AAAAAAAAAPI/kWvpucKSkts/s400/ziemniaczki.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5469665736657511538" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-6165543265820192548?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/6165543265820192548/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/05/cake-na-sono-i-pieczone-ziemniaczki.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/6165543265820192548'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/6165543265820192548'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/05/cake-na-sono-i-pieczone-ziemniaczki.html' title='Cake na słono i pieczone ziemniaczki'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S-gn__hL1JI/AAAAAAAAAPA/3Fa4uwSbmfs/s72-c/cake1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-388661743117591150</id><published>2010-05-09T00:33:00.007+02:00</published><updated>2010-05-09T00:43:34.256+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mleko roślinne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ziemniaki'/><title type='text'>2 x curry i placki ziemniaczane z sosem a'la węgierskim</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Materiał z ostatniego tygodnia. Piekłem jeszcze brownies olgi z bloga więcejyofu ale strasznie mi się nie udał ;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;curry zwykłe - ryż z sosem curry: pieczarki, ciecierzyca, kukurydza, cebula, groszek, papryka czerwona, ziemniaki, przyprawa curry, koncentrat pomidorowy, papryka słodka+ostra, sos sojowy, pieprz, sól.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S-Xn97NTN8I/AAAAAAAAAOg/RLGZbWGVS-c/s1600/curry_zwykle.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S-Xn97NTN8I/AAAAAAAAAOg/RLGZbWGVS-c/s400/curry_zwykle.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5469032373562849218" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;curry z mlekiem kokosowym: kasza jęczmienna (można ryż); sos: starta na dużych oczkach marchewka i seler, por, cebula, ciecierzyca, ziemniaki, mała puszeczka mleka kokosowego (160 ml), curry, sos sojowy, pieprz, papryka ostra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S-XoGGRqsRI/AAAAAAAAAOo/ZAjII-DRO_g/s1600/curry%2Bkokos.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S-XoGGRqsRI/AAAAAAAAAOo/ZAjII-DRO_g/s400/curry%2Bkokos.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5469032513972908306" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;placki ziemniaczane z sosem ala węgierskim: &lt;br /&gt;placki ziemniaczane - kilka ziemniaków startych i odsączonych, sól, pieprz, majeranek, mąka pszenna;&lt;br /&gt;sos - groszek konserwowy, papryka czerwona, pieczarki, cebula pokrojona w piórka, ząbek czosnku posiekany, koncentrat pomidorowy, sos sojowy, papryka ostra (można sypać, ma być węgiersko ostre), słodka, pieprz ziołowy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S-Xoe5RA7NI/AAAAAAAAAOw/inC2TysOxJU/s1600/placki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S-Xoe5RA7NI/AAAAAAAAAOw/inC2TysOxJU/s400/placki.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5469032939977239762" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-388661743117591150?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/388661743117591150/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/05/2-x-curry-i-placki-ziemniaczane-z-sosem.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/388661743117591150'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/388661743117591150'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/05/2-x-curry-i-placki-ziemniaczane-z-sosem.html' title='2 x curry i placki ziemniaczane z sosem a&apos;la węgierskim'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S-Xn97NTN8I/AAAAAAAAAOg/RLGZbWGVS-c/s72-c/curry_zwykle.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-7297230482823992218</id><published>2010-05-01T21:15:00.007+02:00</published><updated>2010-05-02T13:55:08.195+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pizza'/><title type='text'>Pizza "meksykańska"</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj przygotowałem tą pizze. Nie chciałem robić kolejnej pszennej, bo nie raz taką prezentowałem. Wymieszałem dwa rodzaje mąk - pszenną i kukurydzianą (mniej więcej po 125 g), trochę z oszczędności i dlatego nie jest to prawdziwy "Meksyk" ;). Do ciasta dodałem sporo ziół prowansalskich. Obkład w zasadzie standardowy. Wszystkie składniki już się pojawiły w poprzednich pizzach. Użyłem cebuli, pieczarek, papryki czerwonej, oliwek, ananasa, kukurydzy i groszku konserwowego oraz przyprawy do pizzy. Na ciasto dałem "sos na spód" (do znalezienia na blogu). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pizza przed upieczeniem. Tak się rozpędziłem, że zapomniałem o groszku i kukurydzy. Dodałem je po zrobieniu zdjęcia.  &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S9yBkJ_TarI/AAAAAAAAAOY/5e2Ao_4l_20/s1600/pizza1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S9yBkJ_TarI/AAAAAAAAAOY/5e2Ao_4l_20/s400/pizza1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5466386505877646002" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po upieczeniu. Znajdź różnice ;).&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S9yBj342yhI/AAAAAAAAAOQ/wCS0gRrKWA0/s1600/pizza2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S9yBj342yhI/AAAAAAAAAOQ/wCS0gRrKWA0/s400/pizza2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5466386501018765842" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-7297230482823992218?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/7297230482823992218/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/05/pizza-meksykanska.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/7297230482823992218'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/7297230482823992218'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/05/pizza-meksykanska.html' title='Pizza &quot;meksykańska&quot;'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S9yBkJ_TarI/AAAAAAAAAOY/5e2Ao_4l_20/s72-c/pizza1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-474029033311015292</id><published>2010-04-23T16:33:00.032+02:00</published><updated>2010-04-23T19:14:42.392+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grzyby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mleko roślinne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie'/><title type='text'>Przepyszne śniadanko i obiad, czyli owsianka z bananem i risotto grzybowe</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Na moim blogu wpis śniadaniowy to rzadkość. Ja "specjalizuje się" raczej w daniach obiadowych. Mogę polecić wszystkim szukającym wegańskich śniadań blog &lt;a href="http://ciekawesniadanie.blogspot.com/"&gt;Śmierć kanapkom&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;Tak już mam, że moje kulinarne zmysły nie budzą się rano wraz z resztą ciała, tylko przed porą obiadową ;). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis na owsiankę znalałem na youtube - &lt;a href ="http://www.youtube.com/watch?v=XQOcOz_K6Bc&amp;feature=popular"&gt;Diet Recipe - Go Banana's&lt;/a&gt;. Przypadł mi do gustu, bo uwielbiam wcinać banany. Czesto zabieram je na uczelnie, zamiast kanapek. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Owsianka nie jest mi obca, ale takiej jeszcze nigdy wcześniej nie jadłem. Dzięki mleku sojowemu z Biedronki, które nie jest takie złe (no i tańsze) mogę ją znowu zacząć jeść. Zrezygnowałem z nabiału jakiś czas temu (będzie ponad miesiąc). W międzyczasie próbowałem z wodą lub sokiem, ale nie smakowała tak dobrze jak z mlekiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Risotto grzybowe widziałem kiedyś na kanale kuchnia.tv. Przygotowywał je James Oliver. W przepisie używa się wina vermuth, ale ja wypiłem je zanim zabrałem się za risotto. Na pewno daje niezły ziołowy posmaczek. Użyłem 3 rodzajów grzybów: boczniaków, pieczarek i suszonych leśnych "czarnych łebków", które kiedyś sam zbierałem :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Owsianka z bananem&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki (1 porcja):&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;mleko sojowe (smakowe bądź naturalne)&lt;br /&gt;płatki owsiane&lt;br /&gt;1 banan&lt;br /&gt;cynamon&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dodatki np.:&lt;br /&gt;rodzynki&lt;br /&gt;żurawina&lt;br /&gt;pestki dyni itp.&lt;br /&gt;także świeże owoce&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Płatki owsiane przygotowujemy w małej ilości mleka. Mają wyjść na gęsto. W między czasie rozgniatamy widelcem w talerzu/misce obranego banana na paćkę. Namaczamy w gorącej lub zimnej wodzie (słyszałem o dwóch wersjach) rodzynki, żurawinę jeśli są konserwowane dwutlenkiem siarki. Po kilku minutach odcedzamy. Do talerza z bananem nadładamy owsiankę, mieszamy. Posypujemy dodatkami i cynamonem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S9HT9JRY79I/AAAAAAAAAOI/mZbDHblgJCo/s1600/owsianka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S9HT9JRY79I/AAAAAAAAAOI/mZbDHblgJCo/s400/owsianka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5463380870391459794" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Risotto z 3 rodzajami grzybów&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;kilka pieczarek&lt;br /&gt;kilka boczniaków&lt;br /&gt;garść grzybów leśnych suszonych&lt;br /&gt;1 papryka&lt;br /&gt;pół kostki bulionowej&lt;br /&gt;woda&lt;br /&gt;1 szklanka ryżu białego długoziarnistego (może być specjalny do risotto - arborio)&lt;br /&gt;1 cebula&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;pieprz&lt;br /&gt;sos sojowy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Zalewamy zimną wodą suszone grzyby. Myjemy pieczarki i boczniaki. Siekamy w plasterki pieczarki, a boczniaki w mniejsze plastry. Grzyby suszone kroimy drobniej. Wodę zachowujemy. Siekamy cebulę. Kroimy w kostkę paprykę. Na silnie rozgrzanym oleju smażymy cebulę, grzyby (wtedy nie puszczą wody), paprykę mieszając często. Jak papryka zmięknie wyłączamy patelnie. &lt;br /&gt;W garnuszku rozgrzewamy olej i smażymy ryż aż będzie przezroczysty i zalewamy wodą z grzybów. Zmniejszamy gaz i mieszamy od czasu do czasu. W między czasie grzejemy wodę w czajniku (mniej niż 0,5 l). Przelewamy do dzbanka, wrzucamy kostkę bulionową. Podlewamy od czasu do czasu ryż. &lt;br /&gt;Kiedy będzie gotowy przekładamy na patelnię z grzybami, mieszamy, przyprawiamy. Podgrzewamy jeśli ostygło. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S9HT8xQ-LPI/AAAAAAAAAOA/ndvmrbo7EPo/s1600/risotto.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S9HT8xQ-LPI/AAAAAAAAAOA/ndvmrbo7EPo/s400/risotto.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5463380863947255026" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-474029033311015292?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/474029033311015292/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/04/przepyszne-sniadanko-i-obiad-czyli.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/474029033311015292'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/474029033311015292'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/04/przepyszne-sniadanko-i-obiad-czyli.html' title='Przepyszne śniadanko i obiad, czyli owsianka z bananem i risotto grzybowe'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S9HT9JRY79I/AAAAAAAAAOI/mZbDHblgJCo/s72-c/owsianka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-7065005777537402647</id><published>2010-04-16T13:57:00.008+02:00</published><updated>2010-04-16T14:24:36.662+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ziemniaki'/><title type='text'>Pieczone ziemniaki i zupa "na winie"</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Oto kolejne zaległe dania:&lt;br /&gt;1) Pieczone ziemniaki. Uwielbiam je. Wspominałem wcześniej że dodam, ale przez długi okres czasu nie chciałem robić tłumacząc sobie - niezdrowe, nie chce mi się i takie tam. To było na wyrost, bo wcale nie ociekały tłuszczem, a nawet wyszły z lekka suche. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Robiłem je tak: obgotowałem 4-5 sztuk ziemniaków, pokrojonych w większe cząstki, żeby nie były surowe ale nie rozpadały się. Sporządziłem marynatę z oleju słonecznikowego, kilku szczypt przyprawy do pizzy oraz pieprzu ziołowego, słodkiej i ostrej papryki oraz indyjskiej curry. Wymieszałem dokładnie. Piekłem na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w piekarniku rozgrzanym do ok. 180 st. Co jakiś czas przewracałem, żeby opiekły się równomiernie. Dokładnie nie pamiętam czasu, być może trwało to 20-30 minut. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2) Zupa "na winie". O zupce nie ma co wiele pisać, bo jest prosta do bólu. Składa się z mieszanki warzywnej i fasolki szparagowej mrożonej, żółtej papryki, 2 marchewek i kilku ziemniaków pokrojonych w kostkę, po 1 garści ryżu i kaszy jęczmiennej, kilku różyczek brokuła pozostałych po poprzednim obiedzie oraz przypraw - majeranku, soli, pieprzu i kostki wegetariańskiej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S8hTneGervI/AAAAAAAAAN4/-fT5PNsPf4c/s1600/pyrki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S8hTneGervI/AAAAAAAAAN4/-fT5PNsPf4c/s400/pyrki.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5460706485746970354" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S8hTnJmClqI/AAAAAAAAANw/YBAdC5G35iE/s1600/zupa.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S8hTnJmClqI/AAAAAAAAANw/YBAdC5G35iE/s400/zupa.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5460706480242202274" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-7065005777537402647?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/7065005777537402647/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/04/pieczone-ziemniaki-i-zupa-na-winie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/7065005777537402647'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/7065005777537402647'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/04/pieczone-ziemniaki-i-zupa-na-winie.html' title='Pieczone ziemniaki i zupa &quot;na winie&quot;'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S8hTneGervI/AAAAAAAAAN4/-fT5PNsPf4c/s72-c/pyrki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-7863399490981165529</id><published>2010-04-13T22:56:00.018+02:00</published><updated>2010-04-23T16:35:42.372+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnie świata'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mleko roślinne'/><title type='text'>Ryż w sosie tajsko-indyjsko-chińskim</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Przygotowując ten obiad wzorowałem się na przepisie z bloga &lt;a href="http://wegan.wordpress.com/2010/03/25/tajskie-czerwone-curry/"&gt;wegan&lt;/a&gt;. Kolejny raz zdarzyło się, że wcześniej robiłem próbę, a później przygotowałem ponownie i pstryknąłem fotkę. Nie wszystko co gotuje nadaje się na publikację. To danie jest warte polecenia, aczkolwiek bardziej smakuje mi moja wersja. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autorka podsunęła dobry pomysł na ułożenie ryżu w foremce. Dość często oglądam programy kulinarne, gdzie dekoracja jest równie ważna co samo jedzenie, ale niestety nie pamiętam o tym. Ja użyłem filiżanek, bo takiej obejmy nie mam. Nie chce też "papugować" wszystkiego, więc często wtrącam swoje 3 grosze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W aparacie czekają fotki pieczonych ziemniaków i zupki "na winie". Dodam je jeszcze w tym tygodniu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;1 papryka czerwona&lt;br /&gt;1 duża cebula lub 2 mniejsze&lt;br /&gt;5 pieczarek&lt;br /&gt;3-4 łodygi selera naciowego&lt;br /&gt;pół puszki mleka kokosowego (sam tłuszcz, wody nie dodałem)&lt;br /&gt;natka pietruszki&lt;br /&gt;1 szklanka suchego brązowego ryżu&lt;br /&gt;1 łyżeczka pasty curry czerwonej&lt;br /&gt;pieprz ziołowy / czarny świeżomielony&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;przyprawa curry&lt;br /&gt;sos sojowy&lt;br /&gt;oliwa / olej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Posiekać w kostkę cebulę, paprykę. Seler naciowy obrać obieraczką do warzyw, pieczarki opłukać i pokroić oba warzywa w plasterki. Rozgrzać oliwę i kolejno smażyć cebulę, paprykę, seler naciowy i pieczarki. Skropić sosem sojowym. W międzyczasie wstawić wodę na ryż. Ja gotowałem w proporcjach 2:1, ale dzisiaj słyszałem że powinno być 3:1. Może i tak ;). Dodać pół tłuszczu kokosowego. Zawsze jak otwieram puszke to jest oddzielony tłuszcz od wody. Niedawno przyeczytałem, że trzeba wstrząsnąć ;). Z wodą koko jest za dużo więc wystarczy połowa tłuszczu kokosowego. Doprawić sos tajskim i indyjskim curry, solą, pieprzem. Posiekać pietruszkę i część włożyć do sosu. &lt;br /&gt;Gdy ryż będzie gotowy, wsypać pietruszkę i zamieszać. &lt;br /&gt;Podawać np. tak jak na zdjęciu albo ładniej.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S8TjLgVHpKI/AAAAAAAAANo/THm3r6yOGIs/s1600/ryz.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S8TjLgVHpKI/AAAAAAAAANo/THm3r6yOGIs/s400/ryz.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5459738435076465826" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-7863399490981165529?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/7863399490981165529/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/04/ryz-w-sosie-tajsko-indyjsko-chinskim.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/7863399490981165529'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/7863399490981165529'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/04/ryz-w-sosie-tajsko-indyjsko-chinskim.html' title='Ryż w sosie tajsko-indyjsko-chińskim'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S8TjLgVHpKI/AAAAAAAAANo/THm3r6yOGIs/s72-c/ryz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-7782407050330514639</id><published>2010-04-07T15:54:00.012+02:00</published><updated>2011-01-18T19:46:11.886+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tofu'/><title type='text'>Spagetti z brokułowym pesto, wędzonym tofu i prażonymi pestkami dyni</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Brokułowe pesto z &lt;a href="http://zielonastrona.blogspot.com/2010/03/co-jedza-wegetarianie-czesc-7.html"&gt;zielonej strony&lt;/a&gt; przygotowywałem już ze 2-3 tygodnie temu. Nie pamiętam dokładnie, skleroza niestety postępuje ;). Nie dodałem wcześniej na bloga, bo nie miałem wszystkich składników. Przede wszystkim brakowało tofu wędzonego, które nadaje fajny posmaczek.&lt;br /&gt;Do pesto dodałem od siebie podsmażoną cebulkę oraz podprażone pestki dyni. Dzięki temu jest jeszcze smaczniejsze :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 cebula&lt;br /&gt;1 cały brokuł&lt;br /&gt;1 awokado&lt;br /&gt;sok z cytryny&lt;br /&gt;ok. 3 łyżki pestek dyni &lt;br /&gt;makaron spagetti&lt;br /&gt;olej / oliwa&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;czarny pieprz&lt;br /&gt;tofu wędzone&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Posiekać dowolnie cebulę, przesmażyć. Brokuła opłukać w wodzie, pokroić w różyczki. Korzeń obrać, pokroić drobniej i razem wszystko ugotować do miękkości. Zagotować wodę na makaron. Kiedy będzie wrzeć wlać trochę oliwy do wody i podgotować makaron na małym ogniu. Później wyłączyć palnik, żeby makaron sam doszedł. &lt;br /&gt;Na suchej patelni podprażyć pestki dyni. Gdy zaczną strzelać będzie to oznaczało, że są gotowe. Zdjąć je z patelni i przełożyć do miseczki, żeby się nie spaliły. Zetrzeć tofu na tarce o grubych oczkach. &lt;br /&gt;W wysokim naczyniu (żeby nie chlapało) włożyć cebulę, brokuła, awokado i sok z cytryny. Dolać trochę oliwy. Miksować na gładką masę. Jeśli będzie zbyt gęsta to dolać więcej oliwy lub odrobinę wody. Doprawić do smaku solą, pieprzem. &lt;br /&gt;Odcedzić makaron, przelać wodą, pokropić oliwą, zamieszać żeby się nie skleił. &lt;br /&gt;Na płaskim talerzu ułożyć makaron tak aby zrobić wgłębienie na sos. Nałożyć tam pesto. Posypać startym tofu oraz pestkami dyni. &lt;br /&gt;Smacznego :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S7yYOMJMjrI/AAAAAAAAANQ/NuP7Svrj0Zw/s1600/pesto.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S7yYOMJMjrI/AAAAAAAAANQ/NuP7Svrj0Zw/s400/pesto.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5457404218011586226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trenowałem kilka dni przed jedzeniem, ale na sucho mi lepiej wychodziło. Byłem na tyle cierpliwy, że nie poszedłem po widelec i zjadłem do końca przy pomocy pałeczek. Talerz wylizałem ;).&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S7yYkS0yVBI/AAAAAAAAANY/LaYkZvPWm64/s1600/chopstick2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S7yYkS0yVBI/AAAAAAAAANY/LaYkZvPWm64/s400/chopstick2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5457404597762151442" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(edit: styczeń 2011 r.):&lt;br /&gt;Zamiast tofu wędzonego można dodać przesmażone pieczarki z cebulką. Do zmiksowanego brokuła wrzucić zawartość patelni. Doprawić solidnie solą i czarnym pieprzem. Przed zjedzeniem posypać prażonym słonecznikiem. Można też bez słonecznika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TTXfTyUwC2I/AAAAAAAAAUM/qiJUpTW8pII/s1600/pesto-makaron.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TTXfTyUwC2I/AAAAAAAAAUM/qiJUpTW8pII/s400/pesto-makaron.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5563598445705431906" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-7782407050330514639?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/7782407050330514639/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/04/spagetti-z-brokuowym-pesto-wedzonym.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/7782407050330514639'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/7782407050330514639'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/04/spagetti-z-brokuowym-pesto-wedzonym.html' title='Spagetti z brokułowym pesto, wędzonym tofu i prażonymi pestkami dyni'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S7yYOMJMjrI/AAAAAAAAANQ/NuP7Svrj0Zw/s72-c/pesto.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-2483582071589003324</id><published>2010-04-05T17:45:00.010+02:00</published><updated>2010-04-05T20:57:08.607+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatka / surówka'/><title type='text'>Sałatka z kaszy gryczanej</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Ta sałatka jest ostatnio moją ulubioną. Robiłem ją chyba już ze 3 razy. Znam przepis dzięki książce - "Smaczne i zdrowe sałatki", którą niedawno dostałem. Przygotowując ją w sobotę nieopatrznie pomieszałem dwa  przepisy (występują obok siebie na stronie) i dopiero teraz to zauważyłem ;). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;2 szkl. kaszy gryczanej - nie wiadomo czy sucha czy ugotowana, dałem 2 suchej i było za dużo&lt;br /&gt;1 papryka czerwona&lt;br /&gt;rodzynki - dałem na oko&lt;br /&gt;2 łodygi selera naciowego&lt;br /&gt;natka pietruszki&lt;br /&gt;kukurydza z puszki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6 łyżek sosu składającego się z: &lt;br /&gt;oleju słonecznikowego &lt;br /&gt;2 łyżek sosu sojowego &lt;br /&gt;2 łyżek soku z cytryny &lt;br /&gt;2 ząbków czosnku&lt;br /&gt;pieprzu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ugotowaną kaszę gryczaną umieścić w misce. Posiekać w drobną kostkę paprykę, obrać seler naciowy obieraczką do warzyw i pokroić. Posiekać nać pietruszki oraz zalać wrzątkiem rodzynki (jeśli konserwowane). Przygotować sos. Wymieszać wszystkie składniki.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S7oNFdt3LhI/AAAAAAAAANI/LD8K1AXh7hY/s1600/sa%C5%82atka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S7oNFdt3LhI/AAAAAAAAANI/LD8K1AXh7hY/s400/sa%C5%82atka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5456688286040272402" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-2483582071589003324?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/2483582071589003324/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/04/saatka-z-kaszy-gryczanej.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2483582071589003324'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2483582071589003324'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/04/saatka-z-kaszy-gryczanej.html' title='Sałatka z kaszy gryczanej'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S7oNFdt3LhI/AAAAAAAAANI/LD8K1AXh7hY/s72-c/sa%C5%82atka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-39742518550890209</id><published>2010-03-28T17:00:00.012+02:00</published><updated>2010-03-28T20:45:31.983+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zapiekanki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><title type='text'>Wegetariańska zapiekanka z warzywami</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Skończyły mi się ostatnio pomysły na nowe dania. Stąd ten przestój w postach. Wykonanie tej zapiekanki podsuneła mi moja mama. Składniki dobraliśmy spontanicznie. Większość znajdowała się w lodówce. Chcieliśmy opróżnić zamrażalnik, żeby pozbyć się zalegającego lodu, ale nie wykorzystaliśmy wszystkich mrożonek. Reszta pójdzie na jakąś zupę :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;4 jajka&lt;br /&gt;ewentualnie mleko sojowe&lt;br /&gt;2 garście bobu&lt;br /&gt;3 garście mieszanki chińskiej&lt;br /&gt;3 garście kalafiora z koperkiem&lt;br /&gt;4 pokrojone w kostkę i ugotowanie ziemniaki&lt;br /&gt;papryka czerwona pokrojona w kostkę&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;pieprz / pieprz ziołowy&lt;br /&gt;papryka słodka &lt;br /&gt;przyprawa do pizzy&lt;br /&gt;zioła prowansalskie&lt;br /&gt;oregano&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;W misce rozbić jajka, przyprawić (solą, pieprzem ziołowym, słodką papryką, przyprawą do pizzy, ziołami prowansalskimi). Roztrzepać widelcem. Mrożonki powinny być dobrze rozmrożone i osuszone na sitku, żeby podczas pieczenia nie puściły wody. Do naczynia w którym będziemy zapiekać wyłożyć warzywa i polać jajkami. Wymieszać delikatnie. Posypać oregano. Zapiekać przez ok. 20-30 minut w temperaturze ok. 175 st. C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed upieczeniem&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S6-jBC__cjI/AAAAAAAAANA/Nsa7BYxAAbs/s1600/zapiekanka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S6-jBC__cjI/AAAAAAAAANA/Nsa7BYxAAbs/s400/zapiekanka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5453756912149426738" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-39742518550890209?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/39742518550890209/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/03/wegetarianska-zapiekanka-z-warzywami.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/39742518550890209'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/39742518550890209'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/03/wegetarianska-zapiekanka-z-warzywami.html' title='Wegetariańska zapiekanka z warzywami'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S6-jBC__cjI/AAAAAAAAANA/Nsa7BYxAAbs/s72-c/zapiekanka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-1683809353155047788</id><published>2010-03-21T17:16:00.007+01:00</published><updated>2010-03-21T17:48:46.830+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><title type='text'>Polenta</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;O polencie dowiedziałem się z blogów - m.in. &lt;a href="http://zielonastrona.blogspot.com/"&gt;zielona strona&lt;/a&gt; i chyba icantbeliveitsvegan. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można ją zjeść przynajmniej na dwa sposoby. Od razu w formie papki lub smażone (wyglądem przypominające paluszki "rybne"). Proporcje wody i kaszy zaczerpnąłem z "zielonej strony". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;2 szklanki kaszy kukurydzianej&lt;br /&gt;1 szklanka wody (ewentualnie bulionu)&lt;br /&gt;sól (jeśli używamy wody)&lt;br /&gt;panierka (przyprawa, mąka, woda, bułka tarta) np. &lt;a href="http://kuchniaww.blogspot.com/2010/03/kotlety-z-selera.html"&gt;taka&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;olej do smażenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wodę / bulion wlewamy do garnka i gotujemy do wrzenia. Wsypujemy kaszę, mieszamy energicznie żeby się nie przypaliła. Jeśli jest nadmiar wody to trzeba poczekać aż odparuje. Papkę przekładamy do naczynia np. keksówki wyłożonej papierem (łatwiej się wyjmuje) i ugniatamy. Odstawiamy do ostygnięcia i zastygnięcia. Włożyłem do lodówki. Następnie kroimy na dość grube plastry. Cienkie mogą się rozwalać (mi się rozwalała lekko bo nie stężała dostatecznie). Panierujemy w przyprawie wymieszanej z mąką i wodą, a później w bułce tartej. Smażymy na złoto ze wszystkich stron na dobrze rozgrzanym tłuszczu (wtedy tak nie wsiąka). &lt;br /&gt;Jemy same lub podajemy z czym chcemy ;). Smacznego.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S6ZNxtNhnAI/AAAAAAAAAM4/MOqLFFg7-7M/s1600-h/polenta.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S6ZNxtNhnAI/AAAAAAAAAM4/MOqLFFg7-7M/s400/polenta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5451129915323816962" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-1683809353155047788?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/1683809353155047788/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/03/polenta.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/1683809353155047788'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/1683809353155047788'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/03/polenta.html' title='Polenta'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S6ZNxtNhnAI/AAAAAAAAAM4/MOqLFFg7-7M/s72-c/polenta.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-4569427465990283955</id><published>2010-03-17T22:36:00.010+01:00</published><updated>2010-03-17T23:00:52.838+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krokiety / kotlety'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatka / surówka'/><title type='text'>Kotlety z selera</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Seler bulwiasty ma to do siebie że jest ciężki do przełknięcia. Jest dziwny w smaku trudnym do opisania. W połączeniu z innymi warzywami np. w sałatce jest już smaczniejszy. Naciowy to co innego. Bez mrugnięcia okiem mogę go zjeść na surowo :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do przygotowania kotletów zachęciła mnie "rybka" w wykonaniu autorki bloga &lt;a href="http://icantbelieveitsvegan-veganstories.blogspot.com/"&gt;I can't believe it's vegan&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kotlety selerowe podałem dzisiaj na "tradycyjny" polski obiad. Ładnie prezentowały się na talerzu z ziemniaczkami, gotowanymi buraczkami i surówką. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Kotlety:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;bulwa selera&lt;br /&gt;bułka tarta&lt;br /&gt;mąka&lt;br /&gt;woda&lt;br /&gt;przyprawa Shanghai Wok firmy Konytai&lt;br /&gt;olej do smażenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Sałatka:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;kapusta pekińska&lt;br /&gt;marchewka&lt;br /&gt;olej&lt;br /&gt;pieprz &lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;musztarda&lt;br /&gt;natka pietruszki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Selera obieramy, gotujemy al dente. Można też pokroić w plastry i ugotować, ale wtedy jest łatwiej rozgotować warzywo. Wymieszać dobrze mąkę z wodą i przyprawą. Rozlać na talerz. Panierować plasterki selera miksturze przyprawowej i później w bułce tartej. Smażyć na złoto. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aby przygotować sałatkę należy posiekać kapustę pekińską. Nieco ją zmacerować. Dodać startą marchewkę, posiekaną pietruszkę, doprawić musztardą, solą i pieprzem. Na koniec wlać trochę oleju i dokładnie wymieszać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S6FQidi1j1I/AAAAAAAAAMw/N0B5mNadqNc/s1600-h/seler.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S6FQidi1j1I/AAAAAAAAAMw/N0B5mNadqNc/s400/seler.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449725577071529810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-4569427465990283955?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/4569427465990283955/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/03/kotlety-z-selera.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/4569427465990283955'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/4569427465990283955'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/03/kotlety-z-selera.html' title='Kotlety z selera'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S6FQidi1j1I/AAAAAAAAAMw/N0B5mNadqNc/s72-c/seler.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-2203368582166773594</id><published>2010-03-12T21:28:00.009+01:00</published><updated>2010-03-12T22:16:35.495+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='naleśniki'/><title type='text'>Placki z jabłkami i ananasem</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Placki z jabłkami to druga pozycja po naleśnikach, którą kucharz amator znać powinien. Robi się je bardzo podobnie. Jedzenie nie należy do zdrowej żywności, gdyż są to praktycznie puste kalorie. Grunt, że smaczne. Placki nadają się na obiad, podwieczorek lub deser. &lt;br /&gt;Syrop klonowy podobno wzmaga chuć, więc trzeba dawkować go ostrożnie ;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;mleko sojowe&lt;br /&gt;biała mąka (brrr)&lt;br /&gt;3 jabłka&lt;br /&gt;4-5 plasterków ananasa z puszki (albo świeżego)&lt;br /&gt;cynamon&lt;br /&gt;woda&lt;br /&gt;syrop klonowy&lt;br /&gt;banany&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;W naczyniu (może być garnek, miska) przygotowujemy ciasto jak na naleśniki z mleka sojowego, mąki. Miksujemy, albo kręcimy tak długo żeby zlikwidować grudki. Dodajemy cynamon. Obieramy jabłka, kroimy na dość cienkie plasterki. Ananasa na drobne kawałki. Wszystko razem łączymy. Na rozgrzaną patelnię nakładamy łychą ciasto. Smażymy. Podajemy z dodatkiem bananów i/lub polane syropem klonowym.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S5qp5p98WlI/AAAAAAAAAMo/fTpzPOkeajg/s1600-h/placki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S5qp5p98WlI/AAAAAAAAAMo/fTpzPOkeajg/s400/placki.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5447853507241335378" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-2203368582166773594?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/2203368582166773594/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/03/placki-z-jabkami-i-ananasem.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2203368582166773594'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2203368582166773594'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/03/placki-z-jabkami-i-ananasem.html' title='Placki z jabłkami i ananasem'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S5qp5p98WlI/AAAAAAAAAMo/fTpzPOkeajg/s72-c/placki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-4288586559227334678</id><published>2010-03-08T00:02:00.018+01:00</published><updated>2010-03-08T12:17:10.883+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatka / surówka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tofu'/><title type='text'>Sałatka gyros</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Sałatkę gyros robiłem jeszcze będąc mięsożercą. Po przejściu na wege dietę chciałem ją przystosować ale nie wyszła tak, jak tego się spodziewałem. Zastąpiłem wtedy mięso kotletami sojowymi. Nie był to najlepszy pomysł. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Natomiast gyros z tofu to strzał w dziesiątkę ;). Szkoda, że nie dostałem w sklepie wędzonego, bo bardziej je lubie. Jedząc ją wpadłem na pomysł wypróbowania wersji bez tofu, co zrobie następnym razem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O użyciu serka sojowego powiedziała mi moja wege koleżanka Monika. Przepis przypomniałem sobie dzięki Wegetariance (&lt;a hre="http://wegetarianka.blox.pl/2010/01/WEGANSKA-SALATKA-GYROS.html"&gt;link&lt;/a&gt;), bo z kuchennego zeszytu gdzieś wywiało. Sojonez poznałem za pośrednictwem bloga pieczokas. Przepis jest &lt;a href="http://pieczokas.blogspot.com/2008/10/sojonez.html"&gt;tu&lt;/a&gt;. Ja robiłem go trochę inaczej. Szczegóły poniżej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sałatkę zakwalifikowałem zarówno jako wegetariańską i wegańską, bo nie wiem jak traktować przyprawę, którą wyprodukowali w zakładzie, gdzie używa się jajek, mleka itp. Niestety nie znalazłem lepszej, plus za to, że nie ma glutaminianu sodu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Gyros&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1/2 białej części kapusty pekińskiej (1/4 główki)&lt;br /&gt;2 niewielkie cebule&lt;br /&gt;6-7 małych ogórków konserwowych&lt;br /&gt;1 papryka czerwona&lt;br /&gt;niecałe opakowanie serka tofu&lt;br /&gt;1 puszka kukurydzy konserwowej&lt;br /&gt;przyprawa gyros&lt;br /&gt;keczup - u mnie Pudliszki pikantny&lt;br /&gt;opcjonalnie natka pietruszki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Sojonez&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;mleko sojowe&lt;br /&gt;olej (ogrzany do temp. pokojowej)&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;pieprz&lt;br /&gt;łyżeczka musztardy - dałem rosyjską :) (ogrzana)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Do sałatki trzeba przygotować warzywka. Kapustę pociąć wzdłuż i później w "kostkę". Posypać solą i zmacerować. Pozostawić w misce do odcieknięcia. Na koniec odlać wodę. Cebule, ogórki i paprykę posiekać w kostkę. Kukurydzę odcedzić z zalewy. Tofu pokroić w paski i pociąć na 3 albo drobniej, obtoczyć w przyprawie. Natkę posiekać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do sojonezu ("manojezu sojowego";) ) potrzebny jest mikser (szybki). Przygotowujemy go w dość wysokim naczyniu (np. dzbanku). Wlewamy tyle mleka, żeby przykryć dno (mleka musi być tyle ile jajka). Im więcej dodamy oleju to majo będzie rzadszy. Przyprawiamy solą i pieprzem. Miksujemy. Można robić ruchy góra-dół, żeby napowietrzyć masę. Jeśli się nie zważył to jest git. Ewentualnie doprawiamy jeszcze raz. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W przezroczystym naczyniu układamy od dołu warstwami:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1) tofu&lt;br /&gt;2) cebula&lt;br /&gt;3) ogórki &lt;br /&gt;4) majo &amp; keczup (kilka kleksów)&lt;br /&gt;5) papryka&lt;br /&gt;6) kukurydza&lt;br /&gt;7) majo &amp; keczup&lt;br /&gt;8) kapucha&lt;br /&gt;9) pietruszka&lt;br /&gt;10) majo &amp; keczup &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Majonez i keczup można dodawać między innymi warstwami niż podane przeze mnie. Ważne żeby nie przesadzać z jego ilością (szczególnie majonezu), bo jest wtedy niedobre.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec przykrywamy sałatkę i wstawiamy di lodówki. &lt;br /&gt;Smacznego :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S5TcLA_ZQRI/AAAAAAAAAMg/8FCSmc79ktA/s1600-h/warstwy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S5TcLA_ZQRI/AAAAAAAAAMg/8FCSmc79ktA/s400/warstwy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446219931200340242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S5TcK1Tu4NI/AAAAAAAAAMY/KzFE9Yfl9h0/s1600-h/g%C3%B3ra.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S5TcK1Tu4NI/AAAAAAAAAMY/KzFE9Yfl9h0/s400/g%C3%B3ra.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446219928064418002" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-4288586559227334678?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/4288586559227334678/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/03/saatka-gyros.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/4288586559227334678'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/4288586559227334678'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/03/saatka-gyros.html' title='Sałatka gyros'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S5TcLA_ZQRI/AAAAAAAAAMg/8FCSmc79ktA/s72-c/warstwy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-5853512656936699500</id><published>2010-03-04T18:23:00.010+01:00</published><updated>2010-03-04T19:03:16.190+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnie świata'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tofu'/><title type='text'>Paella z tofu marynowanym</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Na najbliższy czas zaplanowałem sobie wykonanie 3 rzeczy z tofu i mleka sojowego: &lt;br /&gt;tofucznicę,&lt;br /&gt;sałatkę gyros - tofu i sojonez z mleka,&lt;br /&gt;kanapki - bagietki oliwkowe, warzywka i serek sojowy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na dzisiejszy obiad przygotowałem szybką paellę, a raczej ryż z sosem, bo nie trzymałem się dokładnie &lt;a href="http://puszka.pl/przepis/2567-paella_z_tofu.html"&gt;przepisu&lt;/a&gt;. Od siebie dodałem łyżkę curry i posiekaną natkę pietruszki, a zrezygnowałem bulionu oraz gotowania ryżu i ciecierzycy w sosie. Były przygotowane oddzielnie. Nie mogłem jakoś dobrze doprawić jedzonka i do końca nie jestem zadowolony, chociaż zjadłem i smakowało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S4_02l493SI/AAAAAAAAAMQ/73QmBt7z44Q/s1600-h/paella.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S4_02l493SI/AAAAAAAAAMQ/73QmBt7z44Q/s400/paella.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444839693235379490" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-5853512656936699500?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/5853512656936699500/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/03/paella-z-tofu-marynowanym.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/5853512656936699500'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/5853512656936699500'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/03/paella-z-tofu-marynowanym.html' title='Paella z tofu marynowanym'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S4_02l493SI/AAAAAAAAAMQ/73QmBt7z44Q/s72-c/paella.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-5864821330802648136</id><published>2010-02-28T21:49:00.017+01:00</published><updated>2010-03-01T00:16:11.060+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki'/><title type='text'>Ślimaczki i zupa jarzynowa</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;W poprzednim poście zdradziłem swoje plany na następny wpis -&gt; &lt;a href=""http://wegetarianka.blox.pl/2009/06/REWELACYJNE-PLACKI-SLIMACZKI-ZE-SZCZYPIOREM.html&gt;ślimaczki ze szczypiorkiem&lt;/a&gt;. Zainspirował mnie do tego wspomniany już wcześniej blog Wegetarianki.&lt;br /&gt;Oprócz szczypiorku i papryki dodałem posiekaną w kosteczkę cebulę oraz trochę mieszanki chińskiej z mrożonki. Bardzo lubie zapach chińskich grzybów. &lt;br /&gt;Placuszki zrobiłem w sobotę wieczorem. Kilku spróbowałem, a resztę zostawiłem na niedzielne śniadanie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji zamieszczam zupkę którą jedliśmy przez weekend. Prosta zupa jarzynowa w całości przygotowana produktów z Biedronki; mrożonki - "zupa jarzynowa" i pół opakowania "kalafiora z koperkiem" oraz ziemniaki (są jakieś plamiste - odradzam). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec fotka mojego "kawałka pola", na którym wysiewam "warzywka" - czyt. kiełki ;). Drugi raz hoduje soczewicę, bo najbardziej mi smakuje :). Polecam wszystkim taki sprzęt. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ślimaczek i kiełki rzodkiewki.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S4ratc1ILII/AAAAAAAAAMI/wb3lBOwTDzg/s1600-h/slimaczki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S4ratc1ILII/AAAAAAAAAMI/wb3lBOwTDzg/s400/slimaczki.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5443403573998660738" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S4ratI8vjlI/AAAAAAAAAMA/JFY56Xpoamw/s1600-h/zupa.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S4ratI8vjlI/AAAAAAAAAMA/JFY56Xpoamw/s400/zupa.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5443403568661892690" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S4ras-mY1KI/AAAAAAAAAL4/bzOS4X8o98I/s1600-h/soczewica.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S4ras-mY1KI/AAAAAAAAAL4/bzOS4X8o98I/s400/soczewica.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5443403565883774114" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-5864821330802648136?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/5864821330802648136/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/02/slimaczki-i-zupa-jarzynowa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/5864821330802648136'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/5864821330802648136'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/02/slimaczki-i-zupa-jarzynowa.html' title='Ślimaczki i zupa jarzynowa'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S4ratc1ILII/AAAAAAAAAMI/wb3lBOwTDzg/s72-c/slimaczki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-4836673747093207561</id><published>2010-02-25T16:05:00.006+01:00</published><updated>2010-03-18T15:48:53.519+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krokiety / kotlety'/><title type='text'>Krokiety z awokado i ciecierzycy</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Na blog &lt;a href="http://wegetarianka.blox.pl/"&gt;wegetarianki&lt;/a&gt;, gdzie wyczaiłem tą &lt;a href="http://wegetarianka.blox.pl/2010/02/KOTLETY-Z-AWOKADO-I-CIECIERZYCY-DRZEWKO-Z-PESTKI.html"&gt;potrawę&lt;/a&gt; trafiłem dzięki blogowi &lt;a href="www.wiecejyofu.blox.pl"&gt;wiecejyofu!&lt;/a&gt;. Autorka podaje świetne przepisy i zachęca do ich przygotowania wspaniałymi zdjęciami. Szczerze zachęcam do linkowania. Niedługo będę próbował ślimaczki ze szczypiorkiem, bo mnie bardzo zainteresowały :). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z moich proporcji wyszło 14 sztuk. Wielkość jednego krokieta to stołowa łyżka i trochę. Masa jest zwarta, więc lepi się je z przyjemnością :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej podaje przepis wegetarianki z moimi zmianami:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Skladniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;1 i trochę szklanki ciecierzycy &lt;br /&gt;2 awokado&lt;br /&gt;1 papryka czerwona&lt;br /&gt;sok z cytryny (ilość na oko)&lt;br /&gt;sól, pieprz ziołowy&lt;br /&gt;1 łyżka curry w proszku&lt;br /&gt;1/2 szklanki płatków owsianych górskich&lt;br /&gt;2 ząbki czosnku&lt;br /&gt;1 cebula&lt;br /&gt;zamiast pietruszki - suszone zioła prowansalskie, estragon&lt;br /&gt;olej do smażenia&lt;br /&gt;bułka tarta&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Namoczoną wcześniej ciecierzycę ugotować. Zemleć mikserem na papkę. Dodać przesmażoną na oleju posiekaną cebulę z czosnkiem. Posiekać w kosteczkę paprykę. Zalać wrzątkiem płatki i pomieszać, aby wszystkie rozmiękły. Obrać awokado, skropić sokiem z cytryny, zmiksować. Połączyć razem wszystkie składniki. Doprawić curry, pieprzem i solą. Lepić kulki, spłaszczyć i obtoczyć w bułce tartej. Smażyć na rozgrzanym oleju na złoto. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krokieciki.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S4aZr0WQUCI/AAAAAAAAALw/3wZaxyh5Vkg/s1600-h/zoom.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S4aZr0WQUCI/AAAAAAAAALw/3wZaxyh5Vkg/s400/zoom.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5442206177789235234" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja propozycja podania.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S4aZrq68fwI/AAAAAAAAALo/mKoHvuiunBQ/s1600-h/propozycja.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S4aZrq68fwI/AAAAAAAAALo/mKoHvuiunBQ/s400/propozycja.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5442206175258771202" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-4836673747093207561?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/4836673747093207561/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/02/krokiety-z-awokado-i-ciecierzycy.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/4836673747093207561'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/4836673747093207561'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/02/krokiety-z-awokado-i-ciecierzycy.html' title='Krokiety z awokado i ciecierzycy'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S4aZr0WQUCI/AAAAAAAAALw/3wZaxyh5Vkg/s72-c/zoom.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-7607889179548728996</id><published>2010-02-21T23:09:00.009+01:00</published><updated>2010-02-22T00:14:47.468+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zapiekanki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><title type='text'>Zapiekanka ryżowa z bobem</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj nikomu nie chciało się wyjść do sklepu. Sprawdziłem lodówkę, otworzyłem "Rupowskiego" i obiad ustalony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bób już wypróbowałem wcześniej. Wtedy użyłem zapuszkowanego, a teraz mrożonego. Ten pierwszy gorzej wygląda. Jest jakiś taki ciemny. Drugi jest naturalnie zielony - idealnie pasuje do wiosennego nastroju :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie używałem dużej ilości soli, więc był w sam raz. Nie tak jak ten z puszki - na moje przesolony. Potrawę robi się dość szybko, ale mi nieco się przedłużyło bo obierałem twardą skórkę z bobu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;1,5 szkalnki bobu &lt;br /&gt;2 cebule&lt;br /&gt;2-3 ząbki czosnku&lt;br /&gt;1 szklanka ryżu&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki majeranku&lt;br /&gt;4 pomidory (dałem całe z puszki - odcedziłem i podziabałem)&lt;br /&gt;sok z cytryny (zapomniałem dodać)&lt;br /&gt;pieprz ziołowy&lt;br /&gt;sól &lt;br /&gt;oliwa / olej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Bób ugotować do miękkości. Cebule i czosnek posiekać i podsmażyć na patelni. Ugotować szklankę ryżu w 2 szklankach wody. Wszystko wymieszać razem. Przyprawić majerankiem, solą i pieprzem. Wysmarować tłuszczem foremkę. Nałożyć ryż z bobem. Na wierzch ułożyć ósemki pomidorów albo rozłożyć pomidory z puszki. Ja je odcedziłem i ryż nie miał praktycznie sosu, więc można dodać trochę soku pomidorowego z puszki. Zapiekać w piekarniku nagrzanym do 200 st. C przez 10 minut. Autor podaje, żeby przed końcem polać 4 łyżkami oleju i skropić sokiem z cytryny. Ja zapomniałem i nie zrobiłem tego. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S4G7kY_OWAI/AAAAAAAAALg/rBlzBgu2NjY/s1600-h/zapiekanka1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S4G7kY_OWAI/AAAAAAAAALg/rBlzBgu2NjY/s400/zapiekanka1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5440836058697586690" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S4G7kFp1pjI/AAAAAAAAALY/NsJmRuKe01g/s1600-h/zapiekanka2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S4G7kFp1pjI/AAAAAAAAALY/NsJmRuKe01g/s400/zapiekanka2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5440836053507614258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-7607889179548728996?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/7607889179548728996/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/02/zapiekanka-ryzowa-z-bobem.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/7607889179548728996'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/7607889179548728996'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/02/zapiekanka-ryzowa-z-bobem.html' title='Zapiekanka ryżowa z bobem'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S4G7kY_OWAI/AAAAAAAAALg/rBlzBgu2NjY/s72-c/zapiekanka1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-2742450048481620924</id><published>2010-02-20T19:49:00.007+01:00</published><updated>2010-02-20T20:11:42.718+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Zupa brokułowa z kalafiorem :)</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Zupka pasuje do takiej pogody jaka jest teraz. Jest już cieplej, ale nadal to zima. Ona ewidentnie ustępuje, ale będzie trwała jeszcze do 21 marca (astronomiczna). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj u mnie na termometrze było +3 :D. Po tych mrozach, które nas niedawno męczyły to prawdziwy upał ;). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czekam z niecierpliwością na wiosnę, bo warzywa robią się coraz brzydsze. Przydałyby się młode. W tym roku nie kupowaliśmy wielu mrożonek, ale to chyba dobry patent na świeże i ładne warzywa :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;kilka ziemniaków&lt;br /&gt;włoszczyzna&lt;br /&gt;kostki bulionowe wegetariańskie&lt;br /&gt;cały brokuł&lt;br /&gt;mrożonka - kalafior z koperkiem&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie warzywa obrać, pokroić w kostkę. Brokuła umyć, odciąć różyczki, korzeń obrać i pokroić w kostkę. Zazwyczaj wyrzucałem korzeń, ale teraz będe go używał bo po ugotowaniu jest dobry :). Wrzucić wszystkie składniki i gotować. Stopniowo wlewać wody, żeby nie wyszła zbyt wodnista. Dodać kostkę/ kostki bulionowe. Gdy wszystko będzie miękkie wsypać mrożonkę, dosmaczyć. Doprowadzić do wrzenia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz wystarczy zwołać załogę na obiad i pałaszować ze smakiem. &lt;br /&gt;Smacznego :).&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S4AzTq6eJjI/AAAAAAAAALQ/MKNjwdSU9hc/s1600-h/zupa.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S4AzTq6eJjI/AAAAAAAAALQ/MKNjwdSU9hc/s400/zupa.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5440404762893624882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-2742450048481620924?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/2742450048481620924/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/02/zupa-brokuowa-z-kalafiorem.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2742450048481620924'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2742450048481620924'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/02/zupa-brokuowa-z-kalafiorem.html' title='Zupa brokułowa z kalafiorem :)'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S4AzTq6eJjI/AAAAAAAAALQ/MKNjwdSU9hc/s72-c/zupa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-647066858417309153</id><published>2010-02-13T09:42:00.005+01:00</published><updated>2010-02-13T10:20:38.317+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smarowidła'/><title type='text'>Guacamole</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Guacamole odkryłem dzięki wegetarianizmowi, wcześniej go nie znałem. Dzięki niemu poznałem również wiele innych nowych smaków. Nie wiedziałem, że niektóre warzywa np. soczewica w ogóle istnieje. W maju, będe obchodził podwójne urodziny - 2 latka wegetarianizmu i 24 życia (licze na prezenty;P). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozpędziłem się, ale kończe już ten offtop. Guacamole jest prostą salsą (rodzajem sosu), która może stanowić wyśmienity zamiennik masła (jest tłuste, ale nie ma cholesterolu), margaryny itp. albo wegańskie smarowidło. Można przygotować je na jakąś imprezkę, zajadać się nim na śniadanie i kolacje. Przed wyjściem do pracy, szkoły lepiej zastosować wersje ze smażoną cebulką, żeby przez przypadek nikogo nie uśmiercić wyziewami z paszczy. Pasta cebuli nie przebije ;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;2 dojrzałe awokado&lt;br /&gt;sok z cytryny&lt;br /&gt;pół małej cebulki &lt;br /&gt;pół pomidora&lt;br /&gt;1 gałążka selera naciowego (opcjonalnie)&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Awokado rozciąć na pół. Uderzyć mocno ostrzem noża w pestkę i przekręcić. Miąższ wyjąć dużą łyżką stołową. Można też obrać skórkę, ale pierwszy sposób jest łatwiejszy. Owoc musi być jednak dojrzały, bo wtedy jest miękki. &lt;br /&gt;Miąższ włożyć do naczynia i rozgnieść widelcem. Mi się jakoś nie udało (zdarzały się twardawe części), wiec posiekałem. Skropić sokiem z cytryny, żeby nie ściemniało. Pomidora umyć. Potrzebną połówkę przeciąć na pół, wyjąć gniazda nasienne i zjeść ;). Resztę pokroić w kostkę. Cebulę obrać, posiekać drobno i dodać do reszty, albo przesmażyć na patelni. Opcjonalnie można dodać jeszcze plasterki selera naciowego (wcześniej umytego, obranego - najlepiej obieraczką do warzyw). Przyprawić solą. Na koniec włożyć do lodówki celem schłodzenia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podawać na kanapkach zamiast tradycyjnego smarowidła z warzywami, tofu itp. lub bez. Smacznego :).&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S3Zui1pe5pI/AAAAAAAAAJw/KSuKaVsCgk8/s1600-h/guacamole.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S3Zui1pe5pI/AAAAAAAAAJw/KSuKaVsCgk8/s400/guacamole.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5437655144892130962" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-647066858417309153?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/647066858417309153/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/02/guacamole.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/647066858417309153'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/647066858417309153'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/02/guacamole.html' title='Guacamole'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S3Zui1pe5pI/AAAAAAAAAJw/KSuKaVsCgk8/s72-c/guacamole.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-3334695321837874438</id><published>2010-02-12T14:48:00.008+01:00</published><updated>2010-03-18T15:48:53.522+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krokiety / kotlety'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ziemniaki'/><title type='text'>Krokiety z kapusty</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Krokiety z kapusty to kolejny już przepis z książki. Podałem je z "aromatycznym ziemniakami" i gotową sałatką z ogórków i papryki (można nabyć taką w Biedronce). Krokiety smakują jak podsmażona bułka z kapustą, ale nie ma się co dziwić, bo to główne składniki :). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis na ziemniaczki jakoś mnie nie zadowolił, bo wyszły nie tak jak tego oczekiwałem. &lt;br /&gt;Autor podaje, że po ugotowaniu należy je przesmażyć. Kiedyś robiłem już pieczone ziemniaki i zawsze zapiekałem je w piekarniku. Tak jest lepiej. Z wierzchu są wtedy chrupiące, a w środku miękkie. Tak jak gotowe frytki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Krokiety:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;kapusta białą (dałem pekinkę)&lt;br /&gt;2 bułki grahamki&lt;br /&gt;podsmażona cebulka&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;pieprz&lt;br /&gt;bułka tarta do obtoczenia&lt;br /&gt;można dodać zieleninę&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Aromatyczne ziemniaki:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;ugotowane ziemniaki (nierozgotowane) - cząstki, plasterki itp.&lt;br /&gt;kurkuma&lt;br /&gt;chilli (albo pieprz cayenne)&lt;br /&gt;pieprz np. ziołowy, świeżo mielony&lt;br /&gt;imbir&lt;br /&gt;gorczyca&lt;br /&gt;suszona kolendra (nie miałem, na koniec posypałem posiekaną natką)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Krokiety:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;Kapustę trzeba przygotować tzn. oczyscić, zdjąć pierwszą warstwę, albo umyć, wyciąć głąb. Poźniej poszatkować i pociachać drobniej nożem. Zmacerować i ugotować na miękko. Z pekińską jest odrobinę łatwiej. Namoczyć bułki w wodzie i odcisnąć. Można użyć innych, niekoniecznie grahamek. Ja mam kilka worków "skamieniałych" bułek, wiec je wykorzystałem. Wymieszać składniki, przyprawić. Jeśli są zbyt rozwalające się dodać bułki tartej dla zagęszczenia. Smażyć na złoto na oleju. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Aromatyczne ziemniaki:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;Rozgrzać patelnię, wlać oleju, dodać gorczycę (jak będzie strzelać to znaczy ze jest ok), resztę przypraw. Wrzucić ziemniaki, poruszać trochę, żeby nie przywarły. Smażyć. Autor podaje że 5 minut. Ja nie wiem ile trzymałem, pewnie za krótko. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można inaczej. Ugotowane ziemniaki obtoczyć w oleju z przyprawami, włożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Zapiekać w dość mocno rozgrzanym piekarniku. Sprawdzić po pewnym czasie jak wyglądają. Przewracać co jakiś czas aby były brązowe ze wszystkich stron. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S3Vi1NN3_QI/AAAAAAAAAJo/b33JvPV68p0/s1600-h/krokiety.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S3Vi1NN3_QI/AAAAAAAAAJo/b33JvPV68p0/s400/krokiety.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5437360791340186882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-3334695321837874438?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/3334695321837874438/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/02/krokiety-z-kapusty.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/3334695321837874438'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/3334695321837874438'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/02/krokiety-z-kapusty.html' title='Krokiety z kapusty'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S3Vi1NN3_QI/AAAAAAAAAJo/b33JvPV68p0/s72-c/krokiety.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-4193581823455862273</id><published>2010-02-11T17:36:00.005+01:00</published><updated>2010-02-11T17:59:59.069+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Zupa ze 111 strony</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Szukając jakiegoś przepisu na zupę w książce Rupowskiego przewertowałem kilkanaście stron i trafiłem na 111 stronę, gdzie spodobały mi się od razu 3 zupy :). Początkowo chciałem opublikować posta dopiero kiedy przygotuje wszystkie ale nie wiem czy udałoby mi się to zrobić szybko. Przeciez nie będe cały tydzień jadł zup. Z biegiem czasu zrobie pozostałe tj. kukurydzianą i meksykańską. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To o czym tak się rozpisuje to zupa marchwiowa z kus-kusem. Zaintrygowała mnie, ponieważ jest tam masło orzechowe. Takiego składnika w zupie jeszcze nie widziałem. Niedawno kupiłem takie masło specjalnie do przepisów, bo normalnie nie jem. W końcu się przydało. &lt;br /&gt;Poniżej cytuje przepis. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;300 g marchewki&lt;br /&gt;1/2 szklanki kaszy kus-kus&lt;br /&gt;1 cebula&lt;br /&gt;2 łyżki oleju&lt;br /&gt;1 litr bulionu warzywnego (lepiej dolewać pomału, u mnie nie było całego litra) &lt;br /&gt;1 łyżka masła orzechowego (dodałęm 1 i troche)&lt;br /&gt;1 łyżka słodu jęczmiennego (wg zbędne, bo marchew jest wyst. słodka)&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki cynamonu&lt;br /&gt;szczypta imbiru&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;ode mnie jeszcze pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Cebulę posiekać drobno. Przesmażyć. Marchew obrać, zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Dodać do cebuli. Posypać cynamonem. Dodać wywar (można dodać kostkę do zupy i dolewać samą wodę). Wrzucić kaszę kus-kus. Przyprawić. Na koniec dodać masło, poczekać aż się rozpuści. Podawać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do przybrania użyłem rzeżuchy. Była jeszcze nie dojrzała, ale jakoś wygląda :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wrażenia: Zupa jest ciekawa w smaku, inna. Możnaby rzec, że egzotyczna. Masło orzechowe jest jednak cieżkie i mi nie służy. Warto jednak spróbować. :)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S3Q3KGBHFLI/AAAAAAAAAJg/wfsrJVhyYts/s1600-h/zupa.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S3Q3KGBHFLI/AAAAAAAAAJg/wfsrJVhyYts/s400/zupa.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5437031296696521906" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-4193581823455862273?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/4193581823455862273/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/02/zupa-ze-strony-111.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/4193581823455862273'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/4193581823455862273'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/02/zupa-ze-strony-111.html' title='Zupa ze 111 strony'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S3Q3KGBHFLI/AAAAAAAAAJg/wfsrJVhyYts/s72-c/zupa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-2091628411129387247</id><published>2010-02-06T01:07:00.006+01:00</published><updated>2010-02-24T22:02:13.284+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ziemniaki'/><title type='text'>Bramboráčky czyli placki ziemniaczane ;)</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Placki ziemniaczane w mojej kuchni bywały dość rzadko. Powodem było ich przywieranie do patelni i rosnąca w szybkim tempie irytacja kucharza. W takich momentach lepiej się nie zbliżać ;). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zainteresowałem się plackami ziemniaczanymi chyba dzięki ksiażce z przepisami wegańskimi. Nie jestem jednak pewien, bo przepisy stamtąd są jakieś zbyt bogate i skomplikowane. Widocznie są z innego źródła. Zresztą mniejsza z tym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ziemniaki &lt;br /&gt;mąka pszenna&lt;br /&gt;sól, pieprz&lt;br /&gt;olej, oliwa do smażenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;dodatki:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;przesmażona posiekana drobno cebulka&lt;br /&gt;zioła prowansalskie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;można też &lt;br /&gt;podprażone pestki dyni (robiłem takie wcześniej)&lt;br /&gt;zieleninę - posiekana pietruszka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ziemniaki obrać. Zetrzeć na drobnej tarce. Przełożyć na sitko i odsączyć nadmiar wody. Wymieszać z mąką pszenną. Konsystencja musi być dość zwarta, ale nie taka żeby mogła się lepić rękoma. Nakładać łyżką, lekko rozprowadzić aby wyszły małe placuszki. Jeśli podczas smażenia będą się rozwalały bądź przywierały to trzeba dodać mąki i próbować dalej.  &lt;br /&gt;Przyprawić. Wymieszać z wybranymi dodatkami. Smażyć na brązowo. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W wersji na słodko (bez ziół prowansalskich, cebuli) można je zjeść z syropem klonowym, cukrem, dżemem lub innym słodkim sosem. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S2y2wlDC1MI/AAAAAAAAAJY/VAbS5JkG2VA/s1600-h/placki1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S2y2wlDC1MI/AAAAAAAAAJY/VAbS5JkG2VA/s400/placki1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5434919796024202434" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S2y2v9u1IgI/AAAAAAAAAJQ/FqjEBzrnsRM/s1600-h/placki2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S2y2v9u1IgI/AAAAAAAAAJQ/FqjEBzrnsRM/s400/placki2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5434919785470435842" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-2091628411129387247?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/2091628411129387247/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/02/bramboracky-czyli-placki-ziemniaczane.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2091628411129387247'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2091628411129387247'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/02/bramboracky-czyli-placki-ziemniaczane.html' title='Bramboráčky czyli placki ziemniaczane ;)'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S2y2wlDC1MI/AAAAAAAAAJY/VAbS5JkG2VA/s72-c/placki1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-2758820649155347512</id><published>2010-02-03T16:34:00.012+01:00</published><updated>2010-10-17T13:07:56.555+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Zupa wiejska (pomidorówka) z fasolą</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Dzisiejszą zupkę zrobiłem w oparciu o &lt;a href="http://poprostugotuj.home.pl/index.php?page=11&amp;recipe=788"&gt;przepis&lt;/a&gt; Pascala Brodnickiego. &lt;br /&gt;//Edit: strona już nie istnieje (październik 2010). Dobrze, że zanotowałem przepis. Szkoda, aby przepadł, bo jest świetny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zupa to taka pomidorówka (na kostce) z makaronem, fasolą i dużą ilością cebuli (aż 3, w tym cebula cukrowa - pierwszy raz o niej słysze). Spodobała mi się, bo jest jednogarnkowa i oczywiście zasmakowała. Trafiła do "ulubionych". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przerobiłem ją na swoje potrzeby, zamieniając "coś" kaszą gryczaną, bo nie widziałem jej długo w talerzu. Zastąpiłem makaron pszenny razowym, który nazwałem "niby nitki", czerwoną fasolę zapuszkowaną na białą ugotowaną i dodałem także wege kostkę. Zabrakło u mnie świeżej zieleniny. Ratowałem się suszoną bazylią. Eksperymenty się udały :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;bulion warzywny (kostka)&lt;br /&gt;olej / oliwa do smażenia&lt;br /&gt;kasza gryczana&lt;br /&gt;makaron świderki (z białej bądź gryczanej mąki)&lt;br /&gt;2 cebule &lt;br /&gt;4 łyżki koncentratu pomidorowego &lt;br /&gt;1 puszka pomidorów (najlepiej zmiksować) &lt;br /&gt;1 puszka fasoli białej (w oryginale jest czerwona, ale ja od początku robię z białą - nawet nie wiem dlaczego), a najlepiej to suchą ugotować &lt;br /&gt;2 pomidory (obecnie je pomijam, bo zupa już jest mocno pomidorowa)  &lt;br /&gt;5 listków bazylii (robię bez, bo nie zapamiętałem jej z przepisu)&lt;br /&gt;szczypta pieprzu kajeńskiego, ew. jeszcze słodką paprykę&lt;br /&gt;pieprz i sól&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Najpierw trzeba posiekać cebule - w półplasterki bądź kostkę. Przesmażyć ją na patelni, aż się zeszkli. Następnie dodać fasolę z zalewą (jeśli z puszki). Taką ugotowaną również można z wodą. Suchą trzeba wstępnie namoczyć, odlać wodę, następnie zalać wodą świeżą i ugotować. Dodać kostkę bulionową i zagotować wodę do wrzenia. Wsypać kaszę gryczaną i makaron. Nie podaje ich ilości, bo zależy ona od tego jaką chcemy uzyskać zupę. Im więcej tym będzie gęściejsza. Moim zdaniem gęsta jest lepsza. Jeśli kasza i makaron będą miękkie to należy wtedy dodać pomidory z puszki, koncentrat i ewentualnie sparzone, obrane ze skórki i pokrojone w kosteczkę pomidory (miąższ też). Na koniec przyprawić solą, pieprzem czarnym, kajeńskim i papryką słodką do smaku. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S2mhoRLl4EI/AAAAAAAAAJI/Ic6RysUWpY4/s1600-h/zupa.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S2mhoRLl4EI/AAAAAAAAAJI/Ic6RysUWpY4/s400/zupa.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5434052138578075714" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-2758820649155347512?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/2758820649155347512/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/02/zupa-wiejska-pomidorowka-z-fasola.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2758820649155347512'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2758820649155347512'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/02/zupa-wiejska-pomidorowka-z-fasola.html' title='Zupa wiejska (pomidorówka) z fasolą'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S2mhoRLl4EI/AAAAAAAAAJI/Ic6RysUWpY4/s72-c/zupa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-5580421939765192370</id><published>2010-01-31T17:11:00.009+01:00</published><updated>2010-01-31T18:01:06.440+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pizza'/><title type='text'>Kolorowa pizza wegańska</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Jakiś czas temu robiąc porządki na blogu zauważyłem, że wcześniejsze 3 pizze były mało innowacyjne. Dwie z nich są wegańskie, z czego jedna na cieście pszenno-żytnim. Trzecia wegetariańska z serem żółtym. Obkład jest dość podobny, bo składa się przeważnie z pomidora, pieczarek, papryki i oliwek. Chce urozmaicać pokazywane przeze mnie dania a tymczasem popadłem w rutynę ;). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj prezentuje zupełnie nowy farsz. Skład poniżej. Powtarza się cebula i oliwki, bo bez nich pizza wiele traci. Dodatkowo czarne oliwki ładnie się prezentują. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zanadrzu mam jeszcze 2 inne i z czasem je zaprezentuje. Będe kombinował też z innymi mąkami, żeby nie było pustych kalorii:). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szaleje w tym miesiącu. Dodałem 9 wpisów i ustanowiłem tym samym rekord ;). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;ciasto:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;250 g przesianej mąki pszennej&lt;br /&gt;świeże drożdże (dałem jak zwykle na oko)&lt;br /&gt;odrobina cukru (pożywka dla drożdzy)&lt;br /&gt;odrobina soli&lt;br /&gt;olej rzepakowy&lt;br /&gt;ciepła woda (wlałem 1 szklankę i później dosypywałem mąki, więc to za dużo)&lt;br /&gt;keczup lub przecier pomidorowy wymieszany z ziołami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;dodatki:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;cebula pokrojona w krążki lub półkrążki&lt;br /&gt;seler konserwowy,&lt;br /&gt;seler naciowy obrany obieraczką do warzyw (ma takie włókna), posiekany&lt;br /&gt;kukurydza z puszki&lt;br /&gt;ananas (miałem w kawałkach ale jeszcze pokroiłem na mniejsze)&lt;br /&gt;czarne oliwki&lt;br /&gt;przyprawa do pizzy &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ze składników na ciasto wyrobić ciasto i odstawić do wyrośnięcia. W międzyczasie przygotować warzywa na farsz. Ulubioną blachę, foremkę wysmarować odrobiną oliwy lub obłożyć papierem do pieczenia. Rozwałkować ciasto i ułożyć w formie. Na spodzie rozsmarować keczup, przecier pomidorowy lub inny sos. Układać dodatki w kolejności: cebula, seler, seler naciowy, kukurydza, ananas, oliwki, przyprawa. Do rozgrzanego piekarnika (ok. 190 st. C) włożyć pizze i piec przez 15 minut. U mnie tyle wystarczyło. Podawać z keczupem (miałem pikantny Pudliszki i był strasznie słodki:/ ) albo innym ulubionym sosem. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed pieczeniem.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S2W2oeptIRI/AAAAAAAAAJA/OzzPMxPWfxg/s1600-h/1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S2W2oeptIRI/AAAAAAAAAJA/OzzPMxPWfxg/s400/1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5432949332031381778" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po upieczeniu.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S2W2oPlY29I/AAAAAAAAAI4/PgBlRwpSWuU/s1600-h/2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S2W2oPlY29I/AAAAAAAAAI4/PgBlRwpSWuU/s400/2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5432949327986744274" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zoom ;).&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S2W2n4yQBMI/AAAAAAAAAIw/XWjh5F4IPMA/s1600-h/3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S2W2n4yQBMI/AAAAAAAAAIw/XWjh5F4IPMA/s400/3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5432949321866675394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-5580421939765192370?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/5580421939765192370/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/01/kolorowa-pizza-weganska.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/5580421939765192370'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/5580421939765192370'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/01/kolorowa-pizza-weganska.html' title='Kolorowa pizza wegańska'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S2W2oeptIRI/AAAAAAAAAJA/OzzPMxPWfxg/s72-c/1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-4104798470855221338</id><published>2010-01-30T23:38:00.003+01:00</published><updated>2010-01-30T23:54:08.974+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><title type='text'>Ryż z jabłkami</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Ryż z jabłkami to mój smak z dzieciństwa. Pamiętam jak przyrządzała go moja mama. W tym przypadku ona była pomysłodawczynią i wykonawcą tego dania, ja wykorzystałem ten fakt i pstryknąłem zdjęcie;). Nie przypisuje tego sobie, bo chce żeby też miała udział w tym blogu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedząc deser pomyślałem jak możnaby udoskonalić to danie. Ryż przygotowany był na wodzie, ale lepiej byłoby użyć mleka np. sojowego, dodać też inne owoce itp. Piszcie jeśli macie jakieś propozycje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;szklanka białego ryżu&lt;br /&gt;6 jabłek&lt;br /&gt;garść rodzynek&lt;br /&gt;cynamon&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ugotować ryż w propocjach 2 i trochę szklanki wody na 1 szklankę ryżu. W międzyczasie zetrzeć na tarce o dużych oczkach lub pokroić na kawałki obrane ze skórki jabłka. Poddusić, aż puszczą sok. Dodać do nich spażone wcześniej wrzątkiem rodzynki oraz cynamon. Wymieszać. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S2S4gTpjPEI/AAAAAAAAAIo/_3qVmP0w2pc/s1600-h/ry%C5%BC.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S2S4gTpjPEI/AAAAAAAAAIo/_3qVmP0w2pc/s400/ry%C5%BC.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5432669915685534786" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-4104798470855221338?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/4104798470855221338/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/01/ryz-z-jabkami.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/4104798470855221338'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/4104798470855221338'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/01/ryz-z-jabkami.html' title='Ryż z jabłkami'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S2S4gTpjPEI/AAAAAAAAAIo/_3qVmP0w2pc/s72-c/ry%C5%BC.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-1147113055000058150</id><published>2010-01-28T22:42:00.020+01:00</published><updated>2010-03-18T15:48:53.524+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krokiety / kotlety'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatka / surówka'/><title type='text'>Krokiety grzybowe i dwie sałatki</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Dzisiejszy obiad był specjalny, bo do mamy miała przyjść koleżanka. Na początku chcieliśmy wspólnie z mamą przygotować barszcz ukraiński, którego przepis znalazłem na blogu &lt;a href="http://wegetarianka.blox.pl/2009/10/BARSZCZ-UKRAINSKI.html"&gt;Wegetarianki&lt;/a&gt;. Zrobie go później. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To była jakaś okazja, więc nie mogło być zupy ;). Wybór padł na placki grzybowe z ksiażki R. Rupowskiego. Wg mnie są to raczej krokiety i też tak je nazwałem :). Poniżej podaje praktycznie oryginalny przepis z niewielkimi dopiskami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Placki grzybowe&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;1 kg ziemniaków&lt;br /&gt;kilka suszonych grzybów&lt;br /&gt;1 cebula&lt;br /&gt;20 dag kapusty kiszonej&lt;br /&gt;1/2 szklanki mąki pszennej &lt;br /&gt;przyprawy (autor nie napisał, ja dodałem:&lt;br /&gt;gałkę muszkatołową, pieprz zielony, sól ziołową, rozmaryn, mieszankę "zioła do sałatek")&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ziemniaki ugotować i ugnieść na jednolitą masę. Grzyby zalać wrzątkiem i podgotować kilka minut do zmięknięcia. Dodać do masy, wymieszać. Formować placki, obtaczając je w kaszy kukurydzianej. Piec w piekarniku. Wcześniej można podsmażyć na patelni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie robione po imprezce. &lt;br /&gt;Podładowałem trochę baterie i mogłem pstrykać. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S2IKuhmyVmI/AAAAAAAAAIQ/ivKrMjqIaSA/s1600-h/placek.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S2IKuhmyVmI/AAAAAAAAAIQ/ivKrMjqIaSA/s400/placek.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431915894973552226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jeszcze nie koniec. Do obiadu podaliśmy 2 sałatki. Jedna również pochodzi ze wspomnianej książki, druga jest z kuchennego zeszytu, która cierpliwie czekała latami na ponowne zauważenie. Będąc w młodszym wieku nie lubiłem jej, bo była zbyt sucha i smakowały mi bardziej takie z majonezem. Stwierdzam teraz, że to bardzo dobra sałatka i na pewno będziemy ją częściej robić. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Sałatka gratka (przepis z książki)&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;3 szklanki kukurydzy konserwowej &lt;br /&gt;(wychodzi puszka i trochę, lepiej dać 1 całą puszkę, bo jest za dużo kukurydzy)&lt;br /&gt;1/2 szklanki posiekanej czerwonej papryki&lt;br /&gt;1/2 szklanki ugotowanych różyczek brokuła&lt;br /&gt;1/4 startego selera&lt;br /&gt;1/4 startej marchwi&lt;br /&gt;1 łyżka oleju kukurydzianego (daliśmy słonecznikowy)&lt;br /&gt;szczypta soli i pieprzu ziołowego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wystarczy wymieszać i przyprawić. Ze swojej strony mogę dodać, że lepiej jest krótko poddusić startą marchewkę i seler na patelni, żeby trochę zmiękły. Surowe są twarde. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S2IL-wSEYMI/AAAAAAAAAIY/vgksHCIxqRI/s1600-h/salatka_kuku.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S2IL-wSEYMI/AAAAAAAAAIY/vgksHCIxqRI/s400/salatka_kuku.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431917273302720706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Sałatka z kaszy kuskus&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;zielona i czerwona papryka&lt;br /&gt;oliwki&lt;br /&gt;natka pietruszki&lt;br /&gt;kasza kus-kus&lt;br /&gt;oliwa z oliwek (lub olej)&lt;br /&gt;pomidory&lt;br /&gt;mięta&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;sok z cytryny&lt;br /&gt;ew. kolendra, estragon&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Kaszę zalać wrzątkiem na dwa palce. Odstawić na dwie minuty. Posiekać w kosteczkę zieloną i czerwoną paprykę, a oliwki w krążki. Z pomidorów usunąć gniazda nasienne i pokroić w kostkę. Natkę posiekać drobno. Wymieszać wszystkie składniki: paprykę, pomidory, oliwki, oliwę z kaszą i przyprawić do smaku solą, pieprzem i ziołami. Ponownie odstawić. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S2IOlDP2KgI/AAAAAAAAAIg/lFcQDr-Q4po/s1600-h/salatka_kuskus.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S2IOlDP2KgI/AAAAAAAAAIg/lFcQDr-Q4po/s400/salatka_kuskus.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431920130251958786" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-1147113055000058150?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/1147113055000058150/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/01/krokiety-grzybowe-i-dwie-saatki.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/1147113055000058150'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/1147113055000058150'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/01/krokiety-grzybowe-i-dwie-saatki.html' title='Krokiety grzybowe i dwie sałatki'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S2IKuhmyVmI/AAAAAAAAAIQ/ivKrMjqIaSA/s72-c/placek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-1776381512439153</id><published>2010-01-25T00:57:00.015+01:00</published><updated>2010-04-23T16:36:05.887+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnie świata'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mleko roślinne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tofu'/><title type='text'>Curry z mlekiem kokosowym, tofu i nerkowcami</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Pomysł na dzisiaj znalazłem na portalu Wegetarianie.pl, który dość często odwiedzam :). Sam przepis znajduje się na Youtube. Oryginalnie jest to "tofu w mleku kokosowym z curry i orzechami nerkowca". Filmik można zobaczyć &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Ldz6P62na2s"&gt;tu&lt;/a&gt;. Gotuje w nim Paulina Przybysz, wokalistka zespołu Sistars (nie wiem czy on jeszcze istnieje... nie jestem na topie), wegetarianka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis przerobiłem na własne potrzeby. Brakowało w nim cebuli i czegoś zielonego dla kontrastu. Teraz wygląda o wiele lepiej. Jest kolor biały i żółty z lekkim zielonym akcentem. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Danie zaliczam do grona ekskluzywnych. Można czasem troche zaszaleć. Mleko kokosowe nie należy do tanich, ja swoje kupiłem za 6 zł, tofu ok. 5 zł i nerkowce (nie poszła cała paczka) ok. 7 zł. Robocizny nie licze :P. Zaryzykowałem kupując tofu marynowane (przy okazji kupiłem "lahudkowe" - z glonami) zamiast wędzonego i jestem z tego wyboru zadowolony. Jest smaczne, ale wędzone jednak króluje:D. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt; &lt;br /&gt;400 ml mleka kokosowego&lt;br /&gt;164 g (opakowanie) tofu marynowanego (można inne)&lt;br /&gt;pęczek natki pietruszki&lt;br /&gt;2,5 garści nerkowców (miałem tylko prażone i solone)&lt;br /&gt;niecałe 2 łyżki przyprawy curry&lt;br /&gt;1 łyżeczka kurkumy (miałem curry z GS-em:(, dodałem dla koloru żeby nie sypać tyle curry)&lt;br /&gt;niecała 1 łyżeczka imbiru mielonego&lt;br /&gt;2 duże cebule&lt;br /&gt;ryż ugotowany na sypko&lt;br /&gt;pieprz ziołowy&lt;br /&gt;sól (w curry i nerkowcach było wiec nie dodawałem)&lt;br /&gt;czosnek (zapomniałem kupić; napewno byłoby lepsze)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Mleko kokosowe uwolnić z puszki, wlać do głębszej miseczki i rozetrzeć grudki widelce. Nie wlewajcie całej wody kokosowej, bo sos będzie wtedy zbyt rzadki i długo będzie trzeba odparowywać. Na patelni usmażyć pokrojoną w kosteczkę cebulę i czosnek. Pokroić tofu w paski i później te paski jeszcze na pół. Jak cebula będzie zeszklona podsmażyć na patelni. &lt;br /&gt;Do mleka koko wsypać przyprawy i wymieszać. Wlać wszystko na patelnię. Jeśli macie dużo wody to trzeba trochę potrzymać, ale redukuje się wolno. Lepiej dać mniej i w tym momencie uzupełniać. &lt;br /&gt;Pod koniec, kiedy potrawa będzie gorąca wsypać posiekaną drobno natkę pietruszki. Podawać z ugotowanym na sypko białym ryżem, przybrać listkami natki. &lt;br /&gt;Smacznego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To danie jest świetne. Polecam każdemu. Szkoda tylko, że składniki nie są tańsze ponieważ robiłbym częściej.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S13QWUr3HSI/AAAAAAAAAII/BIGhIfViq-4/s1600-h/curry.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S13QWUr3HSI/AAAAAAAAAII/BIGhIfViq-4/s400/curry.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5430725807607061794" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-1776381512439153?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/1776381512439153/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/01/curry-z-mlekiem-kokosowym-tofu-i.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/1776381512439153'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/1776381512439153'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/01/curry-z-mlekiem-kokosowym-tofu-i.html' title='Curry z mlekiem kokosowym, tofu i nerkowcami'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S13QWUr3HSI/AAAAAAAAAII/BIGhIfViq-4/s72-c/curry.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-7167633490210616313</id><published>2010-01-22T17:40:00.008+01:00</published><updated>2010-01-22T18:03:28.406+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zapiekanki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grzyby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><title type='text'>Mini zapiekanki</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj przeglądałem bloga wegan i naszła mnie chęć na takiego &lt;a href="http://wegan.wordpress.com/2009/05/24/grzyboburger/"&gt;grzyboburgera&lt;/a&gt;. Nie było boczniaka i dużej buły, wiec zrobiłem mini zapiekanki. "Mini" dlatego, że nie są na długiej bagietce. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;2 bułki bagietkopodobne (na zdjeciu pokazałem jedną)&lt;br /&gt;sałata lodowa porwana rękami&lt;br /&gt;garść czarnych oliwek pokrojonych w krążki&lt;br /&gt;pomidorek&lt;br /&gt;usmażone pieczarki z cebulką, doprawione solą i pieprzem&lt;br /&gt;ser żółty - nie chciało mi sie trzeć na tarce, więc pokroiłem w kosteczkę&lt;br /&gt;przyprawa texas grill - możecie inną, bo ta przynajmniej do zapiekanki jest taka sobie&lt;br /&gt;keczup&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Bułki przekroić na pół. Te akurat były małe i nie dało się wybrać środka, więc trochę ugniotłem palacmi. Ułożyć niewielkie części sałaty, zbyt długie paski mogą spowodować, że wyciągniemy zębami cały farsz i zostanie buła ;). Trzeba tez dobrze schować pod farszem, bo to co wystaje będzie spalone na wiór. Innym wyjściem jest pominąć sałatę;). Na to nałożyć mix cebulowo-pieczarkowy. Później oliwki, żółty ser (wegetariańskie) lub pomidory (wegańskie). Posypać na wierzch jakaś przyprawa, mogą być zwykłe zioła. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 st. C. ileś tam minut;). Po upieczeniu polać keczupem. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;Przed pieczeniem.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S1nZQWToAsI/AAAAAAAAAIA/rxoOeYSmgBI/s1600-h/zapiek1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S1nZQWToAsI/AAAAAAAAAIA/rxoOeYSmgBI/s400/zapiek1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5429609700660871874" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Po wyjęciu z pieca. Gotowe do zjedzienia:).&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S1nZQGCDIcI/AAAAAAAAAH4/PIGS99VQUmM/s1600-h/zapiek2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S1nZQGCDIcI/AAAAAAAAAH4/PIGS99VQUmM/s400/zapiek2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5429609696292184514" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-7167633490210616313?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/7167633490210616313/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/01/mini-zapiekanki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/7167633490210616313'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/7167633490210616313'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/01/mini-zapiekanki.html' title='Mini zapiekanki'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S1nZQWToAsI/AAAAAAAAAIA/rxoOeYSmgBI/s72-c/zapiek1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-8422439267477929856</id><published>2010-01-20T15:57:00.011+01:00</published><updated>2010-03-18T15:48:53.528+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnie świata'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krokiety / kotlety'/><title type='text'>Pakora</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Kolejny post z serii kuchnie świata. Kosheri się nie sprawdziło, ale pakora tak. Jak zwykle do końca nie jest to oryginał, bo przygotowuje się to w głębokim tłuszczu, którego nie znosze. Poza tym miały wyjść z tego placuszki, a ja zrobiłem z tego krokiety. &lt;br /&gt;Przepis otrzymałem od mojej wege koleżanki Moniki :). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;2/3 szklanki mąki z grochu (zmiksować suchy groch)&lt;br /&gt;szczypta sody oczyszczonej &lt;br /&gt;1/2 szklanki wody &lt;br /&gt;2 duże ziemniaki &lt;br /&gt;2 średnie cebule &lt;br /&gt;hinduska przyprawa (ewentualnie po szczypcie: mielonego kminku, imbiru, kolendry, chili) &lt;br /&gt;posiekana zielenina (natka, koperek) &lt;br /&gt;sól, olej do smażenia &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Grochową mąkę mieszamy z sodą i przesiewamy. Dodajemy przyprawy i ucieramy z wodą, tak aby powstała jednolita gęsta masa. Ziewmniaki obieramy i drobno kroimy lub ścieramy na tarce z dużymi otworami. Cebule drobniutko siekamy lub ścieramy na tarce z dużymi otworami. Ziemniaki, cebule oraz zielenine dodajemy do ciasta, dobrze mieszamy. Nabieramy ciasto łyżką i smażymy na złoty kolor z obu stron.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja nie dodawałem do mąki wody i masa była strasznie gęsta, co pozwoliło ulepic kulki, które później spłaszczyłem i obtoczyłem w bułce tartej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z mniej więcej takiej ilości wychodzi 8 krokietów. Podałem z gotową surówką od Grześkowiaka. &lt;br /&gt;(bez majonezu).&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S1cdoK8WhyI/AAAAAAAAAHw/QBq94JCddok/s1600-h/pakora1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S1cdoK8WhyI/AAAAAAAAAHw/QBq94JCddok/s400/pakora1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5428840451787884322" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S1cdn8MKDNI/AAAAAAAAAHo/BfCyhJKw9Ic/s1600-h/pakora2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S1cdn8MKDNI/AAAAAAAAAHo/BfCyhJKw9Ic/s400/pakora2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5428840447827643602" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-8422439267477929856?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/8422439267477929856/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/01/pakora.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/8422439267477929856'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/8422439267477929856'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/01/pakora.html' title='Pakora'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S1cdoK8WhyI/AAAAAAAAAHw/QBq94JCddok/s72-c/pakora1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-2494346161451402677</id><published>2010-01-16T23:55:00.023+01:00</published><updated>2010-01-18T18:57:38.387+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sprzęt'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Bigos wegański, książka i sprzęt kuchenny</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze...&lt;br /&gt;W tym tygodniu kupiłem moją pierwszą książkę kulinarną i od razu wegańską pt.&lt;a href="http://www.wegestudio.pl/Zdrowiej_jesz_zdrowiejesz_700_przepisow_kuchni_weganskiej-12.html"&gt;"Zdrowiej jesz - zdrowiejesz. 700 przepisów kuchni wegańskiej"&lt;/a&gt; Romana Rupowskiego. Wcześniej inspiracje czerpałem z netu (w tym z blogów), programów tv i wymyślałem sam :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okładka.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S1JHTk0WbLI/AAAAAAAAAHI/ZPwRRysT53o/s1600-h/ksiazka-front.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S1JHTk0WbLI/AAAAAAAAAHI/ZPwRRysT53o/s400/ksiazka-front.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5427478902561205426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Czerwoną ramką zaznaczone to co mnie kręci ;). &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S1JHT4MVdUI/AAAAAAAAAHQ/Tuourlo0dSY/s1600-h/ksiazka-spis.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S1JHT4MVdUI/AAAAAAAAAHQ/Tuourlo0dSY/s400/ksiazka-spis.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5427478907762079042" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W najbliższym czasie będe próbował przepisy z książki, ale nie tylko. Nie obiecuje słodkich ciast, bo trzeba trwać w postanowieniach. Na słono jak najbardziej. Na pocieszenie powiem, że widziałem w tv fajny deser - na słodko, bez cukru. Kiedyś zrobie :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie...&lt;br /&gt;Nie wiem jak Wy, ale ja jestem maniakiem sprzętów kuchennych. W marketach prawie zawsze przechodze przez dział ze sprzętem kuchennym, nawet kiedy nic nie chce kupić. &lt;br /&gt;Chciałem Wam pokazać dobrą rzecz - butelke na olej z lejkiem barowym. Niby nic, ale bardzo praktyczne. Od dłuższego czasu wkurzała mnie wiecznie tłusta butelka od oleju i przy okazji tłuste łapska. &lt;br /&gt;Pomysł nie jest mój - było w jakimś programie tv. Dwa lejki barowe kupiłem w Megapunkcie - za 25 zł. Niedawno widziałem w Carefourze 4 szt. za 8-10? zł. Znalazłem dobrą butelkę szklaną po vermucie, do której świetnie pasuje korek. Mam jeszcze inną, po grzańcu ale nie zachodzi on dobrze i troche cieknie po szyjce. Wpadne w alkoholizm, bo bede musiał kupić drugiego vermuta;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na zdjęciu wspomniana butelka z lejkiem. W środku olej rzepakowy. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S1JPBhFXNMI/AAAAAAAAAHY/et5sPHMCOQM/s1600-h/olej.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S1JPBhFXNMI/AAAAAAAAAHY/et5sPHMCOQM/s400/olej.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5427487388414194882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po trzecie...&lt;br /&gt;Najważniejszy punkt programu. Żarcie :D. Co tu dużo mówić? Po prostu bigos wegański. Przepis pochodzi z książki, ale jest lekko zmodyfikowany. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;1,5 kg (tak podają) kapusty słodkiej (w oryginale kiszona, ale nie było w sklepie)&lt;br /&gt;marchewka&lt;br /&gt;całe opakowanie pieczarek (w oryginale nie ma)&lt;br /&gt;[w Biedronce sprzedają je w niebieskim plastikowym koszyczku]&lt;br /&gt;koncentrat pomidorowy (jw.)&lt;br /&gt;ziele angielskie (nie ma w oryginale)&lt;br /&gt;2 cebule&lt;br /&gt;garść grzybów suszonych&lt;br /&gt;garść śliwek suszonych&lt;br /&gt;2 łyżki oleju&lt;br /&gt;kilka ziaren jałowca&lt;br /&gt;2 liście laurowe&lt;br /&gt;imbir &lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;pieprz niemielony (nie ma w oryginale)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Z kiszoną kapustą nie trzeba tak postępować jak ze slodką. Trzeba ją posiekać, włożyć do garnka, wsypać soli i ugnieść rękoma (zmacerować), aby zmniejszyła swoją obiętość i utraciła goryczkę. Zetrzeć marchewkę i umieścić w tym samym naczyniu. Dodać listki laurowe, jałowiec, ziele angielskie oraz imbir. Gotować do miękkości. W międzyczasie namoczyć grzyby suszone. Jak zmiękną, wodę wlać do bigosu, a je same trochę pokroić. Umyć, pokroić w plastry pieczarki, przesmażyć na patelni, odparować lub wylać nadmiar wody i dodać do garnka. Posiekać, przesmażyć na brązowo lub tylko zeszklić cebulę na patelni, również dodać. &lt;br /&gt;Zalać wrzątkiem (zawsze tak robie, ale nie wiem czy dobrze) śliwki, później odcedzić, pokroić i dodać do całości. Na koniec dodać koncentratu pomidorowego, soli do smaku, pieprz. Trochę jeszcze pogotować. &lt;br /&gt;Wcinać z chlebem, same, albo z czym chcecie. Może być na obiad z ziemniakami :).&lt;br /&gt;Smacznego. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S1Maf9sPTLI/AAAAAAAAAHg/eOwHAl8Mkwc/s1600-h/bigos_wega%C5%84ski.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S1Maf9sPTLI/AAAAAAAAAHg/eOwHAl8Mkwc/s400/bigos_wega%C5%84ski.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5427711112349961394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-2494346161451402677?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/2494346161451402677/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/01/bigos-weganski-ksiazka-i-sprzet.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2494346161451402677'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2494346161451402677'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/01/bigos-weganski-ksiazka-i-sprzet.html' title='Bigos wegański, książka i sprzęt kuchenny'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S1JHTk0WbLI/AAAAAAAAAHI/ZPwRRysT53o/s72-c/ksiazka-front.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-1008220014627802538</id><published>2010-01-09T15:41:00.012+01:00</published><updated>2010-01-28T18:58:52.691+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatka / surówka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ziemniaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tofu'/><title type='text'>Kopytka z tofu skwarkami</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Moje jedno noworoczne postanowienie spełniłem dość szybko. Przezywciężyłem mój tofu wstręt, próbując tofu wędzonego. Już za nim szaleje:D. Jest dobre na kanapki - np. z chleba, warzywka i tofu z musztardą. Ja lubie ostre, dlatego niedawno kupiłem rosyjską kamisa:). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do tematu. Jestem zadowolony, że kopytka w ogóle wyszły, bo robiłem je pierwszy raz. Chciałem zrobić je po wegańsku. Nie rozpadły się, ale były glizdrowate. Dostałem note - "nie są złe, ale mogły być lepsze". Bede próbował, bo zależy mi na wersji wegańskiej, chociaż mógłbym zrobić z jajem. Może macie jakieś sporawdzone przepisy? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tofu skwarki były znakomite (smaczne i ładnie wyglądały). Moja mama stwiedziła, że są dobrą imitacją tradycyjnych skwarek. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kopytka robiłem w oparciu o przepis z puszki.pl:&lt;a href="http://puszka.pl/przepis/4847-kopytka_ziemniaczane_w_sosie_paprykowo-ziolowym.html"&gt;Kopytka ziemniaczane w sosie paprykowo-ziołowym&lt;/a&gt;. Wydaje mi się, że dałem zbyt mało mąki, a może bez jajka po prostu się nie da?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tofu wystarczy pokroić na kosteczkę i przesmażyć na oleju do zbrązowienia. Trzeba uważać żeby nie zrobiło się gumowe. Zdarzyło mi się tak, gdy robiłem próbę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Surówka to poszatkowana kapusta biała, starta marchewka i sos z musztardy i oleju. Ogórki są konserwowe. Można inne :)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S0igAfyl_mI/AAAAAAAAAG4/q66qMqIOEKk/s1600-h/kopytka-skwarki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S0igAfyl_mI/AAAAAAAAAG4/q66qMqIOEKk/s400/kopytka-skwarki.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5424761681561910882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S0igGQY834I/AAAAAAAAAHA/N-lFLL-UEXA/s1600-h/kopytka-surowka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S0igGQY834I/AAAAAAAAAHA/N-lFLL-UEXA/s400/kopytka-surowka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5424761780507041666" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-1008220014627802538?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/1008220014627802538/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/01/kopytka-z-tofu-skwarkami.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/1008220014627802538'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/1008220014627802538'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/01/kopytka-z-tofu-skwarkami.html' title='Kopytka z tofu skwarkami'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S0igAfyl_mI/AAAAAAAAAG4/q66qMqIOEKk/s72-c/kopytka-skwarki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-8984346364311319212</id><published>2010-01-06T22:28:00.017+01:00</published><updated>2010-03-18T15:48:53.535+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krokiety / kotlety'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatka / surówka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ziemniaki'/><title type='text'>Krokiety ziemniaczane i surówka z kapusty kiszonej</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Dzisiejszy post nie jest zbyt odkrywczy. Wcześniej robiłem już krokiety, lecz jakieś udziwnione z marchewką -&gt; odsyłam &lt;a href="http://kuchniaww.blogspot.com/2009/08/kilka-dni-temu-powrociem-do-jednego-z.html"&gt;tu&lt;/a&gt;. Obecne są w wersji najprostrzej i zarazem najlepszej. Ładnie wyglądają na talerzu z surówką z kapusty kiszonej, marchewki, cebuli i jabłka. &lt;br /&gt;Smacznego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Krokiety (12 sztuk)&lt;br /&gt;6 ziemniaków &lt;br /&gt;2 średnie cebule &lt;br /&gt;pęczek koperku, pietruszki&lt;br /&gt;sól, pieprz ziołowy&lt;br /&gt;przyprawa do pizzy (można dać zioła wg własnego uznania)&lt;br /&gt;2-3 szczypty gałki muszkatołowej&lt;br /&gt;bułka tarta do panierowania&lt;br /&gt;olej (użyłem rzepakowego) do smażenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ziemniaki obrać, ugotować do miękkości i przecisnąć przez praskę. Cebulę posiekać i usmażyć, może być na złoto (niekoniecznie). Posiekać zieleninę. W jedym naczyniu połączyć składniki, przyprawić. Krokiety dobrze się lepi, ale łatwo się rozpadają na patelni, wiec trzeba łagodnie odwracać. Nie dawałem mąki, żeby nie było że się nie usmażyła. Bez zbędnych dodatków. Jeśli przygotowujecie na następny dzień to przed podaniem odgrzejcie w piekarniku. &lt;br /&gt;Surówki nie robiłem. Przyszedłem do domu i już była. Dowiem się, jak ją przygotować i dopisze :P. Już wiem. Składa się z kapusty kiszonej, posiekanej cebuli, startej marchewki, oleju i opcjonalnie jabłka. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S0UEnF1ZBZI/AAAAAAAAAGw/uWMB69h1Nws/s1600-h/krokiet2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S0UEnF1ZBZI/AAAAAAAAAGw/uWMB69h1Nws/s400/krokiet2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5423746395865154962" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S0UEm979XwI/AAAAAAAAAGo/PtoXkoq13F8/s1600-h/krokiet1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S0UEm979XwI/AAAAAAAAAGo/PtoXkoq13F8/s400/krokiet1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5423746393745219330" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-8984346364311319212?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/8984346364311319212/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/01/krokiety-ziemniaczane-i-surowka-z.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/8984346364311319212'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/8984346364311319212'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2010/01/krokiety-ziemniaczane-i-surowka-z.html' title='Krokiety ziemniaczane i surówka z kapusty kiszonej'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/S0UEnF1ZBZI/AAAAAAAAAGw/uWMB69h1Nws/s72-c/krokiet2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-1932158993093271212</id><published>2009-12-27T22:09:00.009+01:00</published><updated>2010-01-20T16:06:39.364+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnie świata'/><title type='text'>Kosheri</title><content type='html'>Od jakiegoś czasu oglądam na kuchni.tv program pt: "Antony Bourdain: Bez rezerwacji". Prowadzący jest wieloletnim kucharzem, któremu znudziła się praca i teraz podróżuje po świecie, odkrywa przed widzami smaki świata i poznaje wielu ludzi. Większość potraw jakie pokazuje są niewegetariańskie. Podoba mi się ten program jednak z powodu zabawnych komentarzy prowadzącego, a nie jedzenia. Czasem jest się z czego pośmiać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatni odcinek, który oglądałem był o Egipcie. Usłyszałem tam o potrawie egipskiej, która jest u nich bardzo popularna. Nawet tradycyjna. Kiedy okazało się, że jest wegetariańska ucieszyłem się, bo rzadko się to zdarza. Zapamiętałem tylko nazwę i to, że była tam ciecierzyca. W przepisach w internecie nie wspominano o ciecierzycy, wiec uzupełniłem. Przepis znalazłem na &lt;a href="http://allrecipes.com/recipe/egyptian-koshary/detail.aspx"&gt;stronce&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ilości oryginalne liczone były chyba dla armii ludzi. Ja zmniejszyłem na swoje potrzeby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;1 szklanka ryżu&lt;br /&gt;1 szklanka soczewicy (użyłem akurat zielonej, ale wole czerwoną)&lt;br /&gt;3 cebule posiekane&lt;br /&gt;2 ząbki czosnku posiekane&lt;br /&gt;1 łyżeczka przecieru pomidorowego&lt;br /&gt;1 puszka pomidorów krojonych&lt;br /&gt;ciecierzyca (na oko)&lt;br /&gt;makaron kolanka&lt;br /&gt;sól ,pieprz czarny, pieprz kajeński&lt;br /&gt;kminek (nie wiem czy nie miałbyć to kmin rzymski, cumin przetłumaczyłem jako kminek)&lt;br /&gt;w przepisie oryginalnym jest biały ocet winny, którego nie dodałem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;Na rozgrzanym oleju podsmażyć ryż. Dodać wody i soli. Gotować na wolnym ogniu, aż ryż wchłonie wodę. Ugotować makaron i przechowywać w cieple. Ugotować do miękkości soczewicę i ciecierzycę. &lt;br /&gt;Cebulę usmażyć na brązowo, po koniec dodać czosnek. Część cebuli odsączyć i odłożyć. Resztę wymieszać z octem winnym, dodać pomidory, przecier, przyprawy. Gotować. &lt;br /&gt;Ja nie bawiłem się w odkładanie cebuli, tylko całą zawartość dodałem do sosu. &lt;br /&gt;Na talerz nakładaj ryż, makaron, soczewicę, ciecierzycę (albo na góre). Polej sosem i posyp odłożoną poprzednio cebulką. &lt;br /&gt;Ja polałem sosem pomidorowo-cebulowym. &lt;br /&gt;Smacznego :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Danie smaczne, ale nie powala. Może gdybym jadł to w egpiskiej knajpce smakowało by lepiej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więcej informacji i zdjęcie można znaleźć na angielsko języcznej &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Kushari"&gt;Wikipedii&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja nie zdąrzyłem pstryknąć zdjęcia, bo baterie zdechły :/.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-1932158993093271212?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/1932158993093271212/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/12/kosheri.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/1932158993093271212'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/1932158993093271212'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/12/kosheri.html' title='Kosheri'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-219688325500119298</id><published>2009-12-26T23:58:00.016+01:00</published><updated>2010-03-14T14:13:56.227+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spec. okazje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='naleśniki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatka / surówka'/><title type='text'>Święta</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;To już drugie dla mnie święta wegetariańskie. Rarytasów nie było. Wyszło dość skromnie, ale smacznie. Nie objadłem się i nie mam wyrzutów sumienia, że brzuszek urósł. Następnego dnia oglądałem jednak program na "babskim" kanale i zdecydowałem, że kategorycznie kończe z różnymi słodkościami, w tym z pieczeniem ciast. To takie moje noworoczne postanowienie, które realizuje jeszcze przed nowym rokiem. To między innymi reakcja na ekspresowe zjedzenie keksu. Praktycznie sam zjadłem go w mgnieniu oka. :(    &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na Wigilię przygotowaliśmy razem z mamą:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- pierogi z kapustą i grzybami, z makiem, z pieczarkami i cebulką, [wegańskie]&lt;br /&gt;- barszcz czerwony [wegański] z uszkami (gotowymi z paczki - nie polecam),&lt;br /&gt;- naleśniki z pieczarkami i serem żółtym,&lt;br /&gt;- keks (na bazie Murzynka) [wegański]&lt;br /&gt;- sałatka z selera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A oto część fotek:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Keks. Chyba wyszedł lekki zakalec... ale i tak był smaczny.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SzfBdwj8isI/AAAAAAAAAF4/rPg2yGWmm6k/s1600-h/keks1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SzfBdwj8isI/AAAAAAAAAF4/rPg2yGWmm6k/s400/keks1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5420013393559718594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SzfDxGxtFbI/AAAAAAAAAGg/-ObuthNL-NQ/s1600-h/keks2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 303px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SzfDxGxtFbI/AAAAAAAAAGg/-ObuthNL-NQ/s400/keks2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5420015924963775922" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubie naleśniki. Na śniadanie, obiad i Wigilie :D.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SzfBebNhgWI/AAAAAAAAAGI/rWRsZUw3D44/s1600-h/nalesniki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SzfBebNhgWI/AAAAAAAAAGI/rWRsZUw3D44/s400/nalesniki.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5420013405008396642" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec sałatka z selera. Majonez robiliśmy z mleka krowiego. Musze spróbować z mlekiem sojowym, może będzie lepszy, bo jak na razie wygrywa tradycyjny majonez (własnego wyrobu).&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SzfBelH7HFI/AAAAAAAAAGQ/WSyS0nmaBNg/s1600-h/sa%C5%82atka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SzfBelH7HFI/AAAAAAAAAGQ/WSyS0nmaBNg/s400/sa%C5%82atka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5420013407669263442" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-219688325500119298?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/219688325500119298/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/12/swieta.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/219688325500119298'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/219688325500119298'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/12/swieta.html' title='Święta'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SzfBdwj8isI/AAAAAAAAAF4/rPg2yGWmm6k/s72-c/keks1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-2719598453409743824</id><published>2009-12-15T18:07:00.005+01:00</published><updated>2009-12-15T18:25:19.762+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><title type='text'>Ryż z sosem soczewicowym</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Dopiero teraz, gdy pisze tego posta zaświtało mi w głowie, że w tym miesiącu robiłem jakiś sos soczewicowy. Faktycznie tak było. Na szczęście to inne danie i wg mnie smaczniejsze. Pomysł zaczerpnąłem z puszki.pl - &lt;a href="http://puszka.pl/przepis/4080-kuleczki_ryzowe_i_sos_z_soczewica.html"&gt;Kuleczki ryżowe i sos z soczewicą&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy raz przygotowywałem to danie jeszcze w 2008 roku. Było z nim trochę roboty, bo lepienie i smażenie kuleczek ryżowych było strasznie czasochłonne. Później zrezygnowałem z nich i podawałem już tylko z ryżem na sypko. Praktycznie smakuje tak samo, a roboty jest zdecydowanie mniej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowując dzisiaj obiad, do dania nie dodałem zieleniny, bo zapomniałem ją kupić. Doprawiłem za to czerwoną pastą curry. Bardzo ciesze się, że ją kupiłem, bo jest świetna :). &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SyfGJX8h5UI/AAAAAAAAAFw/bCMMzaS5P-Q/s1600-h/ry%C5%BC.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SyfGJX8h5UI/AAAAAAAAAFw/bCMMzaS5P-Q/s400/ry%C5%BC.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5415514941285328194" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-2719598453409743824?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/2719598453409743824/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/12/ryz-z-sosem-soczewicowym.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2719598453409743824'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2719598453409743824'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/12/ryz-z-sosem-soczewicowym.html' title='Ryż z sosem soczewicowym'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SyfGJX8h5UI/AAAAAAAAAFw/bCMMzaS5P-Q/s72-c/ry%C5%BC.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-3673586710666576740</id><published>2009-12-12T22:32:00.009+01:00</published><updated>2009-12-15T18:27:03.533+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pizza'/><title type='text'>Pizza wegetariańska</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Poprzednie dwie pizze były wegańskie. Teraz przyszedł czas na wegetariańską. Dawno nie robiłem pizzy bez sera żółtego, ale wczoraj naszła mnie taka chęć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pięknie wyrosła. Nie była przypalona lub stwardniała w żadnym miejscu. Dobrze, że mama skończyła w porę rozmawiać przez telefon bo zjadłbym ją sam ;). Kurcze, nie wiem co sprawiło, że była taka smaczna. Moje pizze nigdy nie są takie same, bo zawsze robie wszystko na oko. Jeśli to zasługa ciasta to może uda mi się powtórzyć ją w wersji wegańskiej. Było by świetnie. Jeżeli to zasługa sera żółtego to trudno...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zrobiłem wczoraj małą ilość, w porównaniu z wcześniejszymi. Użyłem szklanej foremki. Ciasto wtedy ładnie wygląda, bo tworzy się ładna krawędź. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poszedłem dzisiaj na 1,5h spacer NW (Nordic Walking) i mam nadzieje że "spaliłem" część pizzy ;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;ok. 275-300 mąki&lt;br /&gt;ciepła woda&lt;br /&gt;olej&lt;br /&gt;świeże drożdże (są lepsze niż suszone)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;keczup na spód (można użyć przecieru)&lt;br /&gt;ser żółty starty na tarce&lt;br /&gt;2 pieczarki&lt;br /&gt;pół cebuli&lt;br /&gt;kilka oliwek przekrojonych na 3 krążki&lt;br /&gt;dwa małe ogórki kiszone pokrojone w plasterki&lt;br /&gt;pół papryki pociętej na krótkie paski&lt;br /&gt;5-6 plasterków pomidora&lt;br /&gt;przyprawa do pizzy (mieszanka ziół)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ze składników na ciasto wyrobić gładkie ciasto. Ja sypnąłem więcej soli niż zwykle (zazwyczaj nie dosalam). Urabiać jeszcze przez jakiś czas. Jeśli uda się to ugniatanie takiego ciasta to czysta przyjemność:).&lt;br /&gt;Rozłożyć w wybranej foremce. Wcześniej położyć papier do pieczenia lub wylać trochę oleju i rozprowadzić go ręczniczkiem papierowym po całej powierzchni naczynia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na ciasto rozlać niewielką ilość oleju i rozprowadzić je np. łyżką. Soki wypływające z warzyw (szczególnie pomidory) podczas pieczenia nie rozmiękczą aż tak ciasta. Posmarować keczupem (przecierem pomidorowym lub ewentualnie moim &lt;a href="http://kuchniaww.blogspot.com/2009/09/come-back.html"&gt;sosem&lt;/a&gt;.) spód pizzy. Następnie cebulę, pieczarki, pomidory, paprykę, ogórki i oliwki. Na sam koniec posypać przyprawą. &lt;br /&gt;Piec w piekarniku rozgrzanym do ok. 200 st. (z termoobiegiem) przez ok. 20 minut. &lt;br /&gt;Smacznego. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SyUZ5Jp719I/AAAAAAAAAFo/ql5WcErcG9g/s1600-h/pizza2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SyUZ5Jp719I/AAAAAAAAAFo/ql5WcErcG9g/s400/pizza2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5414762596617934802" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SyUZ4ycQDqI/AAAAAAAAAFg/lkA2_e_3hIg/s1600-h/pizza1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SyUZ4ycQDqI/AAAAAAAAAFg/lkA2_e_3hIg/s400/pizza1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5414762590386523810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-3673586710666576740?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/3673586710666576740/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/12/pizza-wegetarianska.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/3673586710666576740'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/3673586710666576740'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/12/pizza-wegetarianska.html' title='Pizza wegetariańska'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SyUZ5Jp719I/AAAAAAAAAFo/ql5WcErcG9g/s72-c/pizza2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-659585940147968190</id><published>2009-12-06T23:21:00.008+01:00</published><updated>2010-05-02T13:56:22.278+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><title type='text'>Makaron z sosem soczewicowym</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Z tym przepisem związana jest pewna sytuacja. Jakiś czas temu poznałem pewną dziewczynę, która podobnie jak ja interesuje się gotowaniem. Postanowiłem coś przygotować, żeby pokazać jej że wegetarianie też smacznie jedzą. Był to makaron z sosem soczewicowym. Zawiodłem jako pomysłodawca przepisu i jego wykonawca. Z makaronu wyszła klucha, sos był niesmaczny. To wszystko razem sprawiło, że pewnie nie przekonało jej to do tego rodzaju diety. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj reaktywacja tego dania (z lekką przeróbką). Nie chcę już nikogo do niczego przekonywać, no może tylko do jego spróbowania ;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;makaron spagetti&lt;br /&gt;fasola czerwona&lt;br /&gt;soczewica czerwona&lt;br /&gt;pieczarki&lt;br /&gt;dość sporo cebuli (ja dałem 3 i pół)&lt;br /&gt;mały kubeczek jogurtu naturalnego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 szczypty kurkumy&lt;br /&gt;gałka muszkatołowa&lt;br /&gt;curry&lt;br /&gt;pieprz ziołowy / zwykły&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;pasta curry&lt;br /&gt;zioła prowansalskie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Fasolę czerwoną gotujemy na miękko. Soczwicę na lekko rozgotowaną. Cebulę drobno siekamy (bardzo lubie siekać, sposobem "kucharskim" chcociaż jeszcze nie daje całkiem rady; wciąż ćwicze), tak samo postępujemy z pieczarkami (może być niedbale). Cebulę i pieczarki smażymy w garnku. Gdy będą gotowe nadmiar wody (chyba ze odparowała) odlewamy do pojemnika, aby później rocieńczyć sos lub wykorzystać do innego celu. Fasolę i soczewicę dodajemy do składników. Mieszamy. Dodajemy jogurt i ewentualnie troche wody z grzybów. Przyprawiamy. W trakcie przygotowywania sosu wstawcie makaron. To wszystko.&lt;br /&gt;Życzę smacznego :)).&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/Sx0y-cLJp9I/AAAAAAAAAFY/WMOhPzMZidE/s1600-h/makaron.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/Sx0y-cLJp9I/AAAAAAAAAFY/WMOhPzMZidE/s400/makaron.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5412538375465445330" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-659585940147968190?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/659585940147968190/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/12/makaron-z-sosem-soczewicowym.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/659585940147968190'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/659585940147968190'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/12/makaron-z-sosem-soczewicowym.html' title='Makaron z sosem soczewicowym'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/Sx0y-cLJp9I/AAAAAAAAAFY/WMOhPzMZidE/s72-c/makaron.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-3649674184423923878</id><published>2009-12-04T18:00:00.008+01:00</published><updated>2010-05-02T13:57:37.976+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ziemniaki'/><title type='text'>Frytki z bobem</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Frytki i bób to niecodzienne połączenie, ale nie ma się co dziwić, bo wymyślałem ten przepis tylko kilka chwil. To był prawdziwy spontan :). Danie można podać z czym innym (np. kaszą, ryżem, pieczonymi ziemniakami). Mi po prostu zachciało się frytek, ponieważ dawno ich nie jadłem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawde mówiąc to frytki nie z samym bobem, tylko sosem bobowo-fasolowo-pieczarkowo-pomidorowym. To taki chłyt martetingowy;), żeby Was zainteresować. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;750 g frytek (w sam raz na 2 osoby)&lt;br /&gt;zapuszkowany bób&lt;br /&gt;pomidory zapuszkowane&lt;br /&gt;fasola czerwona (może być z puszki)&lt;br /&gt;pieczarki&lt;br /&gt;2-3 cebule&lt;br /&gt;2 szczypty przyprawy do pizzy (nie chciałem sie rozdrabniać, wiec dodałem mieszankę)&lt;br /&gt;2 szczypty pieprzu ziołowego&lt;br /&gt;papryka czerwona&lt;br /&gt;szczypta chilli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Sos bajecznie prosty jeśli ma się fasolę z puszki. Ja miałem surową więc trzeba było ugotować. Cebulę obieramy, siekamy niedbale, może być w kostkę, smażymy na patelni. Pieczarki myjemy, ścieramy na tarce, albo siekamy dość drobno, dorzucamy do cebuli i dusimy. Nadmiar płynu można odlać. Bób odsączamy z zalewy. Umieszczamy wszystko w jednym garnku, dodajemy pomidory z puszki (jeśli całe to trzeba pociamkać, ewentualnie zmiksować). Wrzucamy przyprawy podane wcześniej. Nie soliłem bo bób był już potraktowany solą. Zagotowujemy. Oczywiście przygotowane już frytki (podpieczone w piekarniku, a nie w gorącym oleju, jak proponowali na opakowaniu) układamy na talerzu,a obok sos.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy raz jadłem bób. Smakuje mi, ale jak dla mnie za dużo dosypali soli. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SxlIWxhuUVI/AAAAAAAAAFQ/QG40eT1V0q4/s1600-h/fryty.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SxlIWxhuUVI/AAAAAAAAAFQ/QG40eT1V0q4/s400/fryty.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5411435983351468370" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-3649674184423923878?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/3649674184423923878/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/12/frytki-z-bobem.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/3649674184423923878'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/3649674184423923878'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/12/frytki-z-bobem.html' title='Frytki z bobem'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SxlIWxhuUVI/AAAAAAAAAFQ/QG40eT1V0q4/s72-c/fryty.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-6216269831015196151</id><published>2009-11-27T23:12:00.006+01:00</published><updated>2009-11-28T00:25:17.490+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><title type='text'>Makaron z sosem warzywnym i pastą curry</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Tak naprawdę nie miałem pomysłu na dzisiejszy wpis. Tydzień temu robiłem pizze, ale nie dodawałem już jej kolejny raz, bo była taka zwyczajna. Dzisiaj dodaje kolejny pomysł na przygotowanie spagetti. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pogodziłem się na chwilę z granulatem sojowym, ale jeszcze nie wiem czy na stałe. Fasola czerwona też zawitała :). Wypróbowałem zakupioną we wtorek pastę curry. Dodaje ciekawego smaku, ale samodzielnie jest straszna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;makaron spagetti&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;fasola czerwona "zapuszkowana" albo do ugotowania&lt;br /&gt;papryka żółta&lt;br /&gt;cebula&lt;br /&gt;pieczarki&lt;br /&gt;granulat sojowy&lt;br /&gt;pół kostki bulionu wegetariańskiego&lt;br /&gt;puszka pomidorów&lt;br /&gt;2 łyżeczki pasty czerwonej curry &lt;br /&gt;majeranek&lt;br /&gt;bazylia&lt;br /&gt;zioła prowansalskie&lt;br /&gt;kurkuma&lt;br /&gt;pieprz&lt;br /&gt;sos sojowy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Sposób przygotowania:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Makaron trza ugotować. W garnku przesmażyć cebulę, paprykę i pieczarki. Granulat sojowy namoczyć w bulionie wegetariańskim. Dodać do reszty. Dodać pomidory. Mój sos wyszedł wodnisty, dlatego dodałem jeszcze wiecej granulatu żeby wciągnął wodę. Wy możecie wcześniej ją troche odlać (np. z pieczarek). Dodać pastę curry, zioła i przyprawy. Dobrze wymieszać. Doprowadzić do wrzenia. Podawać z makaronem. &lt;br /&gt;Smacznego. :))&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SxBdPIjHnLI/AAAAAAAAAFI/kyNA-To2ptQ/s1600/makaron.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SxBdPIjHnLI/AAAAAAAAAFI/kyNA-To2ptQ/s400/makaron.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5408925667046169778" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-6216269831015196151?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/6216269831015196151/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/11/makaron.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/6216269831015196151'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/6216269831015196151'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/11/makaron.html' title='Makaron z sosem warzywnym i pastą curry'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SxBdPIjHnLI/AAAAAAAAAFI/kyNA-To2ptQ/s72-c/makaron.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-4570730427750222256</id><published>2009-11-20T18:26:00.007+01:00</published><updated>2009-11-20T19:47:04.609+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><title type='text'>Tacosy</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Chęć na tacos [eschadillas, burritos, fajitas, quesadillas, eschadillas czy jak to się zwie;)] nabrałem po niedawnym poście na "i'cant belive it's vegan". To nie było oczywiście moje pierwsze podejście do tych placków. Robiłem je już wcześniej, ale zawsze do końca nie byłem zadowolony. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawsze mnie denerwowało, że podczas jedzenia z tyłu wypada farsz. Miałem wtedy wrażenie, że jem jak prosiak. To "zjawisko" świetnie pasuje do prawa Murphiego :). Zwinięcie placka w różek pewnie załatwi sprawę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Placki robi się łatwo. Trzeba wyrobić ciasto z mąki, wody, oleju i odrobiny soli. Sypałem i lałem na oko jak zwykle. Ciasta starczyło na 5 cienkich placków. Nie wiem czy dodanie zimnej wody sprawiło, że ciasto było mało elastyczne i trudno się wałkowało, ale jeśli to wina właśnie tego to tak nie róbcie. Gotowe placki ułożyłem na talerzu, między nie włożyłem ręczniczki papierowe, żeby się nie skleiło. Później piekłem na rozgrzanej suchej patelni dość krótko, bo planowałem jeszcze zapiec.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Farsz składał się ze zmacerowanej kapusty pekińskiej, 2-3 pieczarek pokrojonych w plastry i ugotowanych, kilku oliwek pokrojonych drobno, papryki pociętej na paski, kukurydzy, przesmażonej cebulki i żółtego sera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na placki nałożyłem farszu, dodałem kosteczki sera, ściśle zawinąłem, zapomniałem dodać keczupu i zapiekałem przez kilka minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodałem etykietę "kolacja", ale to raczej wskazówka dla tych którzy nie dbają o linię ;).&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/Swbii6kJrKI/AAAAAAAAAFA/dkKMAEAWKzI/s1600/tacosy2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/Swbii6kJrKI/AAAAAAAAAFA/dkKMAEAWKzI/s400/tacosy2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5406257492169174178" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-4570730427750222256?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/4570730427750222256/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/11/tacosy.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/4570730427750222256'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/4570730427750222256'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/11/tacosy.html' title='Tacosy'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/Swbii6kJrKI/AAAAAAAAAFA/dkKMAEAWKzI/s72-c/tacosy2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-2621962497818652802</id><published>2009-11-19T19:07:00.004+01:00</published><updated>2010-05-02T13:58:59.244+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryż'/><title type='text'>Ryż ze strączkowymi</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Przepis jest ostatnim, który wymyśliłem jeszcze przed wakacjami. Jedzonko jest smaczne i ładnie wygląda. To które możecie zobaczyć na zdjęciu różni się troche od pierwowzoru kolorystycznie, bo zamiast soczewicy czerwonej jest brązowa. Ryż jest wymieszany z resztą, a normalnie polewa się go sosem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;ciecierzyca&lt;br /&gt;kapusta pekińska &lt;br /&gt;cebula&lt;br /&gt;soczewica czerwona (jeśli brązowa to można dodać trochę kurkumy dla koloru)&lt;br /&gt;fasola mung&lt;br /&gt;2 puszki pomidorów krojonych&lt;br /&gt;słodka papryka w proszku&lt;br /&gt;curry&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Sposób przygotowania:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;W jednym naczyniu ugotować ciecierzycę, później dodać fasolę bo potrzebuje mniej czasu. W innym garnku ugotować soczewicę. Na pateli usmażyć cebulę pokrojoną w piórka. Wszystkie składniki połączyć w jednym naczyniu. Dodać puszki z pomidorami, doprawić curry, solą i pieprzem. Podawać z ryżem zwykłym lub pełnoziarnistym.&lt;br /&gt;Smacznego :).&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SwWZqszTV_I/AAAAAAAAAE4/-mHHsLPbmlY/s1600/ryz.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SwWZqszTV_I/AAAAAAAAAE4/-mHHsLPbmlY/s400/ryz.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405895886588041202" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-2621962497818652802?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/2621962497818652802/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/11/ryz-ze-straczkowymi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2621962497818652802'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2621962497818652802'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/11/ryz-ze-straczkowymi.html' title='Ryż ze strączkowymi'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SwWZqszTV_I/AAAAAAAAAE4/-mHHsLPbmlY/s72-c/ryz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-1273558567361347617</id><published>2009-11-10T14:45:00.013+01:00</published><updated>2010-10-17T13:27:47.771+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnie świata'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Zupa po mediolańsku</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;To co dzisiaj zaprezentuje, powinienem zrobić wcześniej. Chcę Wam polecić świetną zupę, którą robiłem już wiele razy. Jest to &lt;a href="http://poprostugotuj.home.pl/index.php?page=11&amp;recipe=295"&gt;zupa po mediolańsku&lt;/a&gt; (//Edit: stronka już nie istnieje, ale na szczęście mam przepis, który podaje poniżej), którą widziałem kiedyś w programie "Pascal: Po prostu gotuj" emitowanego na antenie TVN. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co tu dużo mówić...Zupa jest wspaniała :). W sam raz na pogodę, którą widać teraz za oknem. Jest bogata w składniki, rozgrzewająca, jednogarnkowa. Niedawno tj. w sobotę wyszedł mi gar ok. 5,7 l pojemności, który wystarczył na 3 dni dla 2 osób. Głodniejsze osoby mogą uwinąć się oczywiście szybciej ;). Warto zostawić zupę na drugi dzień, bo gdy wszystko się "przegryzie" to smak jest lepszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prezentowana poniżej zupa jest już przekształcona na wersję wegańską. Wegetarianie mogą użyć do smażenia masła (oraz parmezanu do posypania), ale moim zdaniem jest to zbędne. Zupa w smaku nic nie traci (jadłem ją kiedyś zanim przeszedłem na wegetarianizm, później spożywając produkty mleczne; obecnie używam oleju i jest git, ser jest problematyczny bo przykleja się do łyżki). Ryż arborio można zastąpić zwykłym, ale trzeba uważać, bo lubi się rozgotować. Napisałem, aby go wrzucić dość wcześnie. Można zrobić to później, ale przed pomidorami, które zakwaszają i wydłużają gotowanie ryżu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;2-3 kostki bulionowe wegetariańskie  &lt;br /&gt;2 czerwone cebule &lt;br /&gt;3 obrane marchewki &lt;br /&gt;4 obrane łodygi selera &lt;br /&gt;2 obrane średnie ziemniaki &lt;br /&gt;2 łyżki oleju z pestek winogron &lt;br /&gt;100 g fasolki szparagowej oczyszczonej z nitek &lt;br /&gt;350 g białej kapusty &lt;br /&gt;500 g pomidorów z puszki (ok. 2 puszki) &lt;br /&gt;150 g ryżu arborio (lub zwykły)&lt;br /&gt;150 g fasoli białej z puszki &lt;br /&gt;sól, pieprz &lt;br /&gt;natka selera do dekoracji &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Na początku najlepiej przygotować sobie warzywa. Cebulę posiekać w półplasterki, poszatkować kapustę, ziemniaki, marchewkę i seler naciowy obrać i pokroić w kostkę. Fasolkę szparagową oczyścić i pokroić na 2 lub 3 w zależności od jej długości. Można również kupić mrożoną (to poza sezonem). Rozgrzać olej / oliwę w garnku i smażyć kolejno: cebulę, marchewkę, seler, fasolkę szparagową, kapustę, ziemniaki. Mieszać. Zalać następnie wodą i dodać kostki bulionowe. Wsypać ryż. Doprowadzić do wrzenia. Wymieszać trochę, aby być pewnym, że kostki się rozpuściły.Jeśli wszystkie warzywa będą już miękkie, a ryż ugotowanyu należy wlać zmiksowane pomidory z puszki oraz białą fasolę. Na koniec doprawić do smaku przyprawami. Dekorować natką selera. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/Svl3QO-KlgI/AAAAAAAAAEw/lAP8CzzyD4E/s1600-h/zupa.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/Svl3QO-KlgI/AAAAAAAAAEw/lAP8CzzyD4E/s400/zupa.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5402480348788069890" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-1273558567361347617?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/1273558567361347617/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/11/zupa-po-mediolansku.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/1273558567361347617'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/1273558567361347617'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/11/zupa-po-mediolansku.html' title='Zupa po mediolańsku'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/Svl3QO-KlgI/AAAAAAAAAEw/lAP8CzzyD4E/s72-c/zupa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-6388417869266404377</id><published>2009-10-23T17:06:00.010+02:00</published><updated>2009-10-24T18:33:38.201+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zapiekanki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><title type='text'>Zapiekanka makaronowa z brokułem</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Zapiekanki makaronowe są smaczne, proste i szybkie w przygotowaniu. Jednak w moim jadłospisie nie goszczą zbyt często. W tym roku robie ją AŻ drugi raz, co jest i tak REKORDEM ;). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;ugotowany makaron kolanka&lt;br /&gt;1 brokuł ugotowany i rozdrobniony&lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;trochę mleka&lt;br /&gt;ok. 150 g sera żółtego&lt;br /&gt;posiekana natka pietruszki&lt;br /&gt;ugotowana ciecierzyca&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;pieprz&lt;br /&gt;1 łyżeczka mielonej papryka słodkej&lt;br /&gt;troszeczkę chilli lub cayenne&lt;br /&gt;suszona bazylia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Sposób przygotowania:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ugotowane składniki mieszamy w głębokiej misce. Dodajemy posiekaną natkę pietruszki, starty lub pokrojony ser żółty i zalewamy "miksturą" mleczno-jajeczną. Doprawiamy solą, pieprzem, paprykami. Mieszamy delikatnie wszystko, aby nie rozciapać makaronu. Przekładamy do naczynia żaroodpornego. Na wierzch posypujemy bazylię. Pieczemy do czasu, aż zapiekanka będzie gorąca. &lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuMr_xiJH-I/AAAAAAAAAEI/fbrdbnI_YGk/s1600-h/zapiekanka1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuMr_xiJH-I/AAAAAAAAAEI/fbrdbnI_YGk/s400/zapiekanka1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5396205153148280802" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuMr_o37TjI/AAAAAAAAAEA/gNl2ttwHOdc/s1600-h/zapiekanka2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuMr_o37TjI/AAAAAAAAAEA/gNl2ttwHOdc/s400/zapiekanka2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5396205150823730738" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-6388417869266404377?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/6388417869266404377/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/10/zapiekanka-makaronowa-z-brokuem.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/6388417869266404377'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/6388417869266404377'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/10/zapiekanka-makaronowa-z-brokuem.html' title='Zapiekanka makaronowa z brokułem'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuMr_xiJH-I/AAAAAAAAAEI/fbrdbnI_YGk/s72-c/zapiekanka1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-969938022255850942</id><published>2009-10-01T17:12:00.005+02:00</published><updated>2011-01-11T15:07:02.526+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krokiety / kotlety'/><title type='text'>Krokieciki a'la falafel</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Prawdziwego falafel jeszcze nie jadłem i nie przygotowywałem. Knajpek w Bydgoszczy, które serwują ten wegetariański fast food niestety nie znam, a w internecie nie spotkałem strony gdzie znalazłbym oryginalny przepis (szukałem na polskich stronach). &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Moje falafel robiłem według przepisu na &lt;a href="http://kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt_int.php?id_p=4775"&gt;czarnej oliwce&lt;/a&gt;. Przeglądając komentarze dowiedziałem się o innych rzekomo oryginalnych składnikach i zastosowałem się do tych rad.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;ugotowana ciecierzyca&lt;br /&gt;1 ząbek czosnku&lt;br /&gt;1 cebula&lt;br /&gt;1 łyżeczka soli&lt;br /&gt;świeża mięta lub z herbatki&lt;br /&gt;natka pietruszki&lt;br /&gt;pieprz&lt;br /&gt;kminek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Sposób przygotowania:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ciecierzycę zmiksować (lub zemleć w maszynce). Cebulę drobno posiekać, czosnek przecisnąć przez praskę i usmażyć na patelni. Posiekać drobno natkę pietruszki. W misce połączyć składniki, dodać przyprawy, wymieszać (najlepiej ręką). Formować niewielkie kuleczki, lekko spłaszczyć, obtaczać w bułce tartej i smażyć na oleju. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak zwykle podałem je do obiadu. Zjadłem z ziemniakami i fasolką szparagową, bo tak mi najlepiej smakują. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SsTNFbbIW5I/AAAAAAAAACk/aNND8IVEDa4/s1600-h/ala%27falafel.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SsTNFbbIW5I/AAAAAAAAACk/aNND8IVEDa4/s400/ala%27falafel.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5387656547386547090" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wersja prosta: ciecierzyca, cebula, sól, pieprz, chilli, przyprawa "Chiang Mai Curry" firmy Konytai. Zagęszczone białą mąką, obtoczone w bułce tartej i solidnie przysmażone.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TSxjfoh0iRI/AAAAAAAAAT0/gT5cfxTY5sk/s1600/krokiety.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/TSxjfoh0iRI/AAAAAAAAAT0/gT5cfxTY5sk/s400/krokiety.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5560929035002087698" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-969938022255850942?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/969938022255850942/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/10/krokieciki-ala-falafel.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/969938022255850942'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/969938022255850942'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/10/krokieciki-ala-falafel.html' title='Krokieciki a&apos;la falafel'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SsTNFbbIW5I/AAAAAAAAACk/aNND8IVEDa4/s72-c/ala%27falafel.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-3415745129934735268</id><published>2009-09-27T13:37:00.005+02:00</published><updated>2009-09-28T19:29:09.991+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pizza'/><title type='text'>Pizza na cieście pszenno-żytnim</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Pizza jest moim ulubionym ciastem na słono (oprócz pierogów). Nie mam z nią problemów, dlatego często ją robię. Chociaż czas spędzony w kuchni sprawia mi przyjemność (w większości przypadków) to lubie przygotowywać łatwe, szybkie i smaczne potrawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt; Pizza na cieście pszenno-żytnim&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Składniki: &lt;br /&gt;&lt;i&gt;ciasto&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;125 g mąki pszennej&lt;br /&gt;125 g mąki żytniej razowej typ 2000&lt;br /&gt;ciepła woda&lt;br /&gt;suche drożdże (dałem na oko)&lt;br /&gt;olej / oliwa&lt;br /&gt;cukier&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;farsz&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kuchniaww.blogspot.com/2009/09/come-back.html"&gt;sos na spód&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;ogórek kiszony &lt;br /&gt;ogórek zielony&lt;br /&gt;papryka&lt;br /&gt;pomidor&lt;br /&gt;oliwki&lt;br /&gt;pieczarki&lt;br /&gt;cebula&lt;br /&gt;oregano&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Sposób przygotowania:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ciasto: W misce szklanej, plastikowej lub innej której używacie trzeba wymieszać mąki (białą przesiewam przez "przesiewacz mąki" - wygląda to jak kubek, który ma na spodzie sitko i śmigiełko uruchamiane spustem, żytniej się już nie da, bo blokuje sitko- nie próbujcie tego w domu;) ). W kubku rozrobić suche drożdże z ciepłą wodą, poczekać aż zaczną "pracować" i dodać do ciasta. Wymieszać, dodać oliwę lub olej, resztę ciepłej wody aby wyrobić elastyczne ciasto. Ulepić kulę, włożyć do miski i przykryć ściereczką. Kiedy ciasto wyrośnie rozwałkować, położyć na blasze wyłożonej papierem, ułożyć w foremce itp. (jak wolicie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na spodzie ciasta rozsmarować sos i układać składniki wcześniej pokrojone w plasterki, kawałki, paski etc. Na końcu posypać oregano. Piec w rozgrzanym piekarniku w ok. 200 stopniach przez ok. 20 minut (najlepiej opierajcie się na swoim doświadczeniu, żeby nie było na mnie jak się spali ;)).&lt;br /&gt;Smacznego.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SsDyBTWeoZI/AAAAAAAAACc/lmpz0tKtvBI/s1600-h/pizza-%C5%BCytnia.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SsDyBTWeoZI/AAAAAAAAACc/lmpz0tKtvBI/s400/pizza-%C5%BCytnia.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5386571258523459986" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-3415745129934735268?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/3415745129934735268/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/09/pizza-na-ciescie-psznno-zytnim.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/3415745129934735268'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/3415745129934735268'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/09/pizza-na-ciescie-psznno-zytnim.html' title='Pizza na cieście pszenno-żytnim'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SsDyBTWeoZI/AAAAAAAAACc/lmpz0tKtvBI/s72-c/pizza-%C5%BCytnia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-607819242586413297</id><published>2009-09-24T20:51:00.007+02:00</published><updated>2010-05-02T13:59:17.579+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pizza'/><title type='text'>Come back :)</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Wiem, że zapuściłem solidnie prowadzenie bloga. Wszystkich moich czytelników przepraszam za nieobecność, która po części wynikała z mojego lenistwa.Nie będę się tłumaczył, bo jeszcze bardziej się tylko pogrąże. ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez ten czas nie pozostałem bierny, bo wypróbowałem kilka ciekawych przepisów, m.in. pizze na cieście pszenno-żytnim z nowym sosem, który sądzę że będzie wam smakował (mi bardzo smakuje), krokieciki ala falafel oraz zapiekankę cukiniową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Sos do pizzy&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Sos wykonałem poraz pierwszy na bazie keczupu pudliszki "keczup do pizzy". Za drugim razem użyłem keczupu z Włocławka. Poniżej podaje składniki. Wykonanie jest bardzo łatwe - wystarczy wymieszać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki: &lt;br /&gt;ok. 3 łyżeczki keczupu (musi być więcej niż musztardy)&lt;br /&gt;ok. 2 łyżeczki musztardy&lt;br /&gt;1 ząbek czosnku drobno posiekanego lub przeciśniętego przez praskę&lt;br /&gt;odrobina sosu sojowego ciemnego&lt;br /&gt;pieprz ziołowy&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sos ma wyjść dość gęsty. Jego ilość zależy od pizzy jaką mamy nim posmarować. Sos jest na spód pizzy, ale można go użyć zamiast keczupu itp. Dzięki niemu jest naprawdę bombowa w smaku.  &lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-607819242586413297?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/607819242586413297/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/09/come-back.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/607819242586413297'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/607819242586413297'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/09/come-back.html' title='Come back :)'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-9090204717802098116</id><published>2009-08-15T17:37:00.011+02:00</published><updated>2009-08-15T18:58:07.745+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><title type='text'>Pikantne spagetti</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Zauważyłem, że najczęściej dziele się z Wami pomysłami na obiad. Deser i kolacja wystapiły zaledwie jeden raz. Dzisiejszy wpis jeszcze bardziej pogłębia tą nierówność.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spodobał mi się przed ostatni wpis na blogu &lt;a href="http://icantbelieveitsvegan-veganstories.blogspot.com/2009/08/italy-chinatown.html"&gt;I can't believe it's vegan&lt;/a&gt;, w którym mowa o spagetti i chińszczyźnie. Zdecydowałem się wypróbować pierwszy przepis, bo wole makaron i poza tym nie miałem pędów bambusa pod ręką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak w ogóle to na dzisiaj planowałem &lt;a href="http://kuchniaww.blogspot.com/2009/07/gulasz-indyjski.html"&gt;gulasz indyjski&lt;/a&gt;, ale wczoraj zbyt późno poszedłem do sklepu i nie kupiłem potrzebych składników (bramkarz już wyganiał;). &lt;br /&gt;Oryginalny przepis lekko zmodyfikowałem: dodałem inne przyprawy i nowe składniki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;makaron spagetti (zostały mi resztki pełnego ziarna i jakiegoś dronkowego makaronu)&lt;br /&gt;żółta fasolka szparagowa&lt;br /&gt;1 czerwona papryka&lt;br /&gt;1 duża cebula&lt;br /&gt;1 duży ząbek czosnku&lt;br /&gt;2 puszki pomidorów&lt;br /&gt;soczewica czerwona (wsypałem resztki- nie wiem ile tego było)&lt;br /&gt;10 oliwek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;przyprawy:&lt;br /&gt;3 płaskie łyżeczki przyprawy Bombay Masala (Konytai)&lt;br /&gt;2 =||= chilli&lt;br /&gt;1 =||= imbiru&lt;br /&gt;1 =||= pieprzu ziołowego (czesto go używam-jest super)&lt;br /&gt;2 =||= papryki słodkiej&lt;br /&gt;odrobina sosu sojowego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Sposób przygotowania:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Paprykę rozdzielić na cztery, usunąć gniazda nasienne i białe części. Pokroić wzdłuż na paseczki i później w poprzek na 2 lub 3 krótsze paski. Cebulkę obrać, przekroić na pół i posiekać na kosteczkę. Na patelni podsmażyć cebulkę z posiekanym czosnkiem, a w garnku poddusić paprykę do miękkości. Ugotować soczewicę i fasolkę szparagową oraz makaron (oczywiście w osobych naczyniach). Ja miałem już wcześniej przygotowaną fasolę (lepiej zacząć od niej bo najdłużej się gotuje). Pokroić oliwki w talarki.&lt;br /&gt;Wszystkie składniki przełożyć do jednego naczynia (garnka) i dodać 2 puszki pomidorów. Doprowadzić do wrzenia. Dodać przyprawy. &lt;br /&gt;Celowo nie dodawałem nigdzie soli (do makaronu również), bo Bombay Masala i sos sojowy mają ją w składzie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wychodzi dosyć pikantne (jak dla mnie) i w zasadzie nie czuć tu oliwek (może jest ich za mało), wiec są zbędne. Bardzo szybkie i smaczne, polecam :).&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SobokHw24cI/AAAAAAAAACU/rdj2qxW6WQ4/s1600-h/spagetti.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SobokHw24cI/AAAAAAAAACU/rdj2qxW6WQ4/s400/spagetti.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5370235312942801346" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-9090204717802098116?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/9090204717802098116/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/08/pikantne-spagetti.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/9090204717802098116'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/9090204717802098116'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/08/pikantne-spagetti.html' title='Pikantne spagetti'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SobokHw24cI/AAAAAAAAACU/rdj2qxW6WQ4/s72-c/spagetti.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-2338965450169908394</id><published>2009-08-13T00:17:00.011+02:00</published><updated>2010-01-31T00:23:50.320+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pizza'/><title type='text'>Pizza wegana</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Pizza jest chyba najłatwiejszym ciastem do wykonania. Najpopularniejsze składniki to mąka, drożdże, ciepła woda, odrobina cukru i soli. Ten zestaw składników z powodzeniem stosuję od lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze nie tak dawno pizza bez dodatku sera żółtego dla mnie nie istniała. W końcu jednak spróbowałem i przekonałem się, że może być równie smaczna także bez niego. Cieszę się, że udaje mi się wykluczać produkty mleczne, bo to przybliża mnie do celu jakim jest weganizm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;ciasto:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;ok. 250 g mąki pszennej&lt;br /&gt;ok. 1/4 kostki świeżych drożdży &lt;br /&gt;szczypta soli i cukru&lt;br /&gt;olej / oliwa &lt;br /&gt;ciepła woda&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;co na ciasto:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;1 papryka czerwona pokrojona w dość cienkie paski&lt;br /&gt;1 cebula pokrojona w piórka i lekko zbrązowniona na oleju &lt;br /&gt;1/2 ogórka zielonego pokrojony w plasterki&lt;br /&gt;3 małe ogórki kiszone (plasterki)&lt;br /&gt;3-4 rzodkiewki (plasterki)&lt;br /&gt;4-5 pieczarek (plasterki)&lt;br /&gt;1 pomidor (plasterki)&lt;br /&gt;oregano do posypania&lt;br /&gt;keczup lub koncentrat pomidorowy na spód ciasta&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To już chyba wszystko. Jak zwykle przepis publikuje z pewnym opóźnieniem i nie pamiętam wszystkiego. Jeśli o czymś sobie przypomnę to dopisze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie będe opisywał co po kolei trzeba zrobić, bo pewnie robiliście pizze nieraz:). Układ składników mniej wiecej widać na zdjęciu. W sumie można przyjąć, że należy kłaść od największego do najmniejszego składnika. Na spodzie jakieś smarowanko - keczup lub koncentrat (sam albo wymieszany z czosnkiem i ziołami). Na koniec suszone (w moim przypadku) lub świeże zioła. To tyle. Dobór odpowiedniej temperatury i czasu zależy od piekarnika (można przyjąć ok. 200 st. C przez 20 minut).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz wrażenia...&lt;br /&gt;Pizza była na cienkim cieście. Wole jednak, gdy jest niego grubsza. Wyszła z lekka przeładowana. Była bogata pod względem różnorodności składników, ale przesadziłem z ich ilością. &lt;br /&gt;Robiłem ją na szybko, na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Zwykle, kiedy zależy mi na formie (a nie tylko na treści) robię w okrągłej szklanej foremce, ale teraz po prostu mi się nie chciało(ach to lenistwo:P).&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SoNIOaqwI0I/AAAAAAAAACM/mdG9K5lMQQ8/s1600-h/pizza.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SoNIOaqwI0I/AAAAAAAAACM/mdG9K5lMQQ8/s400/pizza.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5369214593269769026" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-2338965450169908394?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/2338965450169908394/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/08/pizza-wegana.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2338965450169908394'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2338965450169908394'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/08/pizza-wegana.html' title='Pizza wegana'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SoNIOaqwI0I/AAAAAAAAACM/mdG9K5lMQQ8/s72-c/pizza.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-2036863447432765649</id><published>2009-08-09T22:31:00.016+02:00</published><updated>2010-03-18T15:48:53.540+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krokiety / kotlety'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ziemniaki'/><title type='text'>Krokieciki ziemniaczane alternatywą dla "zwykłych" ziemniaków</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Kilka dni temu powróciłem do jednego z moich ulubionych sposobów serwowania pyrek. Oprócz tradycyjnych np. z koperkiem lubię przyrządzać pieczone ziemniaczki oraz krokiety. W tym wypadku były to właśnie krokiety. Dawno ich nie robiłem, bo są czasochłonne, ale za to rekompensują wyśmienitym smakiem. &lt;br /&gt;Te akurat wyszly słodkawe przez marchewkę. Wole jednak takie jakie robiłem do tej pory, czyli ziemniaki, cebula, zieleninka i przyprawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A oto przepis (proporcje są na 16 krokiecików):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;ok. 1 kg ziemniaków&lt;br /&gt;5 marchewek&lt;br /&gt;2 duże cebule&lt;br /&gt;pęczek koperku&lt;br /&gt;zioła prowansalskie&lt;br /&gt;majeranek&lt;br /&gt;słodka papryka&lt;br /&gt;pieprz ziołowy&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;olej do smażenia&lt;br /&gt;bułka tarta&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Sposób przygotowania:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ziemniaki obieramy, płuczemy i gotujemy do miękkości. Jak ostygną należy przecisnąć je przez praskę. Cebule siekamy na drobną kosteczkę i smażymy na patelni do zbrązowienia (jest lepsza niż zeszklona, bo ma super posmaczek i aromat). W międzyczasie obieramy marchewkę i ścieramy na tarce z dużymi oczkami. Następnie wkładamy wszystko do dużego naczynia. Wsypujemy wszystkie przyprawy i mieszamy. &lt;br /&gt;Masa jest plastyczna dzięki ziemniakom i dlatego łatwo robi się z niej krokieciki. Odrywamy masę wielkości dłoni i lepimy kulki, które nastepnie lekko spłaszczamy. Obtaczamy je w bułce tartej i smażymy na rumiano na rozgrzanym oleju. Jeśli ktoś chce to może dodatkowo zapiec je w piekarniku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podałem je z gotowaną fasolką szparagową wymieszaną z bułką tartą oraz debiutującą sałatką z selera i rodzynek, którą jadła moja mama w jakiejś toruńskiej pierogarni. Oryginalnie seler był zmiksowany i pewnie czymś jeszcze doprawiony. Nie jadłem więc nie wiem.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/Sn87daGsJOI/AAAAAAAAACE/EqpZ-wjFqw0/s1600-h/owocowa_kolacja.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/Sn87daGsJOI/AAAAAAAAACE/EqpZ-wjFqw0/s400/owocowa_kolacja.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368074657258546402" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-2036863447432765649?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/2036863447432765649/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/08/kilka-dni-temu-powrociem-do-jednego-z.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2036863447432765649'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2036863447432765649'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/08/kilka-dni-temu-powrociem-do-jednego-z.html' title='Krokieciki ziemniaczane alternatywą dla &quot;zwykłych&quot; ziemniaków'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/Sn87daGsJOI/AAAAAAAAACE/EqpZ-wjFqw0/s72-c/owocowa_kolacja.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-1437933527850005046</id><published>2009-08-05T23:55:00.014+02:00</published><updated>2010-01-31T00:25:55.315+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><title type='text'>Żółte bułeczki oliwkowe</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Bułeczki oliwkowe "chodziły" mi po głowie od dłuższego już czasu (jeszcze przed założeniem bloga). Zobaczyłem je na genialnym (nie przesadzam) wegańskim blogu &lt;a href="http://icantbelieveitsvegan-veganstories.blogspot.com/2009/04/bueczki-oliwkowe.html"&gt;I can't believe it's vegan&lt;/a&gt; i od razu zachciałem ich spróbować, ale ciągle nie mogłem się zebrać w sobie, zakasać rękawów i zabrać się do roboty. Szczerze żałuje tego zwlekania, bo są naprawdę cudowne :D. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przechodząc do spraw technicznych - nie trzymałem się sztywno przepisu i robiłem po swojemu. Największe zmiany to: 500 g mąki, świeże drożdże, zioła prowansalskie, kurkuma, ostra papryka (miało być piekielnie ostro - a wyszło jakby w piekle brakowało opału ;P), oliwki zielone (dałbym też czarne gdybym miał)  i olej zamiast oliwy. &lt;br /&gt;Z tej ilości mąki wyszło mi 16 albo 17 bułeczek (nie pamiętam ile zjadłem;). Piekłem w temp. 175 st. Celsiusza z termoobiegiem przez ok. 25-30 minut. Jedna lub dwie były lekko twardawe, reszta okej. &lt;br /&gt;Specjalnie dodałem kurkumy, żeby nadać jakiegoś kolorku, gdyż autorce wyszły blade. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SnoGG4YBy_I/AAAAAAAAAB8/AjzUWuGpPlc/s1600-h/buleczki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SnoGG4YBy_I/AAAAAAAAAB8/AjzUWuGpPlc/s400/buleczki.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5366608621247515634" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-1437933527850005046?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/1437933527850005046/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/08/zote-bueczki-oliwkowe.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/1437933527850005046'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/1437933527850005046'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/08/zote-bueczki-oliwkowe.html' title='Żółte bułeczki oliwkowe'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SnoGG4YBy_I/AAAAAAAAAB8/AjzUWuGpPlc/s72-c/buleczki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-6758174920261607352</id><published>2009-08-01T23:08:00.013+02:00</published><updated>2010-02-08T22:09:56.798+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='naleśniki'/><title type='text'>"Naleśniory" i nietypowy sposób ich podania ;)</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Naleśniki robię już od długiego czasu. Uwielbiam je, bo można przygotować je zarówno na słodko jak i wytrawnie. Najczęściej jednak są po prostu z gotowym dźemem np. wiśniowym lub truskawkowym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiejsze naleśniki zrobiłem z mąki pszennej, kilku garści otrębów pszennych, odrobiny mleka i większej ilości wody. Na farsz złożył się twaróg biały, śmietana i owoce (wydrylowane wiśnie, maliny i śliwki pokrojone w kosteczkę). Nie dodawałem cukru, bo owoce zapewniły wystarczającą słodycz. Przesadziłem z nabiałem, dlatego też następne moje naleśniki będą w wersji wegańskiej. Może uda zrobić się także z innej mąki, bo pszenna nie jest najlepsza. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ze zdjęciami trochę zaszalałem. To właśnie ich robienie zajęło mi sporo czasu i przygotowanie dzisiejszego obiadu znacznie się przedłużyło. Na początku miałem problem z ciekawym ułożeniem ich na talerzu. Później zastanawiałem się czym wypełnić pusty talerz... W końcu wyszło niewiadomo co;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji zdobienia kakao, naszła mnie myśl, żeby wykorzystać je do farszu. Macie może jakieś pomysły? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogromnie podoba mi się sztuka dekorowania potraw i profesjonalne siekanie, cięcie składników. Chciałbym się tych dwóch rzeczy nauczyć. Krojenie już ćwicze, chociaż na razie idzie kiepsko, ale się nie poddaje:).&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SnS5lNVT0PI/AAAAAAAAABk/xsBp3g6gszM/s1600-h/nale%C5%9Bniki2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SnS5lNVT0PI/AAAAAAAAABk/xsBp3g6gszM/s400/nale%C5%9Bniki2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5365117104990441714" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SnS5uFqV45I/AAAAAAAAABs/0V0gDXtH9J8/s1600-h/nale%C5%9Bniki3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SnS5uFqV45I/AAAAAAAAABs/0V0gDXtH9J8/s400/nale%C5%9Bniki3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5365117257549996946" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SnS52Qx2QMI/AAAAAAAAAB0/zsjJfpglTV8/s1600-h/nale%C5%9Bniki1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SnS52Qx2QMI/AAAAAAAAAB0/zsjJfpglTV8/s400/nale%C5%9Bniki1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5365117397973221570" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-6758174920261607352?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/6758174920261607352/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/08/nalesniory-i-nietypowy-sposob-ich.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/6758174920261607352'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/6758174920261607352'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/08/nalesniory-i-nietypowy-sposob-ich.html' title='&quot;Naleśniory&quot; i nietypowy sposób ich podania ;)'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SnS5lNVT0PI/AAAAAAAAABk/xsBp3g6gszM/s72-c/nale%C5%9Bniki2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-1765906200777111198</id><published>2009-07-30T22:33:00.017+02:00</published><updated>2010-10-29T21:52:43.123+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><title type='text'>Czas na ciacho - "Murzynek"</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Od kiedy znalazłem &lt;a href="http://www.puszka.pl/przepis/3933-_cygan_czy_murzynek_.html"&gt;ten wspaniały przepis&lt;/a&gt; robię "Murzynka" bardzo często. Przygotowanie ciasta, gdy ma się wyjęte wszystkie składniki, zajmuje dosłownie chwilkę. Pieczenie trwa od 45 do 60 minut. Przyjemny zapach wydobywający się z piekarnika strasznie wzmaga apetyt. Zdarzyło mi się raz, że ciasto jeszcze dobrze nie ostygło, a już go nie było:). &lt;br&gt;&lt;br /&gt;Proporcje wystarczą na małą blachę (np. keksówkę). Poniżej podaję przepis.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;2 szkl. mąki &lt;br /&gt;1 szkl. cukru (oryginalnie jest tyle, ale 1/2 szkl. wystarczy w zupełności)&lt;br /&gt;1/2 szkl. oleju &lt;br /&gt;3/4 szkl. mleka sojowego (lub zwykłego)&lt;br /&gt;1 łyżka cynamonu &lt;br /&gt;1 łyżka (duża) sody &lt;br /&gt;(lub ta sama ilość proszku do pieczenia - nie ma niebezpieczeństwa posmaku sody)&lt;br /&gt;1 łyżka (duża) kakao &lt;br /&gt;3 łyżki (duże) dżemu &lt;br /&gt;1 cukier waniliowy &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wersja bogatsza:&lt;br /&gt;bakalie- rodzynki, orzechy, kandyzowana skórka pomarańczowa, mieszanka do keksu itp.&lt;br /&gt;na wierzch wiórki kokosowe i/lub stopiona czekolada &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;W misce najpierw mieszamy suche składniki - mąkę, cukier, proszek do pieczenia, cynamon, kakao i ew. bakalie. Następnie wlewamy olej i mieszamy, aby się wchłonął. Później dżem, mleko. Trzeba dobrze wymieszać. Ciasto jest dość gęste, ale można dolać więcej płynu. Wykładamy keksówkę papierem do pieczenia. Wstawiamy do wcześniej rozgrzanego pieca. Temperatura zależy od piekarnika. W gazowym będzie większa, natomiast w elektrycznym z termoobiegiem mniejsza. Autor oryginalnego przepisu podaje 200 st. C i 45 minut. Ja piekę w temp. 175-180 st. C. trochę dłużej - "na oko". Nakłuwam patyczkiem do szaszłyków aby sprawdzić czy się upiekł. Jeśli jest czysty to oznacza, że można go wyjąć z pieca. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SnIJgI9HC7I/AAAAAAAAAA8/xSOWWMYPKgI/s1600-h/murzynek2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SnIJgI9HC7I/AAAAAAAAAA8/xSOWWMYPKgI/s400/murzynek2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364360553915943858" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SnIJgacvMNI/AAAAAAAAABE/Qv8EzU_Twlw/s1600-h/murzynek1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SnIJgacvMNI/AAAAAAAAABE/Qv8EzU_Twlw/s400/murzynek1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364360558612000978" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-1765906200777111198?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/1765906200777111198/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/07/czas-na-ciacho-murzynek.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/1765906200777111198'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/1765906200777111198'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/07/czas-na-ciacho-murzynek.html' title='Czas na ciacho - &quot;Murzynek&quot;'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SnIJgI9HC7I/AAAAAAAAAA8/xSOWWMYPKgI/s72-c/murzynek2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-5396600153136126629</id><published>2009-07-29T22:08:00.009+02:00</published><updated>2010-05-02T13:59:49.805+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ziemniaki'/><title type='text'>Gulasz indyjski</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Chyba trochę przesadziłem nazywając ten gulasz indyjskim, ale wszystko co zawiera przyprawę curry właśnie z Indiami mi się kojarzy. &lt;br&gt;&lt;br /&gt;To co dobre powstaje oczywiście przypadkowo i tak też było z tym daniem. Początkowo był to farsz do naleśników a dzięki dodaniu ziemniaków stał się czymś w rodzaju gulaszu.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;kilka ziemniaków &lt;br /&gt;1 papryka czerwona &lt;br /&gt;1-2 cebule &lt;br /&gt;1-2 ząbki czosnku &lt;br /&gt;3-4 marchewki (zależy jakie duże)&lt;br /&gt;kilka pieczarek &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;przyprawy: &lt;br /&gt;curry &lt;br /&gt;papryka słodka &lt;br /&gt;tymianek &lt;br /&gt;pieprz ziołowy &lt;br /&gt;sól ziołowa &lt;br /&gt;sos sojowy ciemny &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Sposób przygotowania:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;W jednym naczyniu ugotować do miękkości ziemniaki, ale tak żeby się nie rozpadały. Przed połączeniem składników pokroić ziemniaki na mniejsze kawałki. W drugim naczyniu przysmażyć pokrojoną w kostkę cebulkę i czosnek przeciśnięty przez praskę. Następnie dodawać kolejno: pokrojoną w kosteczkę paprykę, startą na tarce marchewkę oraz pokrojone w plasterki pieczarki. Kiedy warzywa zmiękną, przyprawić. Połączyć z ziemniakami i delikatnie wymieszać. Podgrzać i podawać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SnC0YZenJCI/AAAAAAAAAA0/h0biRJVeTVA/s1600-h/gulasz_indyjski.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SnC0YZenJCI/AAAAAAAAAA0/h0biRJVeTVA/s400/gulasz_indyjski.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5363985487447401506" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-5396600153136126629?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/5396600153136126629/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/07/gulasz-indyjski.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/5396600153136126629'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/5396600153136126629'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/07/gulasz-indyjski.html' title='Gulasz indyjski'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SnC0YZenJCI/AAAAAAAAAA0/h0biRJVeTVA/s72-c/gulasz_indyjski.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-6399618766380603808</id><published>2009-07-24T22:53:00.018+02:00</published><updated>2010-02-08T22:12:25.132+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatka / surówka'/><title type='text'>Owocowa kolacja</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Kilka dni temu podczas upałów naszła mnie chęć na lekką kolację w postaci sałatki owocowej. Długo nie musiałem szukać, bo znalazłem odpowiednią na &lt;a href="http://www.puszka.pl/przepis/2336-salatka_owocowa_ze_swiezych_owocow_.html"&gt;puszce.pl&lt;/a&gt;.  &lt;br /&gt;Bardzo mi smakowała. Dodałem zamiast sugerowanego grapefruita, dość drobno pokrojoną w kostkę morelę. Następnym razem nie mogę zapomnieć o cynamonie (lub kardamonie, który chciałem użyć w zastępstwie), bo z pewnością sałatka będzie lepsza.&lt;br&gt; &lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SmuPIfpCvHI/AAAAAAAAAAs/fJSLWZU-aOw/s1600-h/owocowa_sa%C5%82atka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SmuPIfpCvHI/AAAAAAAAAAs/fJSLWZU-aOw/s400/owocowa_sa%C5%82atka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5362537157410077810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-6399618766380603808?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/6399618766380603808/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/07/owocowa-kolacja.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/6399618766380603808'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/6399618766380603808'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/07/owocowa-kolacja.html' title='Owocowa kolacja'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SmuPIfpCvHI/AAAAAAAAAAs/fJSLWZU-aOw/s72-c/owocowa_sa%C5%82atka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7491095771198054605.post-2177601234722245793</id><published>2009-07-19T18:41:00.006+02:00</published><updated>2009-07-29T16:18:19.776+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grzyby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><title type='text'>Pierwszy post i pierwszy raz boczniaki</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Witam.&lt;br /&gt;Bardzo długo myślałem nad stworzeniem bloga kulinarnego i w końcu urzeczywistniłem to co siedziało w mojej głowie. W między czasie zdąrzyłem przejść na wegetarianizm i teraz ciesze się podwójnie, a nawet potrójnie, bo przyczynię się w pewnym sensie do jego propagowania.&lt;br&gt;&lt;br /&gt;Zacząć chciałem już wczoraj przygotowując zapiekanki, ale z braku bagietki wyszły w końcu tosty, które niestety nie zasłuzyły na zdjęcie (może niesłusznie).&lt;br&gt;&lt;br /&gt;Chciałem, aby pierwsze wrażenie było jak najlepsze i przygotowałem obiad z boczniakami. Na grzyby lubie chodzić, jednak tych nie trzeba było długo szukać, bo znalazłem je na półce w osiedlowym sklepie. Nie przypadły mi do gustu może dlatego, że jem tylko pieczarki, borowiki i "zajączki". Oprócz grzybów były pyrki, gotowana marchewka oraz duszona młoda kapusta przygotowana przez mamę.&lt;br&gt;&lt;br /&gt;Ziemniaki zostały ugotowane bez soli. Marchewka pokrojona na kawałki i ugotowana do miękkości, kapusta poszatkowana, przyprawiona bulionem wegetariańskim w proszku, a boczniaki namoczone w mleku, opanierowane w bułce tartej oraz usmażone.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SmuOx_pBiDI/AAAAAAAAAAk/e8YXdA4GAd4/s1600-h/boczniaki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SmuOx_pBiDI/AAAAAAAAAAk/e8YXdA4GAd4/s400/boczniaki.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5362536770862942258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7491095771198054605-2177601234722245793?l=kuchniaww.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniaww.blogspot.com/feeds/2177601234722245793/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/07/pierwszy-post-i-pierwszy-raz-boczniaki.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2177601234722245793'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7491095771198054605/posts/default/2177601234722245793'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniaww.blogspot.com/2009/07/pierwszy-post-i-pierwszy-raz-boczniaki.html' title='Pierwszy post i pierwszy raz boczniaki'/><author><name>Michu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08722886568925531638</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SuRtLilA_gI/AAAAAAAAAEQ/He_TbgXk7Hg/S220/miszcz-forum.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_CdY8sWzfPNw/SmuOx_pBiDI/AAAAAAAAAAk/e8YXdA4GAd4/s72-c/boczniaki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry></feed>
